Zarzuty za narażenie życia i zdrowia wielu osób

Zarzuty narażenia życia i zdrowia wielu osób usłyszała 21-letnia częstochowianka, która w jednym ze sklepów w Częstochowie sprzedawała niebezpieczne środki chemiczne. Śledczy z Częstochowy ustalili również, iż towar ten był dostarczany do częstochowskich sklepów przez 29-letniego mieszkańca woj. łódzkiego.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Policja Śląska

Grafika

Odsłony

336

Zarzuty narażenia życia i zdrowia wielu osób usłyszała 21-letnia częstochowianka, która w jednym ze sklepów w Częstochowie sprzedawała niebezpieczne środki chemiczne. Śledczy z Częstochowy ustalili również, iż towar ten był dostarczany do częstochowskich sklepów przez 29-letniego mieszkańca woj. łódzkiego. Mężczyzna został zatrzymany, a w wynajętym mieszkaniu w Łodzi śledczy zabezpieczyli około 4500 saszetek najprawdopodobniej z niebezpiecznymi " dopalaczami".

Policjanci z częstochowskiego wydziału kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie ustalili, iż szkodliwe dla zdrowia i życia " dopalacze" są wprowadzane do częstochowskich sklepów przez 29-letniego mieszkańca woj. łódzkiego. Te ustalenia potwierdziły się gdy policjanci z Częstochowy współpracując z łódzkimi policjantami weszli do jednego z wynajętych domów w Łodzi, gdzie zabezpieczyli około 4500 różnego rodzaju saszetek z zawartością " dopalaczy", a także wagę, woreczki foliowe, środki chemiczne, urządzenia do zgrzewania i pakowania proszku. Rzeczy stanowiły pełną linię produkcyjną do wytworzenia niebezpiecznych " dopalaczy".

Policjanci z Częstochowy zatrzymali 29-letniego mężczyznę oraz 21-letnią pracownicę jednego z częstochowskich sklepów. Kobieta usłyszała już zarzuty sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób i została objęta policyjnym dozorem. Mężczyzna usłyszał również zarzut narażenia życia i zdrowia wielu osób. Dzisiaj o losie zatrzymanego mieszkańca woj. łódzkiego zadecyduje sąd.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

nastawienie – wieczny optymista, miejsce – dom w małej pięknie położonej miejscowości.

Spotkałem na mieście kumpla. Pokazał mi z uśmiechem na twarzy swoje zakupy, w reklamówce znajdowała się paczka aco i 2 saszetki proszku do mycia cipek. Przypomniał mi się mój pierwszy i w tan czas jedyny, bardzo mocny trip po aco. Wyrzuciło mnie wtedy w kosmos a ciało rozpadło się w nicości, nawet myśli momentami rozpływały się i przestawały istnieć, byłem przez jakiś czas na 4 plateau.  Znając potencjał niewinnego leku na kaszel postanowiłem to powtórzyć, tym razem zmniejszając dawkę.

  • Mefedron

Autor: Nikoś

Set & Setting: samopoczucie dobre,małe zdenerwowanie, ponieważ za około 1,5 godziny miałem iść do domu.

Dawka: około 150 mg

Doświadczenie: alkohol, MJ, Amfetamina, Mefedron

19.30 Zaaplikowałem mefe, z początku nic nie czułem więc pomyślałem, że feta jest jednak lepsza.

19.45 Nagle poczułem dziwne uczucie i nogi zaczęły mi się wykręcać a w głowie czułem wielką euforię, z początku nie mogłem jej opanować.

  • Bromo-DragonFLY
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Miks

wolna chata - perspektywa odkrycia czegoś nowego - ja i 4 kumpli - V który tylko pali i S który pali i wrzuca 4 saszety benzy (ekstrakcja)

Zaczynamy: 
Przychodzi do mnie V. 
12:00 leci połówka papiera zapijana na pusty żołądek zdrową ilością coli i pierwsze dwa nabicia palenia 
12:40 odrobina zmiana płynności postrzegania obrazu - a może tylko wkręt? 
13:00 idziemy do apteki po aco i do sklepu po browar 
13:30 wrzucamy aco - przez pierwsze kilkanaście minut wrzucam 10, potem dochodzi w międzyczasie (przez ok. godzinę) kolejne 10 czyli w sumie 300 mg 
13:40-13:50 - ewidentne drobne haluny - ruchy firanek delikatne poruszanie się przedmiotów na które się nie patrzysz 

  • 4-ACO-DMT
  • Pierwszy raz

Nastawienie raczej pozytywne, ogromna ciekawość i chęć przeżycia czegoś nowego. Podmiejski las w chłodny, kwietniowy dzień.

 Obudziłem się rano, wiedząc, że wreszcie spróbuje tryptaminy która czeka w moim pokoju już od miesiąca. Wczoraj umówiłem się z kumplem (nazwijmy go Jaś), że widzimy się po południu na jego osiedlu i wyruszamy w tripa. Nie byłem pewien czy się nie rozmyśli, w ostatnim czasie był dość labilny. Tak czy siak, ja byłem zdecydowany nawet na samotną podróż ;)

 

T~18.00