Zgubił klucze do mieszkania, więc wszedł do środka przez okno. Potem palił marihuanę z kolegą....

...kiedy przyjechała zaalarmowana przez sąsiadów policja :(

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

spottedlublin.pl

Odsłony

749

Policjanci zostali powiadomieni przez świadków, że do mieszkania włamało się dwóch mężczyzn, którzy weszli do środka przez okno. W chwili, gdy na miejscu pojawili się policjanci, obaj palili marihuanę.

W poniedziałek po godz. 19 oficer dyżurny został powiadomiony o włamaniu do mieszkania na osiedlu Czuby Północne. Świadek twierdził, że do mieszkania znajdującego się na parterze weszli dwaj mężczyźni. Mieli się oni dostać do środka przez okno balkonowe.

Na miejsce zostali natychmiast skierowani policyjni wywiadowcy z KMP w Lublinie. – Okazało się, że drzwi są zamknięte, jednak z mieszkania słychać głosy mężczyzn. Policjanci również postanowili wejść przez okno. Drzwi balkonowe były już otwarte – mówi Andrzej Fijołek z lubelskiej policji.

Gdy policjanci weszli do środka zastali tam dwóch mężczyzn. Okazało się, że jednym z nich jest właściciel mieszkania. Mężczyzna tłumaczył, że zgubił klucze, dlatego wszedł przez balkon razem z kolegą. Policjanci potwierdzili tożsamość i adres zameldowania mężczyzny.

Kiedy już sprawa rzekomego włamania została wyjaśniona funkcjonariusze zauważyli na stole wagę elektroniczną oraz marihuanę. Policjanci przeszukali mieszkanie 31-latka gdzie również znaleźli marihuanę. 30 i 31-latek trafili do policyjnego aresztu.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Inhalanty

Pukając do kleju bram - part 3 - czyli ciemna strona mocy.



"primus in orbe deos fecit timor!"



Tycjusz









  • DMT
  • Miks

Powalczone dzień wcześniej. Mało energii, ale obiecałem bratu tripa, więc musiało być dobrze, bo z Orfeuszem mam najlepsze podróże. Gralnia.

   Witam. Obawiam się, że może być chaotycznie, bo dużo wszystkiego i pisane zaraz po wymyśleniu całej historii (to znaczy na następny dzień po czterech godzinach snu). Także tego... Zapraszam do lektury.

 

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Na mieszkaniu, lato ( końcówka wakacji ) WIEK- 14 lat

Zacznijmy więc od tego że było to 3 lata temu więc pamiętam to jak przez mgłe, ale pamiętam.
Około 15 Sierpnia, ustaliliśmy z kolegą X i Z że spróbujemy tej całej hehehuany.
Załatwiłem gram z niedokońca sprawdzonego źródła, udaliśmy sie do lidla po jakąś pepsi i czipsy żeby nie było tak sucho.
( Niepamiętam dokładnie godzin więc będe pisał tak jak to pamiętam )

  • Szałwia Wieszcza

Zanim Salvia ukazala mi swoje wdzieki, musialem sie kilkakrotnie do niej przymierzyc. Wlasciwie okolo 70% jej konsumentow odczulo prawdziwa moc dopiero za drugim razem lub jeszcze pozniej. Pierwszy raz nie byl wiec dla mnie niczym nadzwyczajnym - troche poddenerwowany i podekscytowany niezbyt pewnie wciagalem dym z suszonych lisci, robiac przerwy pomiedzy poszczegolnymi zaciagnieciami i uzywajac zwyklej zapalniczki w zwyklej lufce, co okazalo sie niedostateczne do waporyzacji.