REKLAMA




Złodziej danych z DEA skazany na 27 miesięcy

14. letni weteran Drug Enforcement Agency, który zbiegł do Meksyku w celu uniknięcia skazania za przestępstwo komputerowe ścigane na obszarze całego USA z urzędu (federalne) został skazany przez sąd na 27 miesięcy więzienia.

Anonim

Kategorie

Źródło

www.securityfocus.com

Odsłony

2372
14. letni weteran DEA (Agencja AntyNarkotykowa), który zbiegł do Meksyku w celu uniknięcia skazania za przestępstwo komputerowe typu federalnego został skazany przez sąd federalny (ponadstanowy) w Los Angeles na 27 miesięcy więzienia za sprzedawanie informacji na temat zwykłych obywateli, które kradł z zawierający poufne informacje baz danych agencji rządowych.

Emilio Calatayud, lat 36, przyznał się po uzyskaniu obietnicy złagodzenia kary, że ostatniego sierpnia włamał się do wielu różnych systemów komputerowych agencji rządowych, by uzyskać dane dla firmy Triple Check Investigative Services, działającej w imieniu nie wymienionych dużych firm ubezpieczeniowych, na temat ponad 100 osób prowadzących sprawy o odszkodowania. Triple Check zapłaciła byłemu agentowi co najmniej 22.500 dolarów amerykańskich w okresie ponad 6 lat, który zakończył się w 1999 roku, według zapisów sądowych.

Wykradzione dane pochodziły z komputerów trzech agencji, do których Calatayud miał także dostęp legalny: FBINarodowego Centrum Informacji Na Temat Przestępczości(NCIC), które utrzymuje bazę danych o zasięgu narodowym zawierającą zapisy na temat historii aresztowań, skazań i uwolnień za kaucją; Systemu Telekomunikacyjnego Dla Stróżów Prawa Stanu Kalifornia(CLETS), stanowej sieci dającej agentom dostęp do kalifornijskich danych na temat rejestracji pojazdów, skradzionych przedmiotów i odcisków palców oraz systemu bazodanowego DEA o nazwie System Informacji Na Temat Narkotyków I Niebezpiecznych Leków(NADDIS), opisany na stronach Departamentu Sprawiedliwosci USA jako baza danych ponad 3.500.000 osób, firm, pojazdów i wybranych lotnisk.

Niektórzy apostołowie na rzecz prywatności użyli sprawy Calatayud, aby pokazać ryzyko związane z rosnąca ilością baz danych należacych do organów wymiaru sprawiedliwości zawierających informacje na temat osób prywatnych i dostępnych powszechnie z zachowaniem minimum środków bezpieczeństwa.

Oskarżyciel został na chwilę odsunięty od sprawy, gdy w lutym Calatayud zwiał po tym jak zwolniono go za kaucją 100.000 dolarów w nieruchomościach pierwszego dnia rozprawy. Uciekł do Meksyku, gdzie cztery miesiące później został schwytany w Guadalajara przez meksykańską policję federalną działającą na podstawie informacji uzyskanych od Urzędu Szeryfa USA (USMS).

Źródła oficjalne nie wyjawiły, jak udało się schwytać Catalayuda, ale jako część układu w nagrodę za przyznanie się do winy prokuratura zgodziła się nie kontynuować innej sprawy byłego agenta federalnego o fałszowanie czeków przy pomocy jego konta w Banku USA w czasie, gdy był zbiegiem.

Prokuratorzy porzucili także w ramach umowy kwestię zdalnego oszustwa i komputerowej kradzieży dóbr. Calatayud przyznał się do łapówkarstwa, unikania płacenia podatków oraz nie pojawienia się w porę na rozprawie.

Oprócz kary więzienia, sędzia federalny William J. Rea nałożył na Calatayuda kaucję w wysokości 5.000 dolarów USA.

Zródło: www.securityfocus.com tłumoczenie: agquarx

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Black Panther (niezweryfikowany)
zajebiste zdjecie!
ganjaryn (niezweryfikowany)
zajebiste zdjecie!
Armageddon (niezweryfikowany)
Dzielenie się dobrami z innymi to akurat jaśniejsza strona komunizmu więc nie rozumiem czemu się do tego akurat przyczepili. Poza tym czy to nie mój dziadek Lenin przebrany za Szatana stoi na tym plakacie? :P
zewsząd i znikąd (niezweryfikowany)
Czy ten plakat jest autentyczny? Do dziś, PO zimnej wojnie, takie argumenty?!
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

To było drugie spożycie grzybów w moim życiu. Pierwszy raz to było

kilka sztuk, od których miałem niesamowita chichrę. Pokrótce może

napiszę o tej pierwszej fazie. We wrześniu 1998 r. po raz pierwszy z

Uadrolem wybraliśmy się na grzyby. Zebraliśmy kilkanaście sztuk na

próbę. Zapodałem je sobie i oczekiwaliśmy na efekty. Nie miałem

oczywiście żadnych halunów po tej niewielkiej ilości, ale tzw.

chichrę. I to dopadła mnie u Uadrola. Śmiałem się non-stop. Uadrol

  • Szałwia Wieszcza


Nabilem sobie do fajeczki delikatna ilosc salvii.

Tak gdzies rownowartosc lufki. Spalilem. Dym nie byl tak ostry

jak sie czyta w opisach tripow na erowidzie czy lycaeum. Stwiedzilem zadnych

efektow.


Dawka za slaba. Trudno. Wychodze.

Ide po schodach i stopniowo czuje jak wchodza przyjemne efekty. jakbym szedl

boso.


Czuje kazda nierownosc, kant schodow. Coraz bardziej intryguje mnie swiatlo.

Reflektory wycelowane w plecy, ale niegrozne.

  • 2C-B

Wzielismy z H. i J. po 1,5 piguly /2CB/. Wlaczylo

sie nam lazenie. Poszlismy wiec wszyscy na zamek, byl oswietlony na

fioletowo. Lezelismy noca na mokrej trawie, patrzac w niebo, na

gwiazdy, swiatelka i nietoperze. J. nas rozsmieszal, opowiadajac

o promocjach w TV Shop /"rysiki!!!" "a teraz-uwaga!-dlugopis pisze

NA NIEBIESKO!!!"// Potem poszlismy na jakis cmentarz w lesie.

Wszystko bylo puste, pelne zakamarkow, jak z gry komputerowej.

  • Marihuana

substancja: marihuana


doświadczenie: nikłe (jak dla Was)


set&setting: ogródek u kumpla, początkowo pozytywna faza


randomness