REKLAMA




Zabił bo potrzebował na heroinę

20-letni Łukasz S. przyznał się do zabójstwa swojej 80-letniej sąsiadki. Zabił ją, by zdobyć pieniądze na heroinę. Z torebki zamordowanej ukradł 15 złotych.

Anonim

Kategorie

Źródło

Słowo Polskie 2001-12-18

Odsłony

1673
Zabił bo potrzebował na heroinę

20-letni Łukasz S. przyznał się do zabójstwa swojej 80-letniej sąsiadki. Zabił ją, by zdobyć pieniądze na heroinę. Z torebki zamordowanej ukradł 15 złotych.

W najbliższym Łukasz S. czasie stanie przed wrocławskim sądem. Prokurator zarzuca mu, że w maju tego roku ze szczególnym okrucieństwem zabił Cecylię H.
- Został tymczasowo aresztowany. Za to co zrobił, grozi mu nawet dożywocie - mówi prokurator prowadząca śledztwo. Cecylia H. mieszkała samotnie w mieszkaniu przy pl. Kościuszki. Znała Łukasza, jego matkę i siostrę. Cała rodzina pomagała często starszej kobiecie.
Łukasz często naciągał Cecylię H. na pożyczki. Kobieta dawała mu drobne sumy mimo, że matka Łukasza prosiła, by bez jej wiedzy nie pożyczać chłopakowi pieniędzy. 5 maja tego roku próbował wyciągnąć pieniądze z jednej z sąsiadek. Potrzebował na narkotyki. Próba nie powiodła się, więc poszedł do Cecylię H. Pretekstem była chęć pożyczenia cukru. Staruszka była ostrożna i nie otwierała obcym drzwi, ale Łukasza znała i wpuściła. Kiedy schyliła się do szafki po cukier, chłopak zaatakował ją kuchennym nożem. Doszło do dramatycznej szarpaniny. Kobieta resztkami sił broniła się. Łukasz S. zadawał jej kolejne ciosy w twarz, szyję i tułów. Kiedy nie dawała znaków życia, z torebki zabrał 15 zł i wyszedł z mieszkania. Później okazało się, że w domu było znacznie więcej pieniędzy, ale Łukasz nawet ich nie szukał, bo od razu pobiegł kupić narkotyk. Następnego dnia wrócił do mieszkania ofiary, żeby zamknąć drzwi na klucz.
Zobaczył wtedy przed drzwiami torbę z jedzeniem, która zostawiła dla Cecylii H. jedna z sąsiadek. Od razu zabrał pakunek i wyrzucił. Jednak zaniepokojeni nieobecnością staruszki sąsiedzi zawiadomili policjantów. W mieszkaniu odkryto zmasakrowane ciało Cecylii H. Szybko dotarli do Łukasza. Twierdził, że nie zamierzał zabić kobiety.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Metoksetamina
  • Tripraport

Dwuosobowy pokój w studenckim mieszkaniu, wynajmowany wraz z kolegą. Samopoczucie dobre, lekkie zmęczenie spowodowane kacem.

17.40 Rozpoczęcie. Wsypuję 78 mg po język. Słucham muzyki. Próbuję się wyciszyć.

 

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Set: oczekiwanie przeżycia czegos magicznego, eksploracji numinotycznych wymiarów rzeczywistości, spotkania bóstw archetypowych, narodzin z wody i ducha. Sam teonanacatl postrzegany sakramentalnie, jako święty enteogen, nootrop transformujący wnętrze. Setting: mieszkanie przyjaciela, elementy wystroju przeniesione ode mnie z pokoju, a więc zgodne z moimi myślokształtami - stare lampiony rozświetlone podgrzewaczami, który poza tym ogólna liczba wynosiła 50, posążek buddy, stare pojemniki w kolorze mosiądzu. Ja ubrany w krótkie spodenki i zwykły granatowy t-shirt i obwieszony szamańskimi branzoletkami i naszyjnikiem. W pobliżu kasztan od przyjaciólki i pewien kolorowy motyl z origami – coś funkcjonującego jako łączniki z opiekunami. Muzyka była indiańsko-buddyjska. Był dostęp do łazienki i dwa łóżka. Opiekuni sesji – para ukochanych, najlepsi przyjaciele – diada zapewniająca mi żeńską jak i męską energię opiekuńczości. Ze sobą wzięty egzemplarz "Świętych zwierciadeł" Greya w razie w i notatnik. Jako pożywienie dwa soki owocowe w kartoniku i 2 paczki gum.

Z racji specyficznej formy tripu nie pamiętam go zbyt dobrze. Ten raport będzie konglomeratem szczątkowych wspomnień, opisem peryferyjnych okoliczności i przemyśleń wspartych na zdobytej latami wiedzy opartej na doświadczeniach enteogenicznych i multum bezustannie czytanej fachowej literatury na ten temat, której zbiór załączę na fotografii. 

  • LSD-25


najpotezniejszy mix jakiego w zyciu zapodalem i ktorego byc moze jeszcze zapodam ale sie baaardzo boje bo chyba od tamtej pory nie jestem taki jak bylem wczesniej, choc niewiem czy nie bylo to spowodowane ciągiem kwasowym było

DXM + LSD w dawce 420mg DXM + 3 papierki (wrony) LSD, powiem krotko.



To te:





Rano zjedlismy po 3 kwasniki z Y., był jeszcze z nami ewangelik Ł. który w dalszych epizodach pragnął wyssać suczkę, ale nie o nim mowa .

  • Haloperidol


Niedawno, przy okazji przeprowadzki wpadło w moje ręce kilka opakowań Haloperidolu - konkretnego i mocnego psychotropu, ktory występował m.in. w filmach "12 małp" oraz "K-PAX". Pomijając oddziaływanie charakterystyczne dla tej grupy leków, zajebiście leczy czkawkę Very Happy


randomness