Dopalacze wśród dzieci. Po używki sięgają coraz młodsi uczniowie

Kuratorzy sądowi alarmują. Dawniej po używki sięgali licealiści, ale teraz robią to gimnazjaliści, a nawet uczniowie szkół podstawowych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Łódzki
Wiesław Pierzchała

Odsłony

263

Kuratorzy sądowi alarmują. Dawniej po używki sięgali licealiści, ale teraz robią to gimnazjaliści, a nawet uczniowie szkół podstawowych.

Wśród tych ostatnich rekordzista ma zaledwie 7 lat. Jego rodzice z przerażeniem zauważyli, że czasami bywa w dziwnych stanach. Okazało się, że bierze dopalacze. Obecnie chłopiec jest pod opieką specjalistów - terapeutów.

O uzależnieniach alkoholem, narkotykami i dopalaczami - głównie wśród młodzieży - dyskutowano na konferencji naukowej „Konsekwencje prawno-społeczne uzależnień” zorganizowanej przez kuratora okręgowego przy Sądzie Okręgowym w Łodzi. W debacie udział wzięło prawie 130 osób z Łodzi i regionu. Wśród nich byli m.in. sędziowie, policjanci, strażnicy miejscy oraz przedstawiciele fundacji, samorządów i służby więziennej.

- Celem pierwszej tego typu konferencji jest współpraca kuratorów sądowych ze środowiskiem naukowym w ramach zapobiegania uzależnieniom. Skoncentrowaliśmy się na młodych ludziach w wieku 13 - 21 lat i ich rodzinach, często ze środowisk trudnych i patologicznych, z którymi kuratorzy mają najwięcej problemów - wyjaśnia kurator okręgowy Mirosława Gumowska - Bubas.

Jej zastępca, Aneta Stachecka, dodaje: - Ci, którzy sięgają po dopalacze i narkotyki, są coraz młodsi. Przedtem byli to licealiści, a teraz są to gimnazjaliści, a nawet uczniowie podstawówek. Szacujemy, że po używki sięga około 25 procent gimnazjalistów, co napawa niepokojem.

Dzieje się tak dlatego, bo dopalacze są bardzo tanie. Kosztują 4-5 zł i rodzice nawet nie zdają sobie sprawy, że wręczając dzieciom pieniądze na smakołyki w szkolnym sklepiku finansują zakup dopalaczy.

Walka ze sprzedawcami dopalaczy to często walka z wiatrakami. Bywa, że importer sprowadza z Chin bańkę z substancją psychotropową i sprzedaje ja bardzo szybko - zanim służby sprawdzą czy substancja zawiera nielegalne składniki. Niektórzy producenci dosypują do dopalaczy kredę i szkło potłuczone, aby lepiej się wchłaniały do organizmu zupełnie nie dbając o to, że amatorzy używek mogą sobie pokaleczyć drogi oddechowe.

- Liczba osób biorących dopalacze i pijących alkohol jest na stałym poziomie, ale ostatnio znacznie wzrosła liczba ludzi biorących narkotyki - przyznaje Filip Tworkowski, kurator przy Sądzie Rejonowym Łódź - Widzew.

Oceń treść:

Average: 9 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Flunitrazepam

Zrobiłem wczoraj zakupy i zakupiłem 1 opakowanie Rohypnolu (10x2mg) oraz 2 opakowania Benalginu (40x50mg), przedtem zadzwoniłem do apteki i zapytałem czy mają, żeby na darmo nie zapierdalać.. ; (w ciągu dnia trochę jarałem (połówkę na trzech)) poszedłem z kumplem połazić po Gdańsku i później mieliśmy iść na techno. O 21:00 miałem jedno piwo w czubie i zżarłem 2 rohypnole.

  • Pozytywne przeżycie
  • Szałwia Wieszcza

Meeeega strach. U siebie, puste mieszkanie, a towarzyszem był kolega, z którym rozmawiałem na cam.

Nagranie z tripa: 

https://youtu.be/sFwKBDLS1h8

 

Biorę bucha szałwi meksykańskiej (ekstrakt x 10) z fajnej, dużej fajki. Łoops. Momentalnie robi się inaczej. Biorę drugiego. Gigantycznego. Mówię tylko:

- O kurwa, ooo, Domino, ratuj mnie. O chuj. O kurwa. - do kolegi, który mi towarzyszy przez internet.

Domino pyta "Co? aż tyle się zaciągnąłeś?", a ja nie odpowiadam. Patrzę się na swoje nogi i nagle (relacja zgodnie z nagranym filmikiem) mówię:

- O o! O o! U u!

  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tripraport

W ciągu miesiąca poprzedzającego opisywane wydarzenia, miałem okazję wychodzić na tripy aż trzy razy. Opisywany miał być czwarty i ostatni. Przynajmniej na jakiś czas. Wszystkie poprzednie były z założenia lekkie, więc jeżeli pojawiła się tolerka to niewielka. Umysł również daleki był od wyżęcia, choć czułem już lekkie zmęczenie psychodelikami. Zdecydowałem się jednak tripować ze względu na to, że była okazja zrobić to z bliskimi mi osobami. Do moich dawnych towarzyszy podróży - P i S doszli jeszcze inni lokatorzy z mojego starego mieszkania - J, H i Se. Trip miał miejsce w nocy w lesie pod miastem, na najwyższym wzniesieniu w okolicy, przy ognisku.

Wstęp: Okres sylwestrowo-świąteczny, będący dobrą okazją do odwiedzin starych znajomych i stron rodzinnych dobiegał końca. Mimo tego, wciąż nie udało się zorganizować wspólnego wyjścia na tripa. Na szczęście, z okazji Święta Trzech Króli, w ledwie rozpoczętym nowym roku, przytrafił się długi weekend. Postanowiłem więc złożyć wizytę w moim byłym mieszkaniu i zgodnie z planem, potripować na homecie. Było go trochę mało, bo jakieś 75-80mg na 5 osób, jednakże wystarczyło na całkiem wesoły psychodeliczny spacer. Raport jak zwykle pisany po długim czasie (3 lata).

  • Marihuana
  • MDMA
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

na początku trochę wątpliwości, ale towarzystwo, klimat, muzyka zrobiły swoje.

Wszystko działo się na domówce sylwestrowej organizowanej w domu, w którym kiedyś mieszkałam a teraz jest przerobiony na gabinet mamy. Byłam trochę spięta, bo to pierwsza taka impreza organizowana w tym domu, na około mnóstwo wścibskich sąsiadów (piszę to bo w dalszej opowieści się do tego odniosę). Po spaleniu paru blantów i bong (bongów?) mój chłopak podchodzi do mnie i pyta się czy nie chciałabym spróbować MDMA. Sporo czytam na temat narkotyków, więc temat nie był mi obcy, wiedziałam jak mniej więcej to działa, ale nigdy nie próbowałam.