Złapano szajkę dilerów

Prawie 1,5 kilograma haszyszu, 159 tabletek extasy oraz ponad 20 gramów marihuany znaleźli policjanci przy sześciu osobach zatrzymanych w Żywcu. Trzy kobiety i trzej mężczyźni zostali zatrzymani w policyjnej pułapce.

Anonim

Kategorie

Źródło

IAR

Odsłony

2198

Wartość rynkową znalezionych narkotyków oszacowano wstępnie na kwotę co najmniej 50 tysięcy złotych. Zatrzymane osoby w wieku od 17 do 46 lat są mieszkańcami powiatu żywieckiego. Policja ustala skąd pochodziły narkotyki i gdzie były rozprowadzane.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

AKme (niezweryfikowany)

Nie dziwi mnie brak komentarzy, bo ile razy można pisać HWDP czy tam "ręce opadają..." :) A kląć tez juz sie nikomu nie chce, nie ma rządu tak więc na razie o ustawie tez mozna pomarzyć ehhhh
Armageddon (niezweryfikowany)

Ciekawe, jak zmienia się nazewnictwo w zależności od mody czy też stanowiska społecznego. Ludzi handlujących tak nisko szkodliwymi używkami jak haszysz, ekstazy czy mj, nie nazywa się już gangami czy nawet grupami przestępczymi, tylko znacznie bardziej swojsko, a nawet już prawie sympatycznie "szajkami". Lol to tylko jest prześmiewcza teoria. :)
JaToJa (niezweryfikowany)

i odczułem to masakrycznie mocno <br>tak naprawde to kupno jakich kolwiek dragów w żywcu jest przypałem <br>akcje są takie że kupujesz dragi a za pięć minut policja Cie łapie bo koleś od którego kupowałeś dragi Cie jebnoł <br> <br>Z tą sytuacją było tak samo
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • pFPP
  • Pozytywne przeżycie

Gorszego nie było, wszystko w tekście.

Poniedziałek. Otwieram oczy, na zegarku ślini się godzina 7:50. Świetnie, za 10 minut zajęcia, dlatego odwróciłem się na drugi bok i poszedłem spać dalej, wszak spałem całe trzy godziny. Po chwili jednak dopadły mnie "wyrzuty sumienia" i zwlokłem dupsko z barłogu. Jako "chwila" mam na myśli 30 minut, oczywiście. Zaczołgałem się do łazienki. Stary, wyglądasz jak gówno. Szast-prast, OK, doprowadzony do stanu używalności. Budzik wskazuje 8:45, faaak.

  • Grzyby halucynogenne

20.06.2003

Paliwo:

psilocybe semilanceata

3 dilpaki suszonych grzybów (ok 130-140 szt.) pokruszone, zalane gorącym

wywarem z mięty, odcedzone, wypite na czczo.

Satelity :

Kolega X, kolega Y i koleżanka A.

Przestrzeń:

Ogródek z gęstą soczystą trawą, wielki leżak w cieniu śliwy, doskonała

pogoda, przed chwilą kropił deszczyk.

  • N2O (gaz rozweselający)

  • Marihuana


Substancja:LSD-25 pod postacią małego kartonika z nadrukiem

(kot z Alicji w krainę czarów).

Jestem mężczyzną, wiek: 21 lat, waga: 81kg.

Doświadczenie: konopie: prawie codziennie od 5 lat, DXM -

kilkanaście razy, grzybki: kilka razy, meskalina - kilka razy

(w bardzo małych dawkach), amfetamina: kilka razy, LSD - 1 raz

zjadłem 0,5 kartonika, ale wypiłem do tego 6 piw, więc moje

doświadczenie z kwasem zostało zatarte przez katatoniczne

zejście alkoholowe:(.