Pijany traktorzysta może stracić ciągnik

a.

Kategorie

PAP

Odsłony

1051
42-letni mieszkaniec Osieczan (Małopolska), dwukrotnie tego samego dnia zatrzymany podczas jazdy traktorem po pijanemu, może stracić ciągnik. Policja zabezpieczyła pojazd, a prokuratura wystąpi do sądu o jego przepadek - poinformowały myślenicka policja i prokuratura. Mężczyzna w ubiegły piątek uszkodził traktorem stojący na poboczu samochód. Jak ustalono, miał wtedy we krwi prawie 2 promile alkoholu. Policja zabrała mu prawo jazdy i odprowadziła ciągnik do miejsca zamieszkania kierowcy. Pięć godzin później ponownie go zatrzymano, gdy - już bez prawa jazdy - ponownie prowadził ciągnik, mając znowu prawie 2 promile alkoholu we krwi; w dodatku przewoził dwójkę dzieci. "Ciągnik został zabezpieczony na poczet ewentualnych przyszłych kar majątkowych. Przeciwko kierowcy toczy się postępowanie w sprawie dwukrotnego kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu" - powiedział naczelnik sekcji ruchu drogowego KPP w Myślenicach podinsp. Tadeusz Skobejko. Jak zadeklarował prokurator rejonowy w Myślenicach Jacek Wygoda, po sporządzeniu aktu oskarżenia prokuratura będzie domagać się w sądzie orzeczenia przepadku traktora na rzecz Skarbu Państwa - jako przedmiotu dwukrotnie służącego do popełnienia przestępstwa. Będzie to prawdopodobnie pierwszy w Polsce wniosek o przepadek traktora z powodu nietrzeźwości jego kierowcy. Również pierwsze postanowienie o zabezpieczeniu samochodu należącego do pijanego kierowcy wydała Prokuratura Rejonowa w Gorzowie Wlkp., policja w Łódzkiem zajęła samochód kobiety, która kierując po pijanemu potrąciła wózek z siedmiomiesięcznym dzieckiem, a prokuratura w Rybniku zapowiedziała, że wniesie do sądu o orzeczenie przepadku dodge'a caravana, którym pijany kierowca potrącił w sobotę wieczorem w Rybniku dwie kobiety i trzymiesięcze dziecko. Tydzień temu we wtorek szef resortu sprawiedliwości przedstawił wytyczne, według których prokuratorzy mają m.in. częściej wnioskować o wysokie grzywny i zabezpieczanie samochodów na poczet orzekanych kar pieniężnych. Zbigniew Ziobro polecił też prokuratorom, by wnioskowali do sądu o przepadek samochodu nietrzeźwego kierowcy (jako narzędzia przestępstwa) w sytuacjach gdy: spowodował on wypadek, miał ponad jeden promil alkoholu we krwi lub gdy został po raz kolejny zatrzymany za jazdę po pijanemu. PAP
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • LSD-25

dojebana chata we wsi Wygoda, uczucie bezpieczeństwa pod względem odległości od miasta, zawsze się martwię o przypał ze strony sąsiadów, współlokatorów etc., natomiast towarzyszami mi byli mój przyjaciel i były partner + jego dziewczyna moje nastawienie było dobre a ów kumpel jest osobą, której najbardziej ufam, natomiast z jego dziewczyną niby się lubimy, ale jest w tym jakaś zazdrość i niezręczność wieczór i trap z głośników

Ponieważ kwas poleciał po pixach, wspomnę najpierw o nich. Były to różowe Donkey Kong o kształcie i wizerunku małpiej głowy. Googlaliśmy te pixy i było parę komentarzy, że ktoś po niej umarł, więc postanowiliśmy wziąć pół (19:45). Później okazało się, że o heinekenach (poprzednie doświadczenie) też tak pisali, a więc chyba o wszystkich są takie informacje. Niemniej dobrze wyszło, bo miło nas porobiło, a starczyło na dłużej. Wiedzcie, że z T. rozstaliśmy się rok temu po czterech latach związku, w tym 6 miesiącach mieszkania razem.

  • Mefedron
  • Retrospekcja

Wyjaśnienie osób i zdarzeń w pierwszej części czyli tu: https://neurogroove.info/trip/moda-na-mefedron-vol1

Chciałabym mieć plik na dysku z zapisem tego wydarzenia, tak żeby móc je jak najprawdziwiej przedstawić. Ponieważ nie mam będę korzystać z zasobów mojej ułomnej pamięci, gdzieniegdzie luki uzupełniając fantazją pisarską.

 

Mijały dni, mijały noce. Zostaliśmy sami: ja i mefedron. Praktycznie nie wychodziłam przez ten czas z pokoju. Przemek mnie nie odwiedzał, musiał być zajęty ogarnianiem swoich spraw rodzinnych.

 

  • Marihuana
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

Miejsce : las , domek na drzewie Osoby : jedna osoba oprócz mnie Nastrój : wesoła Myśli : moj chłopak nie był by zadowolony jak by sie dowiedział co robię Oczekiwania : chce być po tym wyluzowana i chce sie śmiać

Mój pierwszy raz z marihuaną według mnie był to bad trip. 12.00 rano poszłam z koleżanka nazwijmy ją litera P do lasu na taki domek na drzewie. Miałyśmy ze sobą 2 piwa i zielone. Nie wiem skąd ono było (zielone) bo to było P. Mojej koleżanki to nie był pierwszy raz mówiła,że jest fajnie , że jest sie wyluzowanym i sie ze wszystkiego śmieje. Stwierdziłam ze czemu nie można spróbować. 12.30 byłyśmy na miejscu. Siedzimy juz w domu na drzewie otworzyłyśmy piwa. P nabiła fifke i dała mi ją. Powiedziała, że mam palić pierwsza.

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Pozytywne przeżycie

Jako że była to moja druga przygoda z mefedronem i mniej więcej wiedziałem już jak dawkować i czego się spodziewać, to na imprezę poszedłem we wspaniałym humorze. Nastawienie odpowiadało działaniu specyfiku.

19:30 budzę się po przespaniu siedmiu godzin. Poprzednia noc na mefedronie położyła mnie do łóżka dopiero koło południa. Umówiłem się z M i A na imprezę, jednak M zaproponował wcześniej spalić jointa, bo przez dietę nie mógł pić alkoholu, a nie chciał iść do klubu z trzeźwym umysłem. Uznałem to za świetny pomysł i poleciłem mu stawić się o 22:00 na pętli tramwajowej niedaleko mojego domu.