Zlikwidowano sklep z dopalaczami: policjanci musieli sforsować drzwi pancerne

"Sprzedawca dopalaczy znajdujący się w środku na widok kontrolerów, zabarykadował się i wrzucił do pieca posiadany w sklepie towar. Policjanci zmuszeni byli do siłowego staranowania potrójnych drzwi oraz ścian, aby przedostać się do obsługi punktu sprzedażowego."

Policjanci i pracownicy Sanepdiu zlikwidowali działający na terenie Leszna sklep z dopalaczami.

To druga tego typu akcja na terenie tego miasta w ostatnich tygodniach. Funkcjonariusze udali się do lokalu, aby przeprowadzić w nim kontrolę, ponieważ z uzyskanych informacji wynikało, że prowadzona jest w nim działalność związana se sprzedażą niebezpiecznych substancji.

- Sprzedawca dopalaczy znajdujący się w środku na widok kontrolerów, zabarykadował się i wrzucił do pieca posiadany w sklepie towar. Policjanci zmuszeni byli do siłowego staranowania potrójnych drzwi oraz ścian, aby przedostać się do obsługi punktu sprzedażowego. Okazało się, że za frontowymi drzwiami znajdowały się dwa przedsionki, każdy kolejny wyposażony w bardziej opancerzone drzwi. Te trzecie posiadały otwór podawczy oraz okienko wyposażone w lustro weneckie. Całość obiektu była objęta monitoringiem - relacjonowała asp. sztab. Monika Żymełka z leszczyńskiej policji.

Policjanci w końcu dotarli do ostatniego pomieszczenia, gdzie znaleźli młodego mężczyznę. Udało im się również zabezpieczyć część substancji.

Zatrzymany został 19-letni mieszkaniec Chorzowa. - Usłyszał zarzut poplecznictwa, czyli utrudniania postępowania karnego poprzez zacieranie i usuwanie śladów przestępstwa oraz sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób poprzez sprzedaż dopalaczy - wyjaśniła asp. sztab. Żymełka.

Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSA
  • Morning Glory
  • Pierwszy raz
  • Powoje

Za każdym razem pozytywne nastawienie do substancji, niezbyt wysokie oczekiwania, bywałem w różnych miejscach "pod wpływem", więc ciężko opisać setting. Od dworu i świeżego powietrza do mojego pokoju.

Od czego by tu zacząć, zeby to miało ręce i nogi...

Geneza

Naczytałem się kiedyś na hr o tym jak to LSA nie jest fajne, że daje i psychodeliczne i mroczne tripy. No coś dla mnie dosłownie. Zachęcony tym zakupiłem na Maya Ethnobotanicals próbkę LSA - 10g. Przyszła do mnie mała paczuszka, bardzo podekscytowany zabrałem się za przygotowywanie mikstury z przepisu na psychonaut wiki.

Pierwszy raz

  • Powój hawajski

Wprowadzenie.




  • Banisteriopsis caapi
  • DMT
  • Marihuana

Słoneczny, letni dzień. Opuszczony dom na odludziu, wakacje, kilka litrów wody, trochę zioła i changi, a do tego zjawiskowe bongo.

Dzień zapowiadał się wspaniale. Miał być to mój, K i Johnny’ego pierwszy raz z DMT i byliśmy wszyscy nieźle zestresowani. Było to w godzinach popołudniowych, około 16.-18. Pogoda dopisywała, było niesamowicie gorąco. W drodze do naszej sekretnej placówki wymienialiśmy się jeszcze nadziejami i obawami wobec tego, czego mieliśmy doświadczyć. Gdy już dotarliśmy na miejsce, szybko odpalone zostało bongo. Zioło miało zlikwidować lęki i wzmocnić doświadczenie i w tym raczej się sprawdziło.

  • Benzydamina

nazwa substancji: benzydamina (tantum rosa)


poziom doświadczenia: ten specyfik pierwszy raz a poza nim wiele innych substancji zwanych narkotykami


metoda zażycia: doustnie


set&setting: pusta chata, dwie osoby, nastawienie bardzo pozytywne


czy dane doświadczenie mnie zmieniło? : tak-zmądrzałem