Znowu pijany kierowca spowodował tragedię

Kierujący pod wpływem alkoholu Daniel K. staranował swoim citroenem prawidłowo jadącego malucha. Kierowcy fiata 126p nie udało się uratować. Do wypadku doszło w środę na ul. Kołobrzeskiej w Gdańsku

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

2246

25-letni Daniel K. będzie w piątek przesłuchiwany przez prokuratora. W środę wieczorem mężczyzna wypił z kolegami kilka piw. Później postanowił pojechać swoim citroenem na zakupy do marketu OBI w Gdańsku. Nie dojechał. Na ul. Kołobrzeskiej ściął zakręt i zmiótł z drogi fiata 126p. Ze zmasakrowanego malucha ratownicy wyciągnęli kierowcę. Mężczyzna jeszcze żył. Na sygnale przewieziono go do szpitala na Zaspie, obrażenia okazały się jednak zbyt poważne i mężczyzna zmarł na stole operacyjnym.

Kierowcę i pasażera citroena przewieziono do Akademii Medycznej. Tam Daniel K. wydmuchał prawie promil alkoholu. Wczoraj mężczyznę przesłuchali policjanci. Daniel K. przyznał się do jazdy po pijanemu. W trakcie wypadku ucierpiał też jego kolega, który znalazł się w szpitalu ze złamaną ręką.

Danielowi K. grozi 12 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

break slów (niezweryfikowany)
idiota, trzema miec naprawde nasrane zeby pic i prowadzic,
Arh+ (niezweryfikowany)
idiota, trzema miec naprawde nasrane zeby pic i prowadzic,
break slów (niezweryfikowany)
alkohol jest biedny <br> <br>jego bieda wzrasta znacznie razem z nieodpowiedzialnoscia ludzi:/ <br> <br>ale w końcu alkohol otępia, to co się dziwić, że taki gościu sobie wsiada do samochodu. Ja bym mu pozwolił jeździć po ulicy, ale pod warunkiem że zderzyłby się ze słupem a nie z innym samochodem, lub czlowiekiem.
zewsząd i znikąd (niezweryfikowany)
alkohol jest biedny <br> <br>jego bieda wzrasta znacznie razem z nieodpowiedzialnoscia ludzi:/ <br> <br>ale w końcu alkohol otępia, to co się dziwić, że taki gościu sobie wsiada do samochodu. Ja bym mu pozwolił jeździć po ulicy, ale pod warunkiem że zderzyłby się ze słupem a nie z innym samochodem, lub czlowiekiem.
buszmen (niezweryfikowany)
alkohol jest biedny <br> <br>jego bieda wzrasta znacznie razem z nieodpowiedzialnoscia ludzi:/ <br> <br>ale w końcu alkohol otępia, to co się dziwić, że taki gościu sobie wsiada do samochodu. Ja bym mu pozwolił jeździć po ulicy, ale pod warunkiem że zderzyłby się ze słupem a nie z innym samochodem, lub czlowiekiem.
zed (niezweryfikowany)
Powinni tego skurwiela oddać rodzinie zabitego człowieka... Ja zatłukłbym jak kundla na miejscu!!!
tiejczsi (niezweryfikowany)
jeździcie po mj? Potępiam jazdę po pijaku i wqrwia mnie że nie zabierają gościom prawek dożywotnio ,to by sie jeden z drugim poważnie zastanowił zanim wsiądzie na bani... <br>
Krakowiaczek ;) (niezweryfikowany)
W sumie to idiotyzm - alkohol, też nie pijam, oczywiście należało sobie popróbować żeby móć gadać, żeby wiedzeć jak wielki to szit ;). No jazda po pijaku oczywiście to jest kurwa wielki debilizm z takimi wolnymi reakcjami. Chociaż po MJ też lepiej nie jezdzić... Przynajmniej ja bm nie jechał.
zewsząd i znikąd (niezweryfikowany)
W sumie to idiotyzm - alkohol, też nie pijam, oczywiście należało sobie popróbować żeby móć gadać, żeby wiedzeć jak wielki to szit ;). No jazda po pijaku oczywiście to jest kurwa wielki debilizm z takimi wolnymi reakcjami. Chociaż po MJ też lepiej nie jezdzić... Przynajmniej ja bm nie jechał.
scr (niezweryfikowany)
W sumie to idiotyzm - alkohol, też nie pijam, oczywiście należało sobie popróbować żeby móć gadać, żeby wiedzeć jak wielki to szit ;). No jazda po pijaku oczywiście to jest kurwa wielki debilizm z takimi wolnymi reakcjami. Chociaż po MJ też lepiej nie jezdzić... Przynajmniej ja bm nie jechał.
tyr (niezweryfikowany)
moim zdaniem rownie duzym problemem jak spadek szybkosci reakcji po spozyciu alkoholu jest to , ze czesc ludzi ma w tym stanie sklonnosc do brawury , co w polaczeniu ze srednimi umiejetnosciami + oslabienie reakcji konczy sie jak w newsie :/ Natomiast jak ktos wmiare potrafi jezdzic i potrafi sie opanowac zeby nie szarzowac po alkoholu to stanowi male zagrozenie ...
scr (niezweryfikowany)
moim zdaniem rownie duzym problemem jak spadek szybkosci reakcji po spozyciu alkoholu jest to , ze czesc ludzi ma w tym stanie sklonnosc do brawury , co w polaczeniu ze srednimi umiejetnosciami + oslabienie reakcji konczy sie jak w newsie :/ Natomiast jak ktos wmiare potrafi jezdzic i potrafi sie opanowac zeby nie szarzowac po alkoholu to stanowi male zagrozenie ...
zewsząd i znikąd (niezweryfikowany)
moim zdaniem rownie duzym problemem jak spadek szybkosci reakcji po spozyciu alkoholu jest to , ze czesc ludzi ma w tym stanie sklonnosc do brawury , co w polaczeniu ze srednimi umiejetnosciami + oslabienie reakcji konczy sie jak w newsie :/ Natomiast jak ktos wmiare potrafi jezdzic i potrafi sie opanowac zeby nie szarzowac po alkoholu to stanowi male zagrozenie ...
sasanka (niezweryfikowany)
takich kolesi od razu do paki
Zbinx (niezweryfikowany)
Powinni tego skurwiela oddać rodzinie zabitego człowieka... Ja zatłukłbym jak kundla na miejscu!!!
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • LSD-25

