REKLAMA




Zawodnik MMA pod wpływem grzybów wyrwał koledze serce!

Zawodnik MMA Jarrod Wyatt wypił herbatę z grzybkami halucynogennymi i rzucił się na swojego bliskiego kolegę Taylora Powella. Był przekonany, że Powell został opętany przez diabła.

Hunahpu

Kategorie

Źródło

Sweaterpillows
Komentarz [H]yperreala: 
Komentarze na innych serwisach były jednoznacznie potępiające. Ja proponuję natomiast zastanowić się jak w tej sytuacji czuje się sam Wyatt. Po pierwsze przerażający trip, a potem powrót do rzeczywistości, która chyba okazuje się być jeszcze gorszą.

Odsłony

26697

Zawodnik MMA Jarrod Wyatt wypił herbatę z grzybkami halucynogennymi i rzucił się na swojego bliskiego kolegę Taylora Powella. Był przekonany, że Powell został opętany przez diabła. Postanowił "wydobyć" z niego złego ducha, wyrywając mu serce! Do makabrycznej zbrodni doszło w Kalifornii, w Stanach Zjednoczonych.Wyatt w akcie narkotycznego szału uciął przyjacielowi język i "rozpruł" mu całą twarz. Policjanci, którzy przybyli na miejsce morderstwa, powiedzieli, że wyglądało to jak najgorsza scena z horroru. Zbrodnię szczegółowo opisał dziennik "Daily Telegraph".

Mundurowi zastali nagiego 26-latka, którzy trzymał części ciała swojego kolegi, m.in. fragment ręki i gałkę oczną. Był cały we krwi, na podłodze leżały porozrzucane "resztki" ciała Powella...Wyatt powiedział policji, że wypił herbatę z grzybami halucynogennymi i zaczął się dziwnie czuć. Uroiło mu się, że jego przyjaciel-zawodnik jest opętany przez diabła. Koroner powiedział, że Powell nie zginął zaraz po wyrwaniu mu serca - męczył się jeszcze przez kilkanaście minut. Horror jaki przeżył przed śmiercią jest nie do opisania. Krewki "fighter" powiedział podczas przesłuchania, że wyrzucił serce i inne wyrwane części ciała do ognia. Cały czas miał przeświadczenie, że wokół niego krąży demon zła. Chciał go za wszelką cenę przepędzić...

