Zakochani - jak w narkotycznym upojeniu

Dr John Marsden twierdzi, że dopamina wywołuje podobne objawy na ciele i umyśle jak np. kokaina

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl/BBC, MFi

Odsłony

4093
Bycie zakochanym przypomina stan narkotycznego upojenia - twierdzi brytyjski ekspert do spraw uzależnień. Jego odkrycia prezentuje serwis BBC.

Dr John Marsden twierdzi, że dopamina - enzym wytwarzany przez mózg w momencie podniecenia - wywołuje podobne objawy na ciele i umyśle jak np. kokaina.

Serce uderza wtedy 3 razy szybciej niż zwykle, krew uderza do policzków i organów płciowych i powoduje uczucie określane potocznie jako "motyle w żołądku".

Pragnienie bycia atrakcyjnym i pożądanie rzeczywiście działa jak narkotyk. Powoduje, że wciąż chcesz więcej i więcej - powiedział BBC szef National Addiction Centre.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

faficjusz (niezweryfikowany)

Brawo narkonauci, dopamina to nie enzym. Sprawdzajcie moze co zamieszczacie w swoim serwisie :)
ja (niezweryfikowany)

odkrywca... no toż to normalnie Krzysztof Kolumb neuroprzekaźników...
Ehhh (niezweryfikowany)

odkrywca... no toż to normalnie Krzysztof Kolumb neuroprzekaźników...
ehik (niezweryfikowany)

odkrywca... no toż to normalnie Krzysztof Kolumb neuroprzekaźników...
AT (niezweryfikowany)

odkrywca... no toż to normalnie Krzysztof Kolumb neuroprzekaźników...
kajot (niezweryfikowany)

odkrywca... no toż to normalnie Krzysztof Kolumb neuroprzekaźników...
sachem (niezweryfikowany)

AAAAAAaa <br> <br>zakochanie + extasy? Uuuaaaa
bylekto (niezweryfikowany)

odkrywca... no toż to normalnie Krzysztof Kolumb neuroprzekaźników...
kelt (niezweryfikowany)

trzeba zdelegalidować MIŁOŚĆ!!!
JEMY GRZYBY W P... (niezweryfikowany)

AAAAAAaa <br> <br>zakochanie + extasy? Uuuaaaa
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tripraport

Całkowity spontan, Nastawienie w miarę pospolite gdyż byłem świadomy jak ów narkotyk działa

Witam już po raz drugi zacnych forumowiczów, dzisiaj chciałbym wam opowiedzieć o swoim doświadczeniu z dopalaczami 

(w tym konkretnym przypadku chodzi mi o syntetyki czytaj: Mocarz etc.)

Jak wspomniałem w poprzednim TR mieszkam w uk. Jeszcze jak mieszkałem w PL miałem sporadyczne doświadczenia z tym syfem ale co dopiero w uk popadłem w to troszke mocniej.

 

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Przeżycie mistyczne

Miałem tego dnia dobry humor, pucha na mieście więc hindu z braku laku i chęci porobienia się (nie wiem co mi do głowy strzeliło)

Strzeliłem tłoka z tego gówna około godz 12-13, efekt ogólnie jak po zwykłej baczce. Na początku zwężyło mi pole widzenia i mocno spowolniło ruchy, puściłem jakąś muzę i chillowałem. Po jakimś czasie zacząłem gadać do siebie najpierw słownie, potem w myślach. Przekilnałem dużo, bo miałem problemy z chodzeniem, kiedy zasłaniałem żaluzje i zamykałem okno mówiłem sobie - nie rób tego koleś, odpuść sobie stary, uciekaj stąd, co ty robisz.

  • 4-HO-MET
  • Retrospekcja

Ciepłe czerwcowe popołudnie w parku miejskim. Pierwszy psychodeliczny trip.

 

Trip, który wam dziś wam opiszę, miał miejsce w czerwcu 2014 roku, a więc wieki temu w skali internetu (i ustawodawstwa narkotykowego). W zasadzie nawet nie powinienem mówić „trip” w liczbie pojedynczej, bo to były dwie osobne przygody – czas jednak zatarł większość szczegółów i ciężko dziś powiedzieć co kiedy miało miejsce. To, co wam tu przedstawiam, to rekonstrukcja zdarzeń i odczuć sporządzona na bazie wspomnień, zdjęć i nagrań z dyktafonu.

--------

  • Dimenhydrynat

Nazwa substancji: Aviomarin

Poziom doświadczenia użytkownika: %, MJ, #, xanax,

Dawka, metoda zażycia: 3 opakowania doustnie

Set & setting: samopoczucie jak najbardziej ok., chęć przeżycia czegoś nowego, poznanie samego siebie itp.