Set: stan psychiczny - stabilność psychiczna/emocjonalna raczej poniżej przeciętnej, nastrój - neutralny, myśli i oczekiwania - żadnych, kwas jak kwas, biorę fazę taką jaka jest. Setting: miejsce - mieszkanie przyjaciela, w którym czuję się na maxa komfortowo ludzie - grono najbliższych przyjaciół, z którymi przerobiłem dziesiątki kwasów i masę innych substancji eksperymentalnie.

Witam,

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że piszę ten badtrip raport głównie dla moich przyjaciół, bo nie podzieliłem się z z nimi jeszcze wrażeniami po tym tripie i chcę być z nimi otwarty, a w formie pisanej mogę zawrzeć o wiele więcej szczegółów niż w przypadku opowiedzenia im tego na poczekaniu.

  • 1P-LSD
  • Przeżycie mistyczne

Zaraz po pracy, na dworze chłodno aczkolwiek przejaśniło się. Słońce coraz niżej nad horyzontem. W domu spokój, nikogo nie ma, czysto i świeżo. Humor bardzo dobry, ponieważ wiem co mnie czeka

15:00 wyjście z pracy, szybko złapać tramwaj i kierować się prosto do domu. Plan oczywiścię się udało i już o godzinie 15:40 równo wziałem wszystkie blottery. Powrót do domu, włączam kompa, biore plecak lece do sklepu. 16:10 wychodzę ze sklepu i odczuwam pierwsze efekty - lekko skrzywiony humor, zmienia się postrzeganie przestrzeni, "spięcie" na karku oraz ogólna zmiana myślenia. Zaskoczyło mnie tak szybkie działanie, ale to zapewne przez dawkę, którą brałem. Blottery pogryzłem i zjadłem.

  • 1P-LSD
  • Marihuana
  • Tripraport

Jedno i drugie spoko; karton aplikowany w zaciszu mojego pokoju w domu rodzinnym.

Prawie równo miesiąc temu po raz pierwszy miałem do czynienia z LSD. Było to 140 mikrogramów. Doświadczenie bardzo pozytywne, rozwijające psychicznie, jednocześnie niszczące wiele schematów myślowych używanych przeze mnie na co dzień. Przez pewien czas uważałem nawet, że tamten kwas kompletnie zaorał mój mózg z jego schematami, stereotypami i innymi takimi rzeczami. Myślałem tak do czasu mojej intensywnej przygody z 1P. 

  • Dekstrometorfan

No wiec tak. Pewnego dnia przeczytalem o dxm. Kupilem i godz. 8

wieczorem zjadlem 10 tabletek. BB sie skonczyl i cos zaczelo mnie

brac. Poszlem do kibla i jak szedlem i pozniej wracalem to tak

dziwnie grawitacja dzialala, troche

polazilem po pokoju, poskakalem se i poszlem spac(bylem potwornie

zmeczony po dniu wczesniejszym). Nastepnego dnia zjadlem 20 razem z

kumplem i dorzucilem jeszcze 10. Ja 30, on 20. Bylo calkiem fajnie.

Kumpel zaczal biec w srodku miasta po chodniku. Pozniej poszlismy do

randomness