Z narkotykami na pokładzie

Pływał z marihuaną i amfetaminą na pontonie. Został zatrzymany podczas weekendowych działań patrolu wodnego i nie spodziewał się, że może zostać skontrolowany w trakcie pływania.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radio Koszalin
KMP Koszalin/ds

Odsłony

385

Pływał z marihuaną i amfetaminą na pontonie. Mężczyzna został zatrzymany podczas weekendowych działań patrolu wodnego i nie spodziewał się, że może zostać skontrolowany w trakcie pływania. Teraz 38-latkowi, grozi do trzech lat pozbawienia wolności.

Pływający na łódkach policjanci i ratownicy WOPR, to przede wszystkim służba pełniona na akwenach. Przekonał się o tym 38-letni mieszkaniec gminy Sianów, kiedy to został zatrzymany na Jeziorze Jamno, w trakcie pływania pontonem.

Mężczyzna nie krył zdziwienia, gdy zobaczył pojawiający się na jego horyzoncie patrol. Zachowywał się nerwowo i był pobudzony. W trakcie kontroli pontonu, którym się poruszał, funkcjonariusz znalazł ponad cztery gramy marihuany i 12 gramów amfetaminy.

Amator sportów wodnych został zatrzymany, a narkotyki zabezpieczone. Mężczyzna już usłyszał zarzuty, za które zgodnie z obowiązującą ustawą, może grozić mu nawet do trzech lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 8 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza

Spożywane substancje- Salvia Divinorum oraz Ipomea Violacea(LSA)




Doświadczenie- Duże (głównie natura)







Kilka dni temu po raz kolejny spróbowałem Ipomei, której nasiona jak wiadomo zawierają LSA.


Tym razem mój wybór padł na nasiona firmy Plantanina(lub jakoś tak)

Nasiona spożylem ok. godz 17 w ilości 160 (cztery opakowania).

.

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tripraport

  • Grzyby halucynogenne

[wstep]



postaci - dwie

Swiety

ja

substancja zazyta

grzybki = psylocybina/psylocyna

60-70 sztuk w postaci wywaru (doustnie oczywiscie)

cele

trip miejski

sceneria

duze, pelne ludzi miasto

grudniowy weekend (ok. 2 tygodnie do Swiat)

dekoracje swiateczne, lampki, neony

pozne popoludnie --> wieczor



[koniec wstepu]


  • Inne

Mam 17 lat.

po raz pierwszy `bad trip` zaczal sie, gdy moi

rodzice wkrecili sobie jazde, ze pale marihuane...



`od tego dnia rozpoczal sie koszmar :-)`



na poczatku zaczeli sie tylko lekko martwic...

pozniej zaczely sie faszystowskie restrykcje

zamykanie na dwa tygodnie w domu bez mozliwosci skorzystania

z telefonu, czy wyjscia...

zakaz spotykania sie z kimkolwiek...

limitowany czas przebywania poza domem...