Policję zaalarmował inny przyjaciel boksera - Justin Davis. To on jako pierwszy widział miejsce krwawej rzezi. Wrócił z imprezy ok. 3 nad ranem i zastał całe mieszkanie we krwi. Przeczuwał najgorsze, ale gdy zobaczył rozszarpane ciało Powella, nie mógł uwierzyć własnym oczom. Natychmiast wybiegł z mieszkania i zadzwonił pod 911.Obrońca zawodnika MMA twierdzi, że mężczyzna zamordował będąc pod wpływem silnych substancji psychotropowych i nie miał żadnej kontroli nad swoim działaniem. - Mój klient próbował wyciszyć diabła - powiedział James Fallman.Wyatt został oskarżony o morderstwo pierwszego stopnia i tortury. Grozi mu kara śmierci.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Polski Polak (niezweryfikowany)
<p>To jest człowiek stworzony do walki.Bez wyobraźni,o niskim intelekcie,kierujący się instynktem i mający poturbowany mózg.</p><p>To system sprawił że w USA ludzie są jak bydło (pewne jednostki).Wszystko mają podstawiane pod nos przez co nie muszą kszatłtować swojej inteligencji.Wiem co piszę bo żyłem przez pewnien czas w 2 stanach...</p>
Maskaradore (niezweryfikowany)
<p>Zobaczyłem tego arta na forum i nie uwierzyłem w tę historię - "dla ściemy" pomyślałem, ale jednak... No cóż - niesamowita moc grzybków... ale pytanie czy to wina tylko grzybów? - przeca ten paker mógł mieć jakieś zaburzenia względem poczucia agresji, wszak napierda**ka była jego chlebem powszednim...</p><p>Nagonkę zrobią na grzyby, a gdyby zjadł je np. taki mnich, to pewno art był by o tajemniczym szaleńcu ściskającym ludzi na przystanku... Hug Monster Attack!:D</p><p>&nbsp;</p><p>Tak czy mak - historia nie do wy... - no,;)</p>
ćpuno-kujon (niezweryfikowany)
<P>Jako fascynat psychiartii sądowej mogę wystawić tutaj powierzchowną opinię. Ten zabijaka to jednostka poczytalna (wcześniej niehospitalizowany, wglądu w wywiad rodzinny czy IQ jego lub rodziców nie posiadam). Zapewne był zapalonym graczem gry Mrtal Kombat i znał tam wszystkie ciąsy łącznie z Fatality, które napiętnie trenował i egzekwował po każdej wygranej rundzie na Flawless Victory na padzie lub klawiaturze, a może sterował dżojstikiem czy trackball'em?). Tutaj przemawia miłość do pacyfizmu i zażywaniu wszelkich substancji psychoaktywnych do zabawy, rozrywki, filozofii, a nigdy do przemocy wobec drugiego człowieka. Wszystko to jest dla nas szatańska jak i anielską karmą (nasze mozgi karmi . . . a zamiast alkoholu to piwko Karmi). Zamiast grass'u trochę siszki i porobim się modliszki, bo dykta źle dział na nasze kiszki!</P><P> </P><P> </P>
MMA (niezweryfikowany)
<p>MMA panowie! MMA :D</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Myślę że grzyby mogą być próbą usprawiedliwienia tego czynu, gościowi mogło coś po prostu odjebać...</p><p>Po moich doświadczeniach z grzybami nie wyobrażam sobie, że&nbsp; nawet największy psychopata mógłby dokonać czegoś takiego pod wpływem psylocybiny.</p>
Michal Aniol (niezweryfikowany)
<p>Przerazajace.<br>Nie dosc,ze wybitny bad trip,to jeszcze powrot do potwornej rzeczywistosci z krwia na rekach.<br>Przed kara smierci czekaja go bezsenne noce,powracajacy koszmar i depresja.<br>Czuje,ze nie doczeka do owej kary.</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Zawsze przeczuwałem że mma jest szkodliwę. Któż jest w stanie z własnej woli z radością i chęcia bić innego człowieka choćby dla pieniędzy. To&nbsp; musi być jednostka opanowana przez nieciekawe instynkty, takie rzekłbym nieludzkie. Zasadniczo rozumiem że eksodus z afryki wymógł na nas polowania, które ewolucyjnie bynajmniej wcześniej nie były naszym chlebem powszednim (patrz. dieta ogrodu eden: owoce, warzywa, orzechy i 1% roślin psychoaktywnych - dane naukowe). No i mamy kolejny dowód na to że subst. psychodeliczne powinny być legalne by możliwe było spożywanie pod okiem specjalisty, w ramach odpowiedniego psychoterapeutycznego oddziaływania. Szkoda tylko że zapewne większość ludzi wyciągnie opaczne wnioski. Ja wiem jedno, dieta wegańska, pacyfizm i psychodeliki do prawdopodobnie jedyna droga do wyleczenia zbolałej powierzchni naszej planety... Aloha</p>
Rafiozo (niezweryfikowany)
<p>A&nbsp;andreas breivik był rolnikiem i idądz Twoim tokiem myślenia to najbardziej niebezpiecznymi ludźmi na świecie są rolnicy. Nie udzielaj sie z tą swoją wąską wyobraźnią.</p>
pawel (niezweryfikowany)
<P>ok a kto podał Herbatkę??</P>
Angelloo (niezweryfikowany)
<p>zdelegalizowac MMA i będzie po sprawje.</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<P>Przecież on był pod wpływem jeszcze PCP a do tego zryty beret i nie wiadomo co to za grzybki były i w jakiej ilości. ludzie ogarnijcie się. Koleś za mocno poleciał, urwany film. może jeszcze alko było też nie wiadomo. za mocno no za mocno hehe</P>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>serio z tym PCP?&nbsp; Zatem ,doprawdy, zakakujący to fakt, że trenujący na codzień jeden z najbrutalniejszych tzw. sportów facet, naćpany narkiotykiem, który znany jest szeroko z prowokowania absurdalnych i agresywnych zachowań, byłzdolny do poełnienia brutalnego absurdalnego morderstwa, taaaak, grzyby są zpewnoscią wszystkiemu winne....</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>czy pijąc grzybkoherbatkę też był pod wpływem halocynogenów czy zrobił to z własnej woli ?</p>
Camel (niezweryfikowany)
<P>Nie raz mu łepas poorano. A że grzybki to nie herbata (no w tym wypadku akurat herbata) no to taki efekt jest. Choć śmiem wątpić w teze że same one tylko jedne. Zgadzam się z opinią, że po psylocybinie ciężko w ogóle pomyśleć o czymś takim, choć możliwym jest iż jeszcze tyle nie pochłonąłem. Trzeba jeszcze zaznaczyć, że nie był normalny, bo i kto normalny walczy w MMA</P>
Vegi (niezweryfikowany)
<p>A skąd facet ma taką wiedze jak to być opętany przez demona ? A może to on był tym opentańcem, że miał tyle siły aby wyrwać wnętności...</p><p>Inspiracja na temat diabła z grzybów halucynogennych sie nie weźmie ale z jakiś źródeł, wieżeń, religii czy filozofii.</p><p>Podejrzewam, że miał obsesję na ten temat ale zawodnik MMA ? Przecież MMA a demonologia to dwa równe światy.</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p>
volski (niezweryfikowany)
<p>kolega opowiadal miu wczesniej juz te historie... z ta roznica ze twierdzil ze zabil kolege bo ten doniosl na niego ze bierze doping</p>
Rosomak (niezweryfikowany)
<P>To brzmi jak urban legend o dziecku upieczonym w mikrofalowce, bajka wymyślona w  celu straszenia ludzi przed narkotykami.</P><P>Czy faktyczność podobnego newsa można udowodnić  ?</P>
Anonim (niezweryfikowany)
Dziwne, ale podobną historyjkę czytałem wieeele lat temu w polskiej gazecie, a był to artykuł o ludziach chorych psychicznie, których wypuszcza się z zakładu zamkniętego mimo popełnienia zbrodni. Jeden z takich pozornie wyleczonych (rzecz się działa w Polsce) zaatakował na ulicy nieznajomego ubzdurawszy sobie że ten ma w brzuchu diabła. Chciał mu tego diabła wydostać przez usta, połamał mu szczękę zmasakrował ale nie pamiętam już czy zaatakowany przeżył, jedyne co pamiętam to odczucie wyjątkowej brutalności i makabryczności całego zdarzenia.
Anonim (niezweryfikowany)
<p>to tak samo jak zrzucanie winy na gry komputerowe gdy jakis dzieciak kogos pobije, cos ukradnie, albo rozbije auto bez prawa jazda (hello GTA)</p><p>a ja i tak uwazam ze wszystkiemu winien jest koscioł. straszy ludzi jakimis diabłami, piekłem i innymi duperelami, to pozniej ludziom w nocy, w ciemnosci odpierdala.</p>
gaja (niezweryfikowany)
<p>to jest bardzo proste :</p><p>jesteś dobrym człowiekiem latającym na pozytywnych emocjach : będziesz widział kochające cię anioły po grzybach</p><p>jesteś zły sfrustrowany kochasz przemoc : bedziesz widział to co ten pan w tym artykule</p><p>ot cała tajemnica</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Przecież to oczywiste, że nie da się człowiekowi wyrwać serca. Co prawda była taka scena w którymś Indianie Jonesie, ale to totalna bujda. Serce jest chronione przez twardy mostek i nie można go przebić ręką. Zresztą, patrząc na resztę artykułu rownież widać, że nie ma najmniejszego sensu. Ludzie pod wpływem psychodelików postępują cały czas w zgodzie z własnym kodeksem moralnym, zmienia się tylko otaczająca rzeczywistość,</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Retrospekcja
  • Szałwia Wieszcza

