Wykrywanie THC w wydychanym powietrzu. „Alkomat” do marihuany to kwestia czasu

W niedalekiej przyszłości służby będą mogły zweryfikować obecność marihuany w organizmie tylko na podstawie wydychanego powietrza.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Antyweb
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

38

W niedalekiej przyszłości służby będą mogły zweryfikować obecność marihuany w organizmie tylko na podstawie wydychanego powietrza.

Wykrywanie THC w organizmie nie jest tak łatwe jak w przypadku alkoholu. Weryfikowanie zażycia marihuany odbywa się poprzez specjalistyczne testy z krwi, śliny lub moczu jednak i w tym wypadku sprawa nie jest prosta. Wszystko bowiem zależy od czasu, jaki upłynął od kontaktu z narkotykiem oraz częstotliwości jego przyjmowania. Z uwagi na to, służby – przykładowo podczas kontroli drogowej – nie są w stanie szybko prześwietlić wprawionego palacza. Naukowcy chcą to zmienić, dostarczając narzędzie, które w użyciu przypomina powszechnie używany alkomat.

„Ziołomat” sprawdzi, czy jesteś w stanie prowadzić

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego pracują nad technologią, która będzie stanowić podstawę do stworzenia analizatora oddechu, wykrywającego marihuanę. Prototypowe urządzenie opisane na łamach Organic Letters jest w stanie dokładnie mierzyć stężenie THC w wydychanym powietrzu, znacznie szybciej i skuteczniej niż dotychczasowe metody.

Testy ze śliny, krwi i moczu dają według naukowców niemiarodajne wyniki, wymagając dodatkowo specjalistycznej aparatury. Badacze chcą więc zamknąć i zminiaturyzować technologię w przenośnym urządzeniu, podobnym do alkomatów. Co ciekawe sprzęt powstaje nie po to, aby ścigać każdego, kto miał styczność z THC, a w celu uchronienia kierowców przed utratą prawa jazdy. Istnieją bowiem kraje, w których marihuana została zdekryminalizowana, a jazda autem po zapaleniu jest możliwa. Warunkiem jest jednak ściśle określone stężenie tetrahydrokannabinolu we krwi, które nie upośledza funkcji poznawczych i motorycznych.

W przypadku nieprecyzyjnych wyników badania z krwi kierowca może otrzymać mandat lub nawet pożegnać się z prawkiem. Przyszły „ziołomat” pozwoli jasno określić czy w danym przypadku doszło do złamania przepisów. Naukowcy z UCLA stwierdzili także, że potencjalne urządzenia będą mogły w przyszłości wykrywać alkohol i THC jednocześnie, a być może nawet zostaną zsynchronizowane z systemem zapłonu pojazdu, aby uniemożliwić kierowcom poruszanie się autem pod wpływem zbyt dużego stężenia obu używek.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

wolny wieczór, nikogo w domu, chęć poznania "co siedzi w grzybach"

 

  • Dekstrometorfan

Set&Settings: Mój zielono-żółty pokój. Po godzinie 20. Solo style.

Dawkowanie: 225mg(15 tabletek)

Doświadczenie: Alkohol, Mj, raz motorola :D

Dane: 18lat, 83kg

20:40: Zarzucam pierwsze w życiu 5 tabletek tzw. kaszloka. Będę to robił co 5minut, czyli 3 razy po 5 pillów. Idę do kibla wysrać się, żebym się nie posrał w czasie fazy, bo to można było nazwać naprawdę bad trip…

20:45:Wysrałem się(2 tony mniej). Łykam kolejne 5 tablet. Zapuszczam muzę.

  • Marihuana

Juz od dawna planowalem zapalic MJ...pierwszy raz. Bez zadnych obaw czy

wahan, po prostu bylem zdecydowany aby w koncu to zrobic. Jednak prawdziwym

uzywkowiczom zawsze wiatr w oczy...po wysluchaniu wszelkich rad co do

pierwszego razu, postanowilem zapalic w samotnosci, jednak jeszcze nie

wiedzialem kiedy przejde ten chrzest. Wczesniej mialem wiele problemow z

zalatwieniem ziela, ale tak to juz jest, kiedy nie ma sie zbyt duzych

znajomosci...juz prawie dawalem za wygrana, gdy nagle przyjaciolka

  • LSA
  • Marihuana
  • Tripraport

Mieszkanie, nastawienie zawsze pozytywne niezależnie od warunków, brak specjalnego przygotowania, Impuls. Oczekiwania pozytywne po Poznaniu psychodelików nastawienie na ciekawe nowe doświadczenie. Zaczynam sam potem wpada ziomek posiedzieć jak zawsze. Nie do pilnowania, tripy w samotności to dla mnie żadna nowość nie mam z tym problemu.

14.00
Przepłukane nasiona powoju, heavenly blue z castoramy w opakowniu VERDE, producent W.Legutko  w ilości 150, czyli 5g. Wepchnięte barbarzyńsko do ryja. Smak mocno grzybowy, czyli taki, którego nienawidzę. Najgorzej było całość porządnie rozgryźć, gdyż z miejsca bierze na bełta ale to kwestia smaku raczej. W każdym razie w porównaniu z truflami, to i tak miód maliny. Zapite soczkiem z pomarańczki i tragedii nie ma. Czekam na efekty w międzyczasie zapalę papieroska i się zrelaksuje przy jakimś serialu.