| na początku zahaczmy o sprawy techniczne, będzie więc króciutko o organizacji tego tekstu: część pierwsza pobieżnie opowie ci, co w części drugiej znajdziesz dokładny opis |
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Choszcznie zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej zatrzymali 67- latkę, podejrzewaną o uprawę konopi indyjskich.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Choszcznie zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej zatrzymali 67- latkę, podejrzewaną o uprawę konopi indyjskich. W trakcie przeszukania funkcjonariusze znaleźli i zabezpieczyli blisko 230 gramów marihuany i 45 krzaków konopi indyjskich.
Funkcjonariusze z Choszczna zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej podejrzewali, że na terenie jednej z miejscowości w pobliżu Choszczna prowadzona jest uprawa konopi indyjskich. Policjanci przeszukali więc teren posesji należącej do podejrzewanej, gdzie znaleźli blisko 230 gramów marihuany i 45 krzewów konopi indyjskich w różnym stadium rozwoju.
Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie kobiecie zarzutów uprawy konopi oraz posiadania znacznej ilości środków odurzających. Prokurator wystąpił do Sądu z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy wobec zatrzymanej, do którego Sąd przychylił się w całości.
| na początku zahaczmy o sprawy techniczne, będzie więc króciutko o organizacji tego tekstu: część pierwsza pobieżnie opowie ci, co w części drugiej znajdziesz dokładny opis |
Podróż odbyłem sam w głównej mierze odbywała się ona w domu, jednak opisuję tutaj również doświadczenie po wyjściu na zewnątrz. W dniu brania grzybów byłem nieco zmęczony i senny, a mój humor był neutralny. Byłem jednak w stanie podniecenia faktem, że będę brał grzyby.
Moja podróż odbyła się raczej spontanicznie, gdyż tego dnia nie planowałem tripować i chciałem poczekac, aż grzyby się wysuszą. Ciekawość wzięła jednak górę.
O godzinie (około) 20:30 zjadłem pierwsze (świeże) grzybki Psilocybe Cubensis "Colombian". Dokładnej gramatury nie znam, ponieważ nie miałem w domu wagi. Po upływie około 30 minut nie odczuwałem żadnych efektów, więc postanowiłem dorzucić jeszcze kilka. Efekty nie przychodziły. Podejrzewam, że to przez fakt, ze tego dnia zjadłem całkiem sporo jedzenia.
Poniedziałek ( 7.06.99 ) był pierwszym z serii pięciu dni,które spędziłem razem z moją klasą w Zakopanem.