Zrelaksowani po winie, agresywni po wódce? Badanie potwierdza

Jak wynika zbadań opublikowanych w British Medical Journal nasz nastrój po wypiciu zależy od rodzaju alkoholu, po jaki sięgnęliśmy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Focus
Hanna Gadomska
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

622

Jak wynika zbadań opublikowanych w British Medical Journal nasz nastrój po wypiciu zależy od rodzaju alkoholu, po jaki sięgnęliśmy.

Romans ludzkości z alkoholem trwa od tysięcy laty. Niektórzy naukowcy twierdzą, że nawet dłużej i powołują się na hipotezę „pijanej małpy”, zgodnie z którą, już nasi małpi praprzodkowie chętnie sięgali po fermentujące owoce.

Przez wieki romans ten przechodził różne fazy. Dziś alkohol jest częścią naszej kultury, wpływa na nasze interakcje i inspiruje artystów. Z wyjątkiem nielicznych sytuacji, kiedy służy obrzędom religijnym czy odkażaniu, po alkohol sięgamy z jednego powodu: żeby poczuć się lepiej!

Tymczasem, jak wynika z ostatnich badań opublikowanych w British Medical Journal, różne rodzaje alkoholu mogą wywoływać różne reakcje emocjonalne - również te negatywne.

Jakie emocje po alkoholu?

-Jeśli mamy pomagać ludziom w podejmowaniu świadomych decyzji dotyczących picia, musimy znać pełen obraz tego, jak alkohol wpływa na nasz nastrój - mówi współautorka badania Alisha Davies z Public Health Wales.

Dane pochodzące od ok. 30 tys. osób w wieku 18-34 lat, które wzięły udział Global Drug Survey, wyraźnie pokazują, że rausz nie zawsze oznacza to samo.

Mocne alkohole sprawiły, że prawie połowa wszystkich badanych czuła się „seksownie” (ponad 58 proc. badanych stwierdziło, że odczuwa pobudzenie po wypiciu alkoholu, a 42 proc. czuje się bardziej sexy). Czerwone wino u 53 proc. ankietowanych wywoływało raczej uczucie relaksu, a białe tylko u jednej trzeciej pijących (ma to swoje fizjologiczne wyjaśnienie: czerwone wino ma związek z poziomem melatoniny - hormonu, który informuje nasz mózg, że czas iść spać). Natomiast napoje spirytusowe znacznie częściej wywoływały uczucie agresji, niepokoju i smutku (ponad 3 proc. zgłaszało negatywne emocje) niż wino czy piwo (kolejno: 7 i 3 proc.).

By lepiej zrozumieć, dlaczego ludzie sięgają po alkohol

Jak wyjaśnić to zróżnicowanie? Tego naukowcy dokładnie nie widzą. Możliwe, że ludzie reagują na inne - bezalkoholowe - substancje wchodzące w skład napojów wyskokowych (np. melatonina w czerwonym winie) lub nawet na składniki płynów, z którymi mieszają alkohol. Poza tym jeśli zazwyczaj pijesz wino podczas romantycznej kolacji lub wieczorem w pełnej piany wannie, bardziej prawdopodobne, że kojarzysz ten alkohol z błogością i odprężeniem. Jeśli po mocniejsze trunki sięgasz podczas większych imprez i łączysz je z dużą dawką kofeiny, nic dziwnego że kojarzą ci się z pobudzeniem.

Ze względu na brak danych Davies i jej współpracownicy zainteresowali się bardziej tym, jakie efekty psychologiczne wywołuje alkohol w zależności od profilu osoby: jej wieku, płci itd. Uważają, że może im to pomóc w lepszym zrozumieniu mechanizmu uzależnienia. Tym bardziej, że problem jest niemały: w skali globalnej mówi się o 3,3 mln zgonów rocznie związanych z nadmiernym spożywaniem alkoholu.

