Zgubił klucze do mieszkania, więc wszedł do środka przez okno. Potem palił marihuanę z kolegą....

...kiedy przyjechała zaalarmowana przez sąsiadów policja :(

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

spottedlublin.pl

Odsłony

782

Policjanci zostali powiadomieni przez świadków, że do mieszkania włamało się dwóch mężczyzn, którzy weszli do środka przez okno. W chwili, gdy na miejscu pojawili się policjanci, obaj palili marihuanę.

W poniedziałek po godz. 19 oficer dyżurny został powiadomiony o włamaniu do mieszkania na osiedlu Czuby Północne. Świadek twierdził, że do mieszkania znajdującego się na parterze weszli dwaj mężczyźni. Mieli się oni dostać do środka przez okno balkonowe.

Na miejsce zostali natychmiast skierowani policyjni wywiadowcy z KMP w Lublinie. – Okazało się, że drzwi są zamknięte, jednak z mieszkania słychać głosy mężczyzn. Policjanci również postanowili wejść przez okno. Drzwi balkonowe były już otwarte – mówi Andrzej Fijołek z lubelskiej policji.

Gdy policjanci weszli do środka zastali tam dwóch mężczyzn. Okazało się, że jednym z nich jest właściciel mieszkania. Mężczyzna tłumaczył, że zgubił klucze, dlatego wszedł przez balkon razem z kolegą. Policjanci potwierdzili tożsamość i adres zameldowania mężczyzny.

Kiedy już sprawa rzekomego włamania została wyjaśniona funkcjonariusze zauważyli na stole wagę elektroniczną oraz marihuanę. Policjanci przeszukali mieszkanie 31-latka gdzie również znaleźli marihuanę. 30 i 31-latek trafili do policyjnego aresztu.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MIPT

Autor: Pokolenie Ł.K.

Substancja: 4-HO-MiPT w ilości odmierzonej na oko, ~20mg.

Doswiadczenie: pierwszy biały proszek jaki w zyciu zażyłem, jeśli by nie liczyć paru podejsć do ścierwianu amfetaminy w latach młodzieńczych. pierwsza syntetyczna tryptamina, jeśli nie liczyć (nie wiem czy liczyć...) LSD.

S&S: patrz opis tematu, ponadto nic mi szczególnie tego dnia nie wadziło. miła perspektywa nastepnego (dzisiejszego) dnia również wolnego.

  • Miks
  • Tramadol

Pierwsze w moim życiu święta spędzone poza rodzinnym domem, do tego współlokatorzy wyjechali, więc wolna chata.

Miałem oto spędzić pierwsze święta w swoim życiu w samotności. W sumie nie miałem nic przeciwko, a nawet sam do takiej sytuacji doprowadziłem. Rodzicom powiedziałem, że będę wtedy pracować, żeby zarobić więcej, jako że krucho wtedy było z pieniędzmi. Z początku oponowali, ale jednak po jakimś czasie dałem im do zrozumienia, że niestety na wigilięw domu mnie nie będzie.

  • Grzyby halucynogenne
  • N2O (gaz rozweselający)
  • Pozytywne przeżycie

Set: podekscytowanie pierwszym tripem po blisko roku, poczucie bezpieczeństwa przez posiadanie tripsittera koło siebie, chciałem dużych wrażeń, szczególnie wyraźnych CEVów. Setting: pokój oświetlony na czerwono, później żółto, panorama miasta za oknem, obok mnie mój sitter (nazwijmy go K), przed nami telewizor.

T+0:00 - start

Zaczynamy zabawę. Ustawiam sobie w miarę czerwone-delikatnie pomarańczowe oświetlenie. Przez jakieś 20 min nie widzę żadnych wielkich efektów, tłumaczę K liczby zespolone. Przeradza się to w rysowanie funkcji logarytmicznych, zauważanie ciekawych zależności między życiem a liczbą e, ale to nadal bardziej takie świadome myślenie. Po 40 min czuję już delikatne zagubienie, zaczyna robić się nieciekawie.

T+1:00 - początki

  • Grzyby Psylocybinowe

miejsce: łąka, staw, las, późne po południe, po deszczu, wszędzie mokro, celem było doświadczyć przejścia dnia w noc. Mój stan: średni, zmęczenie, ból głowy, za to nastrój pozytywny

Raport ten chciałbym zacząć od kwestii iż mimo mojego sporego doświadczenia, a zażywałem dawki typu 6g grzybków czy 100mg homipta, niezbyt wielka dawka grzybów może przynieść jeden z najgrubszych tripów, ale do rzeczy.