Ciężki los dilera. Pogrążył „Kadafiego”

Były pośrednik narkotykowy opowiadał w sądzie, że co miesiąc płacił 1,5 tys. złotych ludziom Tomasza B. „Kadafiego” za ochronę.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Pomorska
Maciej Czerniak

Odsłony

1634

Rozprawa gangu Tomasza B. „Kadafiego” rozpoczęła się wczoraj w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy z opóźnieniem. Bezpieczeństwa na dwóch piętrach sądowego gmachu strzegli policyjni antyterroryści. Krótko przed wprowadzeniem na salę rozpraw Macieja B. „Maciuli” oskarżonego o zabójstwo dokonane w 2009 roku, pomieszczenie opuścił pirotechnik w ochronnym uniformie.

Tylnym wejściem na salę rozpraw policjanci wprowadzili świadka Marcina M.

Barczysty, postawny mężczyzna na wezwanie sędzi Barbary Malatyńskiej wstał i podszedł do pulpitu przeznaczonego dla świadków. Na samym wstępie zapewnił, że podtrzymuje wszystkie swoje wcześniej złożone zeznania w tej sprawie. M. twierdził, że od 2007 roku współpracował z bydgoską grupą „Kadafiego”, z początku - jak zaznaczał - nie wiedząc, że ma do czynienia z tą właśnie organizacją przestępczą.

- Odbierałem od nich narkotyki i sprzedawałem innym osobom - wyjaśniał M. - Nie miałem własnego rejonu, ale musiałem się im opłacać. To była zorganizowana grupa przestępcza, której szefem był B. - dodał M. podkreślając, że trzon gangu stanowili: obecny na sali rozpraw Maciej B. „Maciula” oraz między innymi Adam P. „Pluto”.

M. opowiedział w sądzie o sytuacji z udziałem ludzi o pseudonimach „Bączek” i „Pijak”. - Wywieźli mnie do lasu i skopali. Próbowałem uciec, ale miałem złamaną nogę. Odwieźli mnie do domu - mówił M. zaznaczając, że następnego dnia po operacji nastawienia złamanej kości jeden z agresorów odwiedził go w szpitalu.

Dopiero później - jak zapewnia M. - został umówiony na spotkanie z szefem domniemanej grupy przestępczej, Tomaszem B. Spotkanie miało miejsce w rejonie stadionu „Zawiszy”. Od tego czasu co miesiąc M. płacił grupie przestępczej za „ochronę”.

- Pieniądze zanosiłem Adamowi P. do sklepu, który prowadził (z odżywkami dla kulturystów przy ulicy Pomorskiej, przyp. red.) - wyjaśniał Marcin M. - W zamian miałem być nietykalny.

M. w grupie zajmował się handlem narkotykami. Dokładniej odbierał od czołowych postaci gangu co miesiąc kilogram, dwa i więcej amfetaminy, marihuany i tabletek extasy.

- Porcjowałem narkotyki na mniejsze paczki, po pół kilograma - mówi M.

A następnie sprzedawał tak przygotowany towar dilerom „detalicznym”. Twierdzi, że w Fordonie, gdzie mieszkał, na gang Tomasza B. mówiono „chłopaki z miasta”.

M. opowiedział też o innej sytuacji. Jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem „pracy” dla Tomasza B. został napadnięty. Miał odebrać od jednego z pośredników zamówione narkotyki. Spotkanie umówiono nad Wisłą, pod fordońskim mostem. Na miejscu transakcji ostatecznie nie sfinalizowano. Za to dotkliwie dano odczuć M., kto w mieście kieruje interesami. Marcin M. został pobity:- Miałem pozdzieraną skórę, twarz całą zakrwawioną. Poszedłem do lekarza. Dowiedziałem się, że nosa mi nie złamano.

M. został zatrzymany za handel narkotykami w 2012 roku. Był już za to skazany. Dobrowolnie poddał się karze 2,5 roku więzienia.

W ciągu 10 lat, między 2001 a 2011 rokiem (kiedy policja aresztowała pierwszych 8 osób z zarządu grupy), gang na sprzedaży ponad 490 kg amfetaminy, 390 kg marihuany i 300 tys. tabletek ekstazy zarobił co najmniej 21,5 mln zł. W posiadaniu grupy była też kokaina. Gang kontrolował ponadto agencje towarzyskie i przydrożną prostytucję w okolicach Bydgoszczy.

Za kratami przebywa obecnie jednak tylko jeden człowiek Tomasza B. - Maciej B. „Maciula” jest oskarżony o zastrzelenie w lesie pod Tryszczynem 24-letniego dilera narkotykowego Kamila Ch. Grozi mu dożywocie.

Oceń treść:

Average: 9.6 (7 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Spokój, pozytywne nastawienie, cheć poprawy swojego życia wyjścia z uzależnienia

Witam. Od kilku lat regularnie brałem narkotyki zaczynając od alko przez trawę do kryształu i opio. Wczoraj postanowiłem zażyc grzybki, które miałem na stanie od jakiegoś czasu wcześniej miałem doczynienia z małymi dawkami pokroju 2-4g suszonych. Poprzednie tripy wspominam dobrze, ot wizualizacje wgląd w siebie, euforia. Lecz po poprzednich tripach odczuwałem niedosyt, chciałem poczuć pełnie działania magicznych grzybów.

  • LSD-25
  • Miks

Impreza psytrance'owa. Miejsce, które znam i lubię. Dobry nastrój.

Sobotni wieczór. Before że znajomymi, oni przy piwku ja o wodzie z cytrynka psychicznie nastawiona na noc z wujkiem hoffmanem i wspomagaczem w postaci połówki pixy (bitcoin, który został mi z poprzedniej imprezy, dający adowalający efekt). Miło spędzony czas, sprzyjająca dobra atmosfera. Około północy rozdzieliliśmy się na ekipę udającą się na trance'y (H,A i ja) i resztę która poszła pić dalej.

  • Inne
  • Pentedron

Różne.

Uwaga! Od dnia 1 lipca 2015 roku substancja w Polsce NIELEGALNA.

Pierwszą z opisywanych przeze mnie substancji będzie Pentedron, znany również jako 1-fenylo-2-metyloaminopentan-1-on / alfa-metyloamino-walerofenon.

  • 2C-T-2

Udało mi się pozyskać 2C-T2, byłem bardzo podniecony, że mogę spróbować tej substancji. Był piątek, wybrałem się z kumplem do pubu na imprezę techno. Muszę tutaj zaznaczyć, że pierwszy raz wybrałem się na taką imprezkę, do tej pory zazwyczaj obracałem się w metalowych klimatach. Warto także zanotować, że nigdy nie brałem ekstazy - prawdopodobnie dlatego, że nie wchodziłem w te klimaty, a poza tym nie jest ona popularna w moim mieście - tak więc była to moja pierwsza fenetylamina.