To byl moj 2 raz, wczesniej palilem tylko jakas sieje ale bez efektow: za slaba, za malo, za duzo chetnych.
Ponad 19 mln dolarów to wartość około 180 kg wysokiej jakości metamfetaminy, którą przejęły filipińskie siły bezpieczeństwa na północy kraju.
Ponad 19 mln dolarów to wartość około 180 kg wysokiej jakości metamfetaminy, którą przejęły filipińskie siły bezpieczeństwa na północy kraju. To sukces nowo wybranego prezydenta, który obiecał walkę z przestępczością - pisze w poniedziałek agencja AP.
Jak oznajmił komendant filipińskiej policji Ronald dela Rosa, w niedzielę służby bezpieczeństwa znalazły w opuszczonym gospodarstwie w mieście Claveria 180 plastikowych toreb wypełnionych "shabu", co w regionalnym żargonie oznacza metamfetaminę.
Władze badają obecnie, czy narkotyki pochodziły z przemytu czy zostały wyprodukowane na Filipinach. Dela Rosa przypomniał, że Claveria to miasto przez które na Filipiny dociera metamfetamina.
Szef policji poinformował również, że w ciągu ostatniego miesiąca ponad 100 uzbrojonych handlarzy narkotyków zginęło w starciach z funkcjonariuszami policji, a tysiące narkomanów zgłosiło się na przymusowe leczenie w ramach wzmożonej kampanii antynarkotykowej.
Dela Rosa przyznał, że narkomania jest problemem wśród policjantów; w piątek u dziewięciu funkcjonariuszy z różnych oddziałów regionalnych wykryto narkotyki w organizmie i wkrótce zostaną im postawione zarzuty.
Nowo wybrany prezydent Filipin Rodrigo Duterte obiecał, iż w ciągu pierwszych sześciu miesięcy swoich rządów rozprawi się z korupcją i handlarzami narkotyków.
To byl moj 2 raz, wczesniej palilem tylko jakas sieje ale bez efektow: za slaba, za malo, za duzo chetnych.
Czwartkowy wieczór, około 10 grudnia 2010 (nie mam dokładnej daty). Spokojny, ale zniecierpliwiony żeby spożyć nową substancję. Trochę zniechęcony negatywną opinią Hyperreala, jednak to się zmieniło :D
Większość danych z eksperiencji mam zapisane na telefonie w formie luźnych, nie do końca trzeźwych notatek, ale staram się przypomnieć szczegóły jak najbardziej się da. Czasy są przybliżone, zresztą potem straciłem poczucie więc będę mówił w skrócie...
21: punkt 0, spożycie długo przygotowywanej substancji. Trzeba było połknąć trochę słonej wody gdyż zfiltrowanie tego nie było proste, ale następnym razem już szło łatwiej i bez trucia się solą.
Delikatna nerwowość, ale też ekscytacja wywołana wyczekiwanym pierwszym razem na kwasie. Stresujący tydzień, dzień wcześniej zdane prawko, co poprawiło mi bardzo humor. Miejsce: dom ziomka, brałem z dziewczyną, najlepszym przyjacielem, jego dziewczyną i paroma innymi ludźmi, których wcześniej nie znałem.
Piszę ten tripraport, aby spróbować poukładać sobie w głowie i przypomnieć co się działo tamtego wieczoru i przy okazji się tym z kimś podzielić. Ramy czasowe nie będą zbyt dokładne, ponieważ całkowicie straciłem poczucie czasu, także nie sugerujcie się nimi za bardzo.