Jak pokazały badania, kobiety znacznie częściej wskazywały zarówno na pozytywne, jak i negatywne emocje po wypiciu, podczas gdy mężczyźni zdecydowanie częściej mówili o agresji. Osoby młodsze częściej czuły się pobudzone i bardziej seksowne, gdy spożywały alkohol poza domem. Osoby mające problem z piciem były pięć razy bardziej skłonne do odczuwania pobudzenia po wypiciu niż inni uczestnicy badania, ale byli też sześciokrotnie bardziej narażeni na agresję podczas picia.

Badania Davies sugerują, że osoby uzależnione traktują picie raczej jako sposób radzenia sobie z negatywnymi emocjami, a nie jako źródło przyjemności (to drugie to strategia osób, które rzadziej sięgają po alkohol). Alkoholicy są też bardziej skłonni ignorować negatywne uczucia, takie jak smutek czy gniew, jako konieczny skutek uboczny picia (ponadto już wcześniejsze badania sugerowały, że u osób zmagających się z alkoholizmem w niektórych częściach mózgu zmniejsza się zdolność przetwarzania emocji).

-Grozi to niebezpieczną spiralą, w której picie może być postrzegane jako rozwiązanie problemów emocjonalnych, które w rzeczywistości są konsekwencją picia - tłumaczy Davies.

Badacze wierzą, że dalsze dociekania pozwolą im lepiej zrozumieć mechanizm motywacji osób pijących i w efekcie skutecznie minimalizować ryzyko uzależnień.

Oceń treść:

Average: 10 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Cała rzecz zaczęła się wieczorem około 22 w niedziele... Miałem przygotowane około 60 grzybków z czego zjadłem 40,resztę zostawiając na później w razie braku efektów.:)) Zdecydowałem się tripować w domu jako miejscu bezpiecznym i komfortowym...

  • Grzyby halucynogenne

Zdarzyło się to kilka dni temu. Konkretnie trzynastego października, w

mieszkaniu osoby D (chciala zostac anonimowa a jest mi to dosc bliska

osoba). Z pozoru miało to być inicjacyjne grzybienie jej w konkretnej ilości

(40 sztuk). O ironio, chciałem z nią przy tym być wiedząc że mnie grzyby nie

czeszą w sposób znaczący. Nawet dzień

wcześniej wygłaszałem Mancie alias Lwu, że utarta kontroli nad grzybami to

raczej cecha osobowościowa niż coś dotyczące każdego i że mnie nigdy to nie

  • Marihuana
  • Metoksetamina
  • Przeżycie mistyczne

Spokój we wszystkim.

Wiek i doświadczenie: 21 lat (X 20)

Doświadczenie,hmm,z chemii w sumie cała gama RC,głównie tryptamin i fenylotamin,amfetamina,metaamfetamina,kokaina,mefedron,LSD-25,MDMA,DXM,MXE,a z natury MJ,łysiczka lancetowata,cubensis mexicana,muchomor czerwony,bieluń,wilcza jagoda,porek brzozowy,tatarak,tytoń.

 

Set&Setting : 

  • Marihuana
  • Mianseryna
  • Pozytywne przeżycie
  • Sertralina

Totalny luz, domowa atmosfera, piękna pogoda, dobre nastawienie. Nie mogłem się doczekać

Pewnej słonecznej soboty pojechałem na stację po mojego brata i jego dziewczynę, wiadomo, gadka szmatka i pada pytanie: Ile masz? 

- Pione, brałem od tego ziomka co hoduje 

-No to co? Po obiadku na spacerek? 

-jasne!

No i dojechaliśmy do domu rodzinnego, dostałem swoją piątkę i spaliłem małego gibona z połówki przed obiadem, tak na lepszy apetyt.

Obiad leciał standardowo, rodzice zapoznawali się z jego dziewczyną, a my już powoli się niecierpliwiliśmy na wyjście nad jezioro.