Zatrzymani z narkotykami

Policjanci ujawnili kilkadziesiąt porcji marihuany i nabitą fajkę wodną podczas kontroli pojazdu należącego do obywateli Czech.

Koka

Kategorie

Źródło

www.dolnoslaska.policja.gov.pl
asp. Kamil Rynkiewicz

Odsłony

1847
Policjanci ujawnili kilkadziesiąt porcji marihuany i nabitą fajkę wodną podczas kontroli pojazdu należącego do obywateli Czech. 26 lipca 2009 roku o godz. 22.30 uwagę jaworskich policjantów zwrócił samochód osobowy na zagranicznych numerach rejestracyjnych. Podczas jego kontroli policjanci ujawnili foliową reklamówkę, w której znajdowała się marihuana. Jeden z pasażerów pojazdu stwierdził, że narkotyk jest jego własnością i pokazał policjantom nabitą marihuaną fajkę wodną. Jak ustalili funkcjonariusze, wszystkie osoby będące w kontrolowanym pojeździe paliły marihuanę. Wszyscy też, okazali się obywatelami Republiki Czeskiej. 19 - letnia kobieta oraz dwóch mężczyzn w wieku 25 i 40 lat, zostali zatrzymani w policyjnym areszcie. Obecnie funkcjonariusze wyjaśniają okoliczności sprawy. Za posiadanie narkotyków grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

"Jeden z pasażerów pojazdu stwierdził, że narkotyk jest jego własnością i pokazał policjantom nabitą marihuaną fajkę wodną." HAHAHAHAHAHA!....a patrz pan na tą fajeee... ;D (Czesi myśleli że przyjechali do cywilizowanego kraju lub pojebało im się z Niemcami ;P)
Anonim (niezweryfikowany)

[quote=Anonim]"Jeden z pasażerów pojazdu stwierdził, że narkotyk jest jego własnością i pokazał policjantom nabitą marihuaną fajkę wodną."[/quote] Biedaczysko myślał, że przyjechał do normalnego kraju a tu kraj represji
Anonim (niezweryfikowany)

Chcesz jarać? Jaraj! Ale wypierdalaj zza kierownicy!
Borys (niezweryfikowany)

Kilkadziesiąt porcji :/ Mieli pewnie góra po gramie na osobę na swój własny użytek. Szkoda że wybrali na wakacje akurat Polskę :/. Wstyd mi że w moim kraju dzieją się takie rzeczy.
everest (niezweryfikowany)

prawie 6 gram :)
Anonim (niezweryfikowany)

Myśleli, że takie samo lub podobne prawo jak na Czechach jest także w Polsce, a już na pewno nie myśleli, że będą mieli przypał za parę gramów ;) Pewnie się zdziwili i to ostro.... Wstyd mi za kraj w którym żyję.
Anonim (niezweryfikowany)

Mogli być zdziwieni. To tak jakby polski turysta został zatrzymany w obcym kraju za alkohol. 26 lipca 2009 roku o godz. 22.30 uwagę nibylandzkich policjantów zwrócił samochód osobowy na zagranicznych numerach rejestracyjnych. Podczas jego kontroli policjanci ujawnili foliową reklamówkę, w której znajdowało się piwo. Jeden z pasażerów pojazdu stwierdził, że narkotyk jest jego własnością i pokazał policjantom puszkę z zawartością płynu. Jak ustalili funkcjonariusze, wszystkie osoby będące w kontrolowanym pojeździe piły piwo. Wszyscy też, okazali się obywatelami Rzeczypospolitej Polskiej. 19 - letnia kobieta oraz dwóch mężczyzn w wieku 25 i 40 lat, zostali zatrzymani w policyjnym areszcie. Obecnie funkcjonariusze wyjaśniają okoliczności sprawy. Za posiadanie narkotyków grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. asp. Zu Gin.
Andrzej88 (niezweryfikowany)

