Wyrok WSA w Krakowie ws. handlu dopalaczami budzi grozę i prowokuje do pytania

...w każdym razie z punktu widzenia piszącego dla "Rzeczpospolitej": doktora nauk prawnych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Marek Derlatka

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

364

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie w sprawie III SA/Kr 7/18 budzi grozę i prowokuje do pytania: czy swoboda handlu dopalaczami jest ważniejsza niż życie i zdrowie młodzieży?

Policja zabezpieczyła u dwóch mężczyzn 49 foliowych woreczków z dopalaczami. Jeden z nich przyznał, że rozdawał je młodzieży w przekonaniu, iż są puste. Wystarczyło to państwowemu inspektorowi sanitarnemu do wydania decyzji nakładającej karę 20 tys. zł, jednak zdaniem WSA w Krakowie rozpatrującego skargę jednego z handlarzy nie ma dowodu, że wprowadzano te środki do obrotu.

Artykuł 52a ustawy z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii przewiduje karę pieniężną od 20 tys. do 1 mln zł dla osoby wytwarzającej lub wprowadzającej dopalacz lub nową substancję psychoaktywną do obrotu w RP. Samo posiadanie dopalaczy nie jest karalne. Jednak przyznanie przez jednego z posiadaczy, że rozdawał je młodzieży, jest jednoznacznym dowodem popełnienia czynu z art. 52a ustawy. Nie ma znaczenia, czy udostępnianie następuje odpłatnie czy nieodpłatnie. Tłumaczenie jednego ze sprawców, iż był pewien, że opakowania były puste oraz drugiego, iż nie wykazano, aby je przekazał komukolwiek, to nieudolna linia obrony. Czy do wymierzenia kary administracyjnej potrzeba, aby kolejne osoby zatruły się dopalaczami, a fakt przekazania im trucizny został uwidoczniony na nagraniu lub potwierdzony przez trzech świadków?

Czekanie ta takie dowody to tolerowanie bezkarności handlarzy środkami oddziałującymi negatywnie na młodzież. Walka z nimi nie powinna być traktowana jako wyraz paternalizmu państwowego, bo legalizacja środków odurzających nie przynosi niczego dobrego. Ochrona dzieci i młodzieży wymaga pomocy organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Edukacja, opieranie się tylko na wychowawczej roli rodziców i opiekunów prawnych nie zapewnią bezpieczeństwa młodzieży. Konieczna jest współpraca środowiska rodzinnego z aparatem państwowym. Państwo poprzez władzę sądowniczą nie może zaś chronić handlarzy śmiercią (10 osób zmarło z powodu dopalaczy w 2017 r.).

Handlarze nie zawsze mogą liczyć na pobłażliwość, czego dowodem jest wyrok WSA w Łodzi w podobnej sprawie o sygn. akt: III SA/Łd 513/17. Sąd przyjął, że ilość znalezionych w samochodzie i mieszkaniu dopalaczy wskazuje, że posiadacz zrobił z handlu nimi sposób na życie, i utrzymał karę pieniężną 100 tys. zł. Należy mieć nadzieję, że podobnie podejdzie do sprawy Naczelny Sąd Administracyjny, rozpatrując skargę kasacyjną od wyroku krakowskiego WSA. ?

Autor jest doktorem nauk prawnych, starszym wykładowcą Uniwersytetu Zielonogórskiego, Zamiejscowego Wydziału w Sulechowie, adwokatem

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

jansebastianbenz (niezweryfikowany)

patrol społeczny patrol
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa

Spróbuję streścić tę całą historię jak tylko się da. O gałce muszkatołowej wiedziałem tyle że trzeba zjeść tego dużo i że jest coś na kształt LSD tripu.


Tak więc było to na wyjeździe ze znajomymi do Czech (nie załatwiłem kwasu) i postanowiliśmy z kolesiem zarzucić gałę. Poprosiliśmy więc dziewczyny żeby kupiły nam 10 opakowań. Te spełniły naszą prośbę i kupiły 10 x 15 gram czeskiej gałki.


  • Grzyby halucynogenne

Parę dni temu miałem grzybowy debiut tego sezonu.

25 suszonych, przegryzione z jablkiem. metoda ujdzie - czuc jablko, a nie

smak grzybów. Choc to dziwne, bo za pierwszym razem nawet mi smakowaly same

w sobie, a teraz jak jem to aż się trzęsę.

Ale jazda byla srednia. Nie to ze jakis bad trip. Po prostu srednia. Tak

więc troche ku przestrodze:





  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Wolny wieczór, chęć przeżycia czegoś nowego, nastawienie nadzwyczaj pozytywne, niecierpliwe czekanie na obiecane efekty

To mój pierwszy raport, także przepraszam za wszelkie błędy, no ale jak to ktoś kiedyś powiedział 'człowiek uczy się na błędach', więc cóż... próbuję!

  • LSD-25
  • Tripraport

Impreza psytrance w pewnej dużej hali. Byłem raczej spokojny i nastawiałem się na głębokie zanurzenie w oceanach dźwięku.

To był ten moment którego się nie spodziewałem, T0+2,5h, po tym jak powoli zatapiałem się w dźwiękach widząc zmieniające się wraz z muzyką ruchy i zachowania ludzi jakby były architektonicznie tworzone przez muzykę i analizowałem to co widzę, nagle mnie uderzyło z całą mocą. Stałem się częścią tego wszystkiego, już nie jako obserwator ale jako aktywny uczestnik poddany wpływowi, wydawało mi się że to co słyszę i widzę tworze sam ale nie mam kontroli nad tym, zatem pochodzi to z części mnie nad którą nie panuję.