W Polsce staną automaty z dopalaczami!

Takie jak z batonikami czy prezerwatywami...

Koka

Kategorie

Źródło

Dziennik Łódzki

Grafika

Odsłony

5945

Takie jak z batonikami czy prezerwatywami...

Dotychczas dopalacze były dostępne jedynie w standardowych sklepach, gdzie podawał je sprzedawca. Jak czytamy w „Dzienniku Łodzkim”, wkrótce będzie mógł je nabyć każdy, o każdej porze dnia i nocy. Już niedługo samoobsługowe automaty pojawią się w Łodzi.

Chcemy zwiększyć dostępność naszych produktów, dlatego wychodzimy poza standardowe sklepy. W samoobsługowych automatach pojawi się część naszego asortymentu, między innymi mieszanki ziołowe. Ceny będą takie, jak w sklepie- mówi Dawid Bratko, manager firmy Smartshop.

Swoją drogą ciekawe, po co właściwie zwiększać tę dostępność. Przecież dopalacze to tylko „materiały kolekcjonerskie nie przeznaczone do spożycia”, jak często określają je ich sprzedawcy. I policja nie ma się do czego przyczepić.
A przecież „kolekcjoner” powinien wytrzymać z zakupem do następnego dnia. Chyba, że jest bardzo zaangażowany w swoje kolekcjonerskie hobby…

Na razie w Łodzi pojawią się cztery automaty z dopalaczami – w sklepach monopolowych i w klubie. Jeden kosztuje ok. 5 tys. zł. Ale właścicielowi i tak się opłaci. W końcu kolekcjonerów nie brakuje...

Trzeba jednak przyznać, że automaty z dopalaczami to pomysł tyle kontrowersyjny, co… innowacyjny. A jednak Polak potrafi myśleć niestandardowo i tworzyć oryginalne „wynalazki”!

Takich maszyn nie ma nigdzie w Europie. Stwierdziliśmy, że skoro w automacie można kupować batoniki czy prezerwatywy, to dlaczego nie nasze produkty- chwali się Michał Szlagowski, manager Smartshop na region łódzki.

Firma planuje wprowadzić automaty z dopalaczami także do innych polskich miast.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Baltazar Gąbczasty (niezweryfikowany)

<p>chce automaty z gandom i piwem...i to mi wystarczy. Swoją drogą "głodni" wrażeń łodzianie często mogą robić zakupy "bezgotówkowe" więc chyba te automaty pancerne będą musieli ustawić hehe.</p>
nihilion (niezweryfikowany)

<p>Heh, banda debili. Przecież takimi działaniami sprowadzają na siebie uwagę mediów i nieuchronnie przybliżają delegalizację kolejnych środków. Trzeba mieć gówno zamiast mózgu i wielkie parcie na kasę żeby coś takiego wprowadzić.</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>rzeczywiście straszne młotki tym kierują. kretyni</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Przeżycie mistyczne

Set: podekscytowanie, pozytywny nastrój i ogromne pragnienie przeżycia czegoś mistycznego. Setting: noc, ciemny pokój w samotności.

- Everret, przyszła już paczka. Podrzucę ci ją za godzinę.

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Na pierwszy raz wzielem 375 mg kodeiny (w formie 25 tabletek thiocodinu). Mija właśnie 6 godzin od zażycia. Efektów kompletnie żadnych. Jeśli chodzi o fazę, to nic. Odruchy wymiotne? ból brzucha? Zero. Na szczęście też bez żadnych uczuleń, problemów na sercu, problemów z oddechem, nie było niczego. Nawet tego efektu swędzenia, ani trochę.

  • Dekstrometorfan

nazwa substancji: DXM (dekstrometorfan)

poziom doświadczenia: DXM brałem przez dwa lata.

dawki: od 100mg do 900mg

metoda zażycia: zawsze doustnie



Nie opiszę tu konkretnej jednej fazy na DXM, lecz chciałbym na DXM spojrzeć z perspektywy dwóch lat brania, od czasu gdy zaczynałem do czasu gdy skończyłem z tym środkiem raz na zawsze.



A więc od początku...