HaHaHahaha !!! Zobaczcie sobie oryginalną wiadomość, pisze tam "...PODAŁ policjantom nabitą marihuaną fajkę wodną", a tutaj pisze "POKAZAŁ" :D Pewnie chciał dać policjantom bucha za free na rozluźnienie a tu taki wałek :D Ciekawe co sobie koleś pomyślał :) Link: http://www.jawor.policja.gov.pl/www/index.cgi?strona=komuni300&numer=20
Anonim (niezweryfikowany)

Szkoda ich. Przyjechali, chcieli spędzić spokojne wakacje, to teraz posiedzą w 3 świecie w więzieniu. I tak Polska po raz kolejny uzyskuje opinię, niecywilizowanej dżungli. W normalny kraju, policjant zobaczyłby, że tego małe ilości są, może ściągnąłby jeszcze bucha i pozwoliłby jechać dalej.
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Problemy zdrowotne

W miarę dobry humor. Lekki zjazd po wczorajszym Tramalu, średnie samopoczucie. Tabletki zażyte w domu. Oczekuję rozluźnienia, poprawy humoru i miłego rozleniwienia.

Obudziłam się rano z okropnym samopoczuciem. Byłam na zjeździe po wczorajszym wzięciu Tramalu. Czułam się tak źle, że stwierdziłam, że dzisiaj daruję sobie wyprawę do "ukochanej" szkoły i zostanę w domu. Bez długiego namysłu stwierdziłam, że zapodam sobie dzisiaj kodeinę. Brałam ją już kilka razy ale nie działała tak jak bym się tego spodziewała. Czułam, że dzisiaj będzie inaczej. 

8:00

  • 4-ACO-DMT
  • Pierwszy raz

Mieszanka ekscytacji i stresu, falami pojawiająca się niecierpliwość i chęć do eksperymentu, oraz strach o różnym natężeniu. Obsesyjne myśli o konieczności "oczyszczenia się" i "zrzucenia ciężaru" moich ostatnich osobistych problemów zanim zacznę eksperyment. Trochę jak oczekiwanie na jakiś wyrok. Praktycznie sama przez większość czasu, w moim pokoju, posprzątanym celowo z myślą o moich ewentualnych niekontrolowanych reakcjach.

Trudno nazwać to jednoznacznie eksperymentem planowanym. O legalnych psychodelikach dowiedziałam się właściwie kilka dni wcześniej. Do tej pory odmienne stany świadomości usiłowałam, ze skutkami różnymi, raczej marnymi, uzyskiwać przez próby treningu umysłu. A jak wiadomo, depresja, rozdrażnienie i długotrwałe złe samopoczucie podobnym próbom nie sprzyjają... Postanowiłam więc sobie przy okazji Nowego Roku, okrzykniętego ogólnie czasem zmian, poszukać krótkotrwałego sposobu jednocześnie na uwolnienie się od zatruwających myśli jak i wspomagany wzrost skuteczności.

  • Gałka muszkatołowa

Na samym początku chciałbym się podzielić moją nabytą wiedzą w związku z gałką. Otóż, na rynku możemy wyróżnić 4 ''rodzaje'' tego specyfiku:

-pierwszą i za razem najlepszą z dostępnych gałek jest oczywiście ta w całości (orzechy), jednak sami musimy wyciągnąć tarke i zmielić nasze maleństwa. Tak przygotowana gałka jest najlepsza, gdyż jest świeża i żadne z jej cennych substancji (w tym przypadku mirystycyny) nie zwietrzały. Za 2/3 takie orzechy zapłacimy od 3zł do 8zł.

  • DOC
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana

05.08.2008

20:20

Nawet najmniejszego pojęcia nie miałem, jaki czar na siebie rzucę wrzucając to pod język (w smaku jeszcze bardziej cierpkie i nieprzyjemne niż lesede). Zaraz po dojeździe na odciętą od świata miejscówkę - przystań jachtów, rozmawialiśmy jeszcze przez chwilę z dziadkiem wędkarzem, który uświadomił nas, że kelly family już tu nie mieszka, wyprowadziła się z domu obok 3 lata temu.