Zadzwonił i powiedział, że jest pijany i prowadzi auto. Poprosił o zatrzymanie

Cztery promile alkoholu w organizmie miał mieszaniec powiatu żywieckiego (Śląskie), który jadąc samochodem, zadzwonił na numer alarmowy i poprosił, żeby go zatrzymać. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty, grozi mu do trzech lat więzienia.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN24 | Katowice

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

87

Cztery promile alkoholu w organizmie miał mieszaniec powiatu żywieckiego (Śląskie), który jadąc samochodem, zadzwonił na numer alarmowy i poprosił, żeby go zatrzymać. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty, grozi mu do trzech lat więzienia.

Do zdarzenia doszło 3 lutego. Po godzinie 6 na numer alarmowy zadzwonił 40-letni mieszkaniec powiatu żywieckiego i poprosił o nietypową interwencję.

Jak relacjonuje w komunikacie policja w Żywcu, mężczyzna poinformował, że jest pod wpływem alkoholu i prowadzi auto. Poprosił, żeby go zatrzymać. Przekazał też, gdzie będzie czekał na przyjazd patrolu.

"Od razu ruszyli tam mundurowi z żywieckiej drogówki, którzy wszystko potwierdzili. Mężczyzna oświadczył, że pił alkohol, a następnie wsiadł za kierownice i dojechał aż do Żywca. Badanie alkomatem wskazało wynik - blisko 4 promile. W związku z popełnionym przestępstwem samochód 40-latka trafił na policyjny parking, a on sam spędził kolejne godziny w izbie wytrzeźwień" - informuje KPP w Żywcu.

40-latek po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Grozi mu kara do trzech lat więzienia.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • LSD-25

Samotna wyprawa.

Witam. To opowiadanie opisuje historię, która mogłaby się zdarzyć, ale zapewne jest tylko fikcją literacką;-)

  • Dimenhydrynat



























  • Ruta stepowa


srodek: skóry san pedro 25g, wiec pewnie musi sie znalezc w dziale peyotl, ruta stepowa 4g, salvia susz z lufki.

osoby: ja, moj kumpel i jeszcze jeden gosc, ktory pojechal na benzydaminie hehe.

set: g. 19, ciepły czerwcowy wieczór, maj flat


  • Kannabinoidy
  • Katastrofa
  • Marihuana

Grudniowy wieczór, światła lamp - pozytywne nastawienie (powracałem do haszu po dłuugim czasie bo nie można go było nigdzie dostać)

Moja przygoda z haszyszem zaczęła się już rok wcześniej przed opisywanym tripem, paliłem to w miarę często bo i było dobrze dostępne, kopało i ogólnie dostarczało masę pozytywnych wrażeń, przynajmniej wtedy gdyż od tamtego czasu zacząłem bawić się w chemole regularnie. Mieszanki ziołowe, syntetyki wszelkie oraz benzo zmieniły mój sposób postrzegania świata, odkąd dowiedziałem się o derealizacji zacząłem się o nią bać, bałem się tego że zacząłem dostrzegać u siebie objawy zaburzeń schizotypowych - to bardzo ważne w kontekście opisywanego tutaj tripa.