Normal
0
21
false
false
false
PL
X-NONE
X-NONE
MicrosoftInternetExplorer4
Straż miejska w Pabianicach myśli o zakupie drona. Odbyły się już testy przed sklepem z dopalaczami na Bugaju.
Komendant pabianickich strażników miejskich myśli o zakupie drona. Urządzeniem mieliby sterować funkcjonariusze. W minioną środę odbyły się pierwsze testy. Przez blisko dwie godziny dron robił zdjęcia i filmował okolice sklepu z dopalaczami przy ul. Brackiej naBugaju.
- Dron zniechęcił kilka osób do zakupów. Nie wchodzili dośrodka, gdy dowiadywali się, że „coś” ich filmuje i robi im zdjęcia - mówi Tomasz Makrocki, komendant straży miejskiej w Pabianicach.
Funkcja prewencyjna, którą miałoby spełniać urządzenie, to tylko jedna z zalet drona, dostrzegana przez komendanta.
- Bardzo by nam się przydał, zwłaszcza podczas interwencji związanych z wypalaniem śmieci. Obraz z kamery jest bardzo dobrej jakości. Można też robić spore zbliżenia, jeśli zainteresuje nas jakiś punkt- dodaje Makrocki.
W środę dronem sterował profesjonalny operator, a strażnicy przyglądali się. Żeby obsługiwać urządzenie, trzeba mieć specjalne uprawnienia.
Jeśli straż miejska zdecydowała by się na zakup drona, w budżecie miasta trzeba by było przeznaczyć na ten cel ok. 30 tys. zł. Do tego dochodziłyby także koszty szkolenia strażników z jego obsługi.
- Trzeba iść z duchem czasu - dodaje komendant Makrocki i zapowiada kolejne testy tego urządzenia na terenie miasta.
Przypominamy, że jeszcze urząd miasta nie wymienił dwóch kamer, które spaliły się podczas wiosennej burzy.
nastrój bardzo dobry, nastawienie pozytywne, początkowo lekka ekscytacja. miejsce: mieszkanie przyjaciela. dwie "czyste" osoby towarzyszące.
Normal
0
21
false
false
false
PL
X-NONE
X-NONE
MicrosoftInternetExplorer4
Postanowiłem zajrzeć w głąb siebie, odbyć podróż w nieznane, nie spodziewałem się tylko tego co tam zobaczę. Początkowo wziąłem u kumpla, później byłem wszędzie.
16.15 Wypijam z łyżeczki zbawienną kropelkę, której tak pożądałem. Nie lubię czekania na bodyload, więc włączyłem film z kumplem - Donnie Darko. Po niespełna pietnastu minutach odczuwam zanik kaca z poprzedniego dnia i delikatny ucisk w głowie jak po słabym joincie.
Urodziny, ciepły, jesienny dzień, dwa tygodnie po rzuceniu pracy, brak pieniędzy, duża potrzeba poukładania w głowie narastających problemów
Opisane doświadczenie było moim drugim z trzech poważnych przeżyć mistycznym pod wpływem substancji psychoaktywnych. Było o wiele bardziej klarowne i o wiele dłuższe od pozostałych. Miałem wcześniej raz do czynienia z tą substancją, jednak wtedy nie do końca zrozumiałem ten stan i dodatkowo wydawał mi się płytszy z powodu okoliczności w jakich go doświadczyłem (ja na mesce, grupa znajomych na grzybach które nie bardzo ich porobiły).
Środek: Ayahuasca - 65g mimosy i 20g ruty
Setting: kwadrat
Osoby: Ja, R. i jego dziewczyna A.
Komentarze