REKLAMA




Wynajmowany dom przerobił na plantację konopi

Policjanci z CBŚP w Opolu, wspierani przez wodzisławskich policjantów, zlikwidowali domową uprawę konopi indyjskich i zatrzymali 32-letniego plantatora.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KMP w Wodzisławiu Śląskim
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

209

Policjanci z CBŚP w Opolu, wspierani przez wodzisławskich policjantów, zlikwidowali domową uprawę konopi indyjskich i zatrzymali 32-letniego plantatora. Mundurowi, oprócz 49 krzaków zakazanej rośliny, zabezpieczyli również przedmioty i urządzenia służące do jej produkcji. Zatrzymany odpowie za uprawę i posiadanie znacznej ilości narkotyków, za co grozi mu do 8 lat więzienia.

Policjanci z wodzisławskiej komendy zostali powiadomieni przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji Zarządu w Opolu o odkryciu na terenie Rydułtów plantacji marihuany. Kryminalni wraz z technikiem kryminalistyki pojechali na ulicę Raciborską, gdzie pod wskazanym adresem znajdował się dom jednorodzinny. Policjanci z CBŚP zwalczający zorganizowaną przestępczość narkotykową wskazali pokój, w którym znajdowała się plantacja. W środku znajdował się własnoręcznie zrobiony namiot, w którym, oprócz krzaków konopi, znalazły się przedmioty służące do jej uprawy. Policjanci z Wodzisławia przystąpili do przeszukania domu, podczas którego znaleźli pieniądze, telefony, młynki, tzw. „skręta” z zawartością suszu i dwa woreczki z marihuaną. W domu, podczas policyjnych czynności, obecny był także 32-letni plantator. Jak się okazało, mężczyzna pochodził z Kędzierzyna Koźla, a w Rydułtowach wynajmował dom, w którym zorganizował plantację. W miejscu jego stałego zamieszkania wodzisławscy kryminalni także zabezpieczyli marihuanę. Wobec mężczyzny prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru oraz zakaz opuszczania kraju. Za uprawę i posiadanie znacznej ilości środków odurzających może trafić do więzienia nawet na 8 lat.

Oceń treść:

Average: 5.3 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Tripowanie na łonie natury w wspaniała sprawa. Tripowałem już w różnych miejscach, teraz przyszła kolej na góry. Wybrałem się do Zakopca, właściwie to na spotkanie twórców neuro_groove ale to już inna bajka. Kwasa sprawdziłem na sobie parę dni wcześniej więc mogłem być pewien dobrej jazdy.

  • Szałwia Wieszcza

materiał: extrakt 12x

technika: fajka szkalana z cybuchem + sitko(!!) + palnik

ilość: na oko, na podstawie obserwacji z poprzednich experymentów



Trip przyszedł w kilka sekund po wciągnięciu całej zawartości cybucha jednym machem. Jego wejście było jak pociąg expresowy, który z zawrotną szybkością przeniósł mnie na drugą stronę rzeczywistości.

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Obudziłem sie rano około godziny 9 u mojej byłej już(ufff) dziewczyny C, ogarnelismy mieszkanko, zjedlismy po jednej kanapce z twarogiem, popiłem około pół litrem soku porzeczkowego (inhibitor Mao<3) i czekalismy na naszego ziomeczka (B.) po niedlugiej chwili zapukał do drzwi i wszedł do nas z podekscytowanie i nastawieniem na przyjemny trip ( nigdy w zyciu nie brał zadnych narkotyków oprócz THC) spakowalismy wczoraj nazbierane kapelusze wolnosci i ruszylismy w strone przystanku autobusowego

Po około 5 minutach od wyjścia z autobusu od razu zajęliśmy się konsumpcją moich ulubionych łysic <3 Jakos inaczej zapamiętałem ich smak, był raczej łagodny i neutralny, teraz aplikacja kapeluszy wolności sprawiła mi lekki trud, lecz cała porcja zniknęła praktycznie na raz, zapita wodą (Jedynie mojej dziewczynie C.) sprawiło to delikatny trud, wypluła wszystko, lecz namówiłem ją do po prostu szybkiego połknięcia (hehehe). zaczynamy przechadzkę po lesie, mój ziomeczek (nazwijmy go B.) bardzo dobrze zna ten las, wiec idziemy w pewnym kierunku, czyli miejscem pogrzebu mojej i C.

randomness