Czeskie narkotyki w Świdnicy. Podejrzany zatrzymany

Mężczyzna twierdził, że środki odurzające przywiózł z Czech. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radio Wrocław

Komentarz [H]yperreala: 
Zagadka dla czytelników: czemu przyłapani na posiadaniu bohaterowie tego rodzaju newsów tak ochoczo dokładają sobie kolejny zarzut przyznając się do przemytu? Odpowiedzi prosimy przesyłać na kartkach pocztowych, ale ostatecznie można też zamieszczać w komentarzach.

Odsłony

265

Policjanci z komendy powiatowej w Świdnicy zatrzymali młodego mężczyznę podejrzanego o przestępstwa narkotykowe. W trakcie kontroli funkcjonariusze ujawnili przy nim znaczne ilości marihuany. Mężczyzna twierdził, że środki odurzające przywiózł z Czech. O jego dalszym losie zdecyduje sąd. Przypomnijmy, że w świetle ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii za posiadanie narkotyków grozi do 3, a gdy przedmiotem przestępstwa jest ich znaczna ilość do 10 lat pozbawienia wolności.

Funkcjonariusze z Ogniwa Patrolowo - Interwencyjnego Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy uzyskali informację, że przebywający na terenie miasta 19-letni mężczyzna może posiadać narkotyki. Jak ustalono, chłopak przyjechał do Świdnicy w poszukiwaniu pracy. W trakcie kontroli okazało się, że miał przy sobie marihuanę, z której można było uzyskać blisko 250 porcji handlowych. Podejrzany został zatrzymany w policyjnym areszcie.

Mężczyzna usłyszał już zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających oraz przewozu wewnątrzwspólnotowego narkotyków, ponieważ wyjaśnił, iż marihuanę przywiózł z Czech. W trakcie przesłuchania powiedział również policjantom, że narkotyki posiadał na własny użytek.

Przypomnijmy, że w świetle ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii za posiadanie narkotyków grozi do 3, a gdy przedmiotem przestępstwa jest ich znaczna ilość do 10 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-ACO-DMT
  • 4-HO-MET
  • Metoksetamina
  • Problemy zdrowotne

Wieczór, pokój, nastrój wyrównany.

Data tripa: 10.04.2014
 Od początku wybór poszedł na metodę podania domięśniowego. Wszystko wymieszałam razem i rozpuściłam w 3,5 ml wody. Zwykle nie mam problemu z wejściem do mięśnia, tutaj nie chciałam ewentualnie marnować materiału podając go podskórnie. Dlatego też zanim poszedł strzał upewniałam się. Zdawało mi się, że weszłam w mięsień, do tej pory w sumie nie jestem pewna jak w końcu było. Bliżej jest wersji tego, że poszło IV, co jak wiadomo = duże zaskoczenie, bo szybsze wejście i zdecydowanie mocniejsze.

  • Tramadol

nazwa substancji: tramal - kapsułki po 50mg (10*50mg=500mg)

poziom doświadczenia użytkownika - kiedyś dosyć często MJ, teraz już tylko sporadycznie. ostatnio troche aptekarskich eksperymentuf.


"set & setting" - troche podekscytowany, nastawiony pozytywnie, żadnych obaw. łyknąłem do domu na noc. rodzina obecna. luz.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

lato, słoneczny dzień, z dwoma dobrymi kumplami (opisani jako M i K), podejście całkiem dobre, nie wiedziałem czego oczekiwać więc nie nastawiałem się za bardzo.

Wprowadzenie: Niniejszy raport został pomyślany jako trzecia część psychodelicznego tryptyku. Pomysł polega na tym, że każdy z trójki osób uczestniczących w podróży, napisał na jej podstawie TR opisujący wydarzenia sprzed 2,5 roku. Nie narzucaliśmy sobie żadnej odgórnej formy ani nie dzieliliśmy się tym, kto z nas opisze konkretne wydarzenia a kto wstrzyma się od ich przytaczania pozostawiając je dla reszty. Na pewno część wątków będzie się więc powtarzała. Zamieszczam linki do pozostałych części tryptyku:

  • Amfetamina
  • Inne
  • Katastrofa
  • Mieszanki "ziołowe"

Zajebiście się czułem ogólnie, feta dawała uczucie błogostanu, zajebiście się gadało. Zapaliłem to chaotycznie-spontanicznie za supermarketem kiedy miałem udać się na małe zakupy.

Po raz kolejny moja nieciekawa historia z dopalaczami zaczęła się spontanicznie, znowu przez przypadek spotkałem kogoś kto miał ''palenie''. Jako że byłem już dosyć nafutrowany a w takim stanie mały buszek dawał przyjemne uczucie błogostanu, euforia zaczyna uderzać falowo i ogólnie człowiek się zajebiście czuje. Ale wracając do opisywanych tu wydarzeń, spotkałem przed supermarketem zachodniej sieci mojego dosyć dobrego kolegę, nazwijmy go D - o tak, D jak debil do niego pasuje.