TR napisany przez usera Trebron_Kugelszwanc w serwisie wykop.pl, tekst zamieszczony za jego zgodą.
Mężczyzna kręcił się pod szkołą podstawową w Reczu, obserwując dzieci na boisku. Nietypowe zachowanie mężczyzny zwróciło uwagę funkcjonariuszy.
Policjanci z Recza zatrzymali mężczyznę, który miał przy sobie przynajmniej dwie porcje amfetaminy. Mężczyzna kręcił się pod szkołą podstawową w Reczu, obserwując dzieci na boisku. Nietypowe zachowanie mężczyzny zwróciło uwagę funkcjonariuszy.
Na dziwne zachowanie mężczyzny zwrócili uwagę policjanci podczas patrolu. - Mężczyzna kręcił się tuż przy ogrodzeniu szkolnego boiska, na którym grały dzieci. To niewielka miejscowość, więc od razu zauważyli, że to ktoś obcy. Twierdził, że przechodził tamtędy przypadkiem i zatrzymał się żeby popatrzyć na grające w piłkę dzieci - mówi Onetowi kom. Jakub Zaręba z choszczeńskiej policji. - Policjanci postanowili go wylegitymować, wtedy 38-latek zrobił się nerwowy. Podczas przeszukania okazało się, że ma przy sobie gram amfetaminy - dodaje.
Oczywiście, jak często bywa w takich przypadkach, mężczyzna tłumaczył, że narkotyki znalazł i schował do kieszeni. W końcu jednak przyznał, że amfetamina należy do niego. Choć policjanci nie przyłapali mężczyzny na rozdawaniu narkotyków mają pewne podejrzenia. - Ten gram, który posiadał 38-latek spokojnie wystarczyłby na dwie porcje dla dzieci - mówi Zaręba. - Z naszych doświadczeń wynika, że najczęściej najpierw dilerzy rozdają narkotyki, jednak w tym wypadku pozostają nam jedynie przypuszczenia - dodaje.
38-latek został zatrzymany za posiadanie narkotyków. Grozi mu kara do trzech lat więzienia. O jego dalszym losie zdecyduje sąd. Jak przyznaje komisarz Zaręba, problem z narkotykami w szkołach wciąż istnieje, jednak najczęściej dilerami są osoby małoletnie. - W ostatnim czasie obserwujemy wzrost sytuacji, gdy osoby dorosłe użyczają narkotyki dzieciom. W tym roku mieliśmy w naszym powiecie już kilka takich sytuacji - mówi policjant.
TR napisany przez usera Trebron_Kugelszwanc w serwisie wykop.pl, tekst zamieszczony za jego zgodą.
Otoz wszystko to co mam zamiar opisac, wydarzylo sie mniej wiecej 1,5 roku temu, we wczesna wiosne... jezeli mnie pamiec nie myli, byl to zapewne marzec lub kwiecien. Mielismy z jakiejs okazji (nie pamietam juz niestety dlaczego) kilka dni wolnych od budy, i zeby bylo smiesznie, na te kilka dni, moii starzy wybyli z domu na jakas wycieczke za granice... Szkoly nie bylo, chata wolna... czegoz jeszcze do szczescia potrzeba ??? Stwierdzilismy z moim najlepszym kumplem (psedonim Rochu), iz mozna by ten wolny czas wykorzystac i pokrecic sie troche na czyms naturalnym, a najlepiej na skunie.
Substancja: BXM 3 razy (450:1000 x2, 600:1000) DXM:Benzydamina
Set & settins: Niemal idealne, sam w domu, noc, brak internetu dzieki któremu mogłem poznać jak romantycy zastepowali sobie pragnienie kontaktu z innymi ludzmi o tym później
Co z tego wynika: sporo smiesznych, duzo interesujacych i całe mnóstwo dziwnych rzeczy
Trip report: Żaden trip report opis obserwacji ułożonych w kategoriach
Ok zaczynamy!
urodziny, Holandia
W urodziny około 13:00 przyjechał do mnie diler z zakupami za 150 euro. Od razu po wyjściu z jego auta musiałem zgubić LSD, którego potem naćpany szukałem kilka razy. Może to i dobrze, po takim miksie mogłoby mi już odwalić za mocno... Pominę tutaj pierwsze 10 godzin, podczas których wciągałem tylko sfecony koks i piguły. Przejdziemy od razu do akcji ketaminowych i mieszania. Nie będzie typowo chronologicznie, po prostu zapodam Wam kilka przeżytych filmów, bo to naprawdę dobre hity. Choć ćpałem już prawie wszystko co możliwe, nie miałem pojęcia, że mózg może zrobić takie cuda.
Komentarze