Wiek - 31 lat.
Doświadczenie: Wiele razy MJ, kilka razy DXM, benzydamina, ecstasy, raz klonazepam.
Wcześniejsze doświadczenia z grzybkami - ok. 10 razy (ilości od 20 - 50 sztuk), wszystkie je zaliczam jako kształcące i ostatecznie pozytywne.
Fizjoterapeuta z wietnamskiego miasta Can Tho pod wpływem metamfetaminy i zaburzeń psychicznych dokonał amputacji własnej lewej nogi – taką informację podała w sobotę lokalna policja.
Fizjoterapeuta z wietnamskiego miasta Can Tho położonego w Delcie Mekongu pod wpływem metamfetaminy i zaburzeń psychicznych dokonał amputacji własnej lewej nogi – taką informację podała w sobotę lokalna policja.
U 27-letniego poszkodowanego, który pracuje jako fizjoterapeuta w szpitalu Cai Rang w Can Tho City, zdiagnozowano zaburzenie tożsamości integralności ciała (body integrity identity disorder, BIID) zaburzenie psychiczne, które sprawia, że fizycznie zdrowa osoba jest przekonana, że jakaś część jej ciała nie funkcjonuje i należy ją usunąć.
Według policyjnego raportu K. odczekał do czwartkowego popołudnia, kiedy jego współlokatorzy wyjechali do domu, po czym zamknął drzwi na klucz i udał się do toalety, celem przeprowadzenia tam amputacji przy użyciu noża. Ponadto miał podobno usunąć z amputowanej kończyny całą krew, celem wywołania martwicy tkanek, by w ten sposób uniknąć prób przyszycia jej z powrotem.
Lokalna policja podała, że K. przyznał się, że chcąc ukryć to, co zrobił, rozważał sfabrykowanie wypadku drogowego, ale ostatecznie, zamiast tego, zdecydował się ukryć nogę w wezgłowiu swojego łóżka. Następnie zadzwonił do innego pracownika szpitala, mówiąc mu, że ktoś amputował mu nogę, gdy spał. Pracownik zaalarmował władze, które – po dłuższym poszukiwaniu – odnalazły nogę.
Policyjne przesłuchanie ustaliło, że K. był od młodości w pełni świadomy swojej choroby, ale ukrywał ją przed innymi. Od początku nauki w szkole medycznej prowadził badania nad swoją dolegliwością.
Nie zostanie za dokonanie samookaleczenia postawiony w stan oskarżenia, ponieważ całą operację przeprowadził w samotności i była ona rezultatem zaburzenia psychicznego.
Wiek - 31 lat.
Doświadczenie: Wiele razy MJ, kilka razy DXM, benzydamina, ecstasy, raz klonazepam.
Wcześniejsze doświadczenia z grzybkami - ok. 10 razy (ilości od 20 - 50 sztuk), wszystkie je zaliczam jako kształcące i ostatecznie pozytywne.
Substancja: Salvia Divinorum
Doświadczenia: małe:) SD trzeci raz
Set&setting: Pokój i łóżko, godz. 0:30, ojciec śpi w drugim pokoju:P
Set: dobrze nastawiony do życia, całkiem dobry humor Setting: spokojny listopadowy wieczór w moim pokoju
Listopadowy poniedziałek... godzina późno wieczorna, niektórzy powiedzieliby że to już środek nocy. Za oknem ciemno, a w powietrzu rozlane mleko tak gęsto że nie widać końca wyciągniętej przed siebie ręki.
Na biurku syf jak zwykle. Jedyni nazwą to bałaganem, ja nazywam to nieładem artystycznym. Sterta pustych butelek, kilkudniowa kolekcja kubków po kawie, paczka fajek, jakieś kartki i pełno różnych innych drobiazgów, a na środku szklanka zalana do połowy zimną wodą.