Wspólne działania policjantów z Rzeszowa i Lublina przeciw przestępczości narkotykowej

Policjanci zwalczający przestępczość narkotykową po raz kolejny zlikwidowali nielegalną uprawę konopi indyjskich. Funkcjonariusze z Rzeszowa i Lublina w dwóch miejscach zabezpieczyli ponad 2 tysiące roślin konopi oraz ponad 40 kg marihuany. Czarnorynkową wartość zabezpieczonych narkotyków szacuje się na kwotę około 1 mln 300 tys. zł.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Policja.pl
KWP w Rzeszowie / KWP w Lublinie / mg

Komentarz [H]yperreala: 
Tak, to właśnie ta akcja, w czasie której zgubili granaty hukowe, jakże nieodzowne w walce z przestępcami tak bezwzględnymi, jak wytwórcy zabijającej nasze dzieci marihuany.

Odsłony

186

Policjanci zwalczający przestępczość narkotykową po raz kolejny zlikwidowali nielegalną uprawę konopi indyjskich. Funkcjonariusze z Rzeszowa i Lublina w dwóch miejscach zabezpieczyli ponad 2 tysiące roślin konopi oraz ponad 40 kg marihuany. Czarnorynkową wartość zabezpieczonych narkotyków szacuje się na kwotę około 1 mln 300 tys. zł. Funkcjonariusze zatrzymali 3 obywateli Wietnamu oraz 2 Polaków, którzy są podejrzani o udział w tym procederze.

Wspólne działania policjantów z komend wojewódzkich w Rzeszowie i Lublinie przyczyniły się do zatrzymania osób należących do zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się wytwarzaniem środków odurzających, głównie marihuany. Jak ustalili policjanci w ten nielegalny proceder zaangażowani byli nie tylko Polacy, ale także obywatele Wietnamu.

Policjanci z wydziałów kryminalnych obu komend zajmujący się przestępczością narkotykową ustalili miejsca, gdzie mogą znajdować się uprawy konopi indyjskich. We wtorek kilkudziesięciu funkcjonariuszy wspieranych przez policjantów z Samodzielnego Poddziału Antyterrorystycznego Policji z Rzeszowa i Lublina z wykorzystaniem policyjnego śmigłowca jednocześnie weszło do budynków znajdujących się w Witowie, w województwie małopolskim oraz w miejscowości Topórek w województwie mazowieckim.

W tych dwóch miejscach przestępcy ukryli nielegalne uprawy. W wydzielonych strefach znajdowały się rośliny w różnych fazach wzrostu, od niewielkich sadzonek do roślin, które były już niemal w pełni dojrzałe. Policjanci zabezpieczyli ponad 2 tysiące roślin oraz ponad 42 kilogramy suszu. Z zabezpieczonych krzewów konopi można wytworzyć blisko 50 kg narkotyku o czarnorynkowej wartości około 1 mln 300 tys. zł.

Hale, w których prowadzone były nielegalne uprawy wyposażono w urządzenia, które służyły do naświetlania, nawadniania, nawożenia i wentylowania. Wartość zabezpieczonych urządzeń oszacowano na 100 tys. zł.

Policjanci do tej sprawy zatrzymali 5 osób w wieku od 37 do 67 lat. Trzy osoby, w tym jedna kobieta to obywatele Wietnamu. Dwaj pozostali mężczyźni to obywatele Polski, jeden z nich, był właścicielem budynku, w którym prowadzona była uprawa. Pozostałe osoby, na co dzień mieszkały w budynkach i zajmowały się pielęgnacją roślin.

W Prokuraturze Okręgowej w Rzeszowie usłyszeli zarzuty dotyczące uprawy i wytwarzania narkotyków. Grozi im za to od 3 do 15 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 5.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Pewnego piątkowego wieczora, zadzwoniłem do