E-papierosy mogą uszkodzić aortę

Popularne "wapowanie" niszczy naczynia krwionośne serca równie bardzo jak tradycyjne papierosy - ostrzega prof. Robert West University College w Londonie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

o2.pl
Tomasz Wiślicki

Odsłony

362

Popularne "wapowanie" niszczy naczynia krwionośne serca równie bardzo jak tradycyjne papierosy - ostrzega prof. Robert West University College w Londonie.

West nie zgadza się z brytyjskim ministerstwem zdrowia. Według resortu elektroniczne papierosy to "dobry sposób na rzucenie palenia" i "bezpieczniejszy od tradycyjnego palenia o 95%". - czytamy w "The Sun".

"E-papierosy są dużo bardziej niebezpieczne niż to się wszystkim wydaje. Trzeba podkreślić, że żadne badania nie stwierdzają, że używanie elektronicznych papierosów jest bezpieczne" - powiedział profesor West.

Wśród krytyków ministerstwa można znaleźć nie tylko prof. Westa. Na odbytym niedawno w Rzymie Europejskim Kongresie Stowarzyszenia Kardiologów, jego komunikat nazwano "przedwczesnym". Opublikowano tam badania, pokazujące, jak e-papierosy usztywniają aortę. Taki stan głównej tętnicy, odprowadzającej utlenioną krew z komorowej części serca, znacznie zwiększa ryzyko rozwoju chorób kardiologicznych, a co za tym idzie, także i śmierci.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

bogucki.l (niezweryfikowany)

A można poprosić o link do publikacji ?
pokolenie Ł.K.

@bogucki.l Zdaje sie, że chodzi o to: http://content.onlinejacc.org/article.aspx?articleid=2526757&resultClick=3 - nie wiem, czy dla zwykłego zjadacza chleba jest to gdzieś dostepne za darmo.
pokolenie Ł.K.

Od pewnego czasu pod każdym wpisem na temat e-palenia pojawiają się komentarze eksponujące w kółko te same dwie marki, toteż pozwoliłem sobie wyczyścić te mało kreatywne kryptoreklamy. Ceny reklam na naszym portalu są chyba przystępne, zapraszamy zatem do skorzystania z właściwej formy.
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie bardzo pozytywne, z nutką respektu dla substancji oraz stresu przed pierwszym razem. Większą część tripa spędziłem w swoim pokoju.

       Na samym początku zaznaczam, że trip miał miejsce ponad roku temu, jednak zdecydowałem się go opisać, ponieważ był to mój jak na razie jedyny prawdziwy trip po tej substancji (późniejsze były o wiele mniej ciekawe). Tego dnia około godziny 17 wróciłem z uczelni do mieszkania, był to koniec tygodnia, nadchodził upragniony weekend. Kilka dni wcześniej zamówiłem sobie kartonik 220ug LSD-25 o tajemniczej nazwie 'Alice in Wonderland'. Byłem bardzo podekscytowany, to był mój pierwszy raz z jakimikolwiek psychodelikami (jak przyszłość pokazała - od tego się wszystko zaczęło).

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Dobre nastawienie, delikatny stres, ciekawość, zmęczenie po całym dniu, oczekiwania: chill

Mało tu ostatnio tych tajemniczych "pierwszych razów", które wszyscy ciągle wspominamy. Może zatem pora na mój?

Chciałbym w życiu spróbować wszystkiego, jestem ciekawym świata małym kujonkiem szykującym się na olimpiadę z chemii zatem i substancje psychoaktywne przykuły moją uwagę. Niesamowitym dla mnie jest, że można tak łatwo zmienić postrzeganie, percepcję, odkrywać nowe, zwiedzać nieznane... wrócmy może do meritum.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Pełna euforia, komunikacja niemalże telepatyczna, dostrzeganie piękna w naturze i utożsamianie się z nią.

Psylocybina.... Piękno które dane było mi posmakować... Opowiem swoje pierwsze dwa razy, ponieważ nie chcę tworzyć dwóch TR :)