Nastrój dość dobry. Słoneczny, umiarkowanie ciepły dzień. Przyciemniony pokój we własnym domu. Spodziewane silne doświadczenie po wcześniejszych testach, z tym samym materiałem, przeprowadzanych na przełomie 5-6 miesięcy. Mieszanka suszu Salvi Dividorum z niewielkim dodatkiem ekstraktu 5x. Zaufany opiekun, chociaż niedoświadczony. Otoczenie spokojne. Brak zakłóceń zewnętrznych.

Od kilku lat zaglądam do zawartych na tych stronach opisów, chociaż do tej pory nie udzielałem się aktywnie. Ale teraz, po doświadczeniach z Salvią, postanowiłem dołączyć swój raport.

Zaintrygował mnie ostatnio pewien opis na hypperreal.info, którego autor wspomniał o wrażeniu zapinającego suwaka. Ja opisuję to jako wir mocy, ale rzeczywiście można to widzieć jak coś w rodzaju wiro-suwaka ;-)

  • Grzyby halucynogenne

Z zamiarem zapodania grzybów nosiłem sie od kilku miesięcy.Najbardziej sprzyjającą okazją na wprowadzenie sie w krolestwo mushromów wydawał sie wyjazd w góry na Sylwka.Chociaz nie wiedziałem czy bede je spożywał to wziąłem na wszelki wypadek.Cała akcja z psylocybiną to był czysty spontan.Przygotowany już został wywarek ,gyd wyszła inicjatywa aby sie napierdolić.Zwyciężyła, i wywarek odstawiliśmy na kiedy indziej.No więc chleliśmy wódeczke ,gdy w pewnej chwili spostrzegłem na podłodze słoiczek z niewinnym płynem w środku.Długo sie nie zastanawiając chwyciłem go i spożyłem naprawde małego łyc

  • Benzydamina

Substancja: BXM 3 razy (450:1000 x2, 600:1000) DXM:Benzydamina


Set & settins: Niemal idealne, sam w domu, noc, brak internetu dzieki któremu mogłem poznać jak romantycy zastepowali sobie pragnienie kontaktu z innymi ludzmi o tym później


Co z tego wynika: sporo smiesznych, duzo interesujacych i całe mnóstwo dziwnych rzeczy


Trip report: Żaden trip report opis obserwacji ułożonych w kategoriach





Ok zaczynamy!




  • Etanol (alkohol)
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Piątkowa impreza w domu kolegi. Od kilku dni wszyscy czekają na te imprezę, ja jestem zrelaksowany, lecz również delikatnie spięty - to w końcu mój pierwszy raz z MDMA.

Nigdy nie myślałem, że spróbuję MDMA. Do teraz nie mam pojęcia, co, a raczej kto, wpłynął na zmianę mojego zdania. Do samego końca wahałem się w swoim wyborze. Z drugiej strony, nie miałem nic do stracenia. Ludzie którzy byli zaproszeni, są mi bardzo dobrze znani - idealne otoczenie.