REKLAMA




Zabójcze ecstasy pochodzi z rozbitej fabryki - twierdzi policja

Policja o sprawie zabójczych tabletek UFO

Anonim

Kategorie

Odsłony

3911
Policja przypuszcza, że wzmocnione tabletki ecstasy, które zabiły w Gdańsku co najmniej trzy osoby, mogą pochodzić ze zlikwidowanej w ubiegłym roku w pobliżu Skarżyska Kamiennej jednej z największych fabryk narkotyku.

W Gdańsku w ostatnim czasie zmarło co najmniej trzech narkomanów, którzy zażyli wzmocnione tabletki ecstasy, w ich środowisku zwanej "UFO". "Nie możemy wykluczyć, że zgonów było więcej, ale trzy mamy potwierdzone procesowo" - powiedział we wtorek Paweł Biedziak, rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji.

Tabletki "UFO" zawierają oprócz tradycyjnych składników wzmacniacze chemiczne kumulujące i przedłużające działanie narkotyku. "Tabletki takie mają różny kształt, różne kolory, wytłoczone są na nich różne symbole" - stwierdził rzecznik.

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego otrzymali sygnał o takim rodzaju ecstasy już w ubiegłym roku. "W Austrii tamtejsza policja zatrzymała pięciu Polaków. Czterech z nich było wysoko postawionymi w polskich gangach handlarzami ecstasy" - powiedział Biedziak. Dodał, że po tych informacjach CBŚ rozpoczęło akcję przeciw handlarzom i wytwórniom tego narkotyku.

Pod koniec ubiegłego roku policja zlikwidowała w pobliżu Skarżyska- Kamiennej wytwórnię ecstasy. Policjanci szacowali, że to jedna z największych w Europie fabryk tego typu. Mogła ona wyprodukować nawet kilkaset tysięcy tabletek ecstasy tygodniowo. Dzień po likwidacji wytwórni zatrzymano Ryszarda J., pseud. "Profesor", znanego policji przestępcę nadzorującego produkcję "UFO".

Policja przypuszcza, że tabletki, od których zmarli gdańscy narkomani, mogą pochodzić ze zlikwidowanej właśnie wówczas wytwórni. "Przypuszczamy, że fabryka ta mogła być ródłem zaopatrzenia dla wielu gangów" - powiedział rzecznik.

Podkreślił, że wzmocnione tabletki, które zaburzają gospodarkę wodną i cieplną organizmu, nie są polską recepturą. "Według szacunków, po spożyciu tego narkotyku na świecie zmarło już około 20 osób" - powiedział.

09.01.2001 / 20:26
PAP / AC

Oceń treść:

0
Brak głosów
randomness