Nocne naloty na sklepy z alkoholem. Członkowie komisji będą dostawać pieniądze

45 złotych dostanie członek miejskiej komisji antyalkoholowej, jeśli nocą skontroluje sklep z trunkami.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Współczesna.pl
hel

Odsłony

461

45 złotych dostanie członek miejskiej komisji antyalkoholowej, jeśli nocą skontroluje sklep z trunkami.

Taka propozycja znalazła się w projekcie programu, który ma ograniczyć dla młodzieży dostęp do alkoholu. Pierwszy w historii miasta, opracowany niedawno raport z sejneńskich szkół bije na alarm. Z dokumentu wynika, że co piąty uczeń „podstawówki” pije. Natomiast w szkołach ponadpodstawowych po trunek sięga co drugi. Na dodatek, co czwarty z nich pije parę razy w miesiącu.

Młodzież spożywa alkohol u kolegów, w domach, w szkołach i podczas szkolnych wycieczek.

Co trzeci uważa, że jest on dobry na sen, a co czwarty utrzymuje, że piwo nie jest szkodliwe dla zdrowia. Z raportu wynika też, że w mieście nie ma problemu z zakupem alkoholu w sklepie. Co trzeci ankietowany stwierdził, że kupił go bez trudu. Co drugi prosił o pomoc starszego kolegę, a co szósty - obcych, napotkanych przed sklepami ludzi.

Sejneńskie władze przygotowały program, który zakłada kontrolę tego, co dzieje się w sklepach. Członkowie miejskiej komisji będą mogli je sprawdzać i w ciągu dnia, i w nocy. W pierwszym przypadku stawka za każdy skontrolowany sklep wynosi 25 zł, w drugim będzie niemal podwojona.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

moja przygode z mj postanowilem opisac po przeczytaniu jednego

artukulu na hypereal... Pierwszy raz zabakalem jak bylem "powiedzmy"

bardzo mlody, ale wtedy sie w to nie wciagnalem w ogole... Palilem

zadko, nie bylo po prostu okazji, w srodowisku w ktorym sie obracalem

prawie nikt nie palil, a jesli to rzadko... Druga klasa lo, mialem

pierwsze niezle tripy hehe..., zaczelo mi sie podobac, ale duzo nie

wiedzialem na ten temat, po prostu sie balem tego troche hehe, ale

  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Długo przygotowywałem się na nowe doświadczenie z jakimś środkiem. Często popijam alkohol, czy odpalam ziółko ale świat narkotyków nigdy mnie jakos nie fascynował. Przy pierwszym paleniu niezbyty podobał mi się ten stan, bałem się bardzo kwasu. Bałem się, że to doświadczenie mnie przerośnie. Mimo wszystko po 3 tygodniach przekładania tego nie było już odwrotu. Umówiłem się ze znajomymi... Było nas 5(dwie koleżanki, dwóch kolegów oraz ja).

Był piękny dzien, było strasznie ciepło(około 27 stopni). Obudziłem się dość wcześnie, żeby się umyć, ubrać, zjeść. Już godzinę przed budzikiem nie mogłem wstać, doszło do mnie wtedy najmocniej, że to może się źle skończyć. Mimo wszystko wiedziałem, że już nie zostawię znajomych. Niepewnie wstałem i zacząłem się ogarniać. Wziąłem głośnik, bluzę, w razie czego soczewki jak bym jakąś zgubił, i power banka w razie czego. Spotkaliśmy się wszyscy i poszliśmy jeszcze do sklepu.

  • Dekstrometorfan


No więc minęły 3 tygodnie od pierwszej 450... Sobota 6.12.2003


  • Katastrofa
  • Marihuana

Wszędzie,całe dnie chłodziłem zjarany.

Zawsze byłem piątkowym uczniem,zawsze był ten pasek na świadectwie,mimo,iż zawsze po najmniejszej linii oporu.Byłem zawsze matematycznym świrem(w dobrym tego słowa znaczeniu) i ogólnie było fajnie.Porządna i wysoko wykształcona rodzina,nawet bardzo.Umiałem sobie radzić,taki mały cwany mózg ze mnie,w wieku 16 lat miałem już na interesy 1kg zielonego miesięcznie nawet.Po co to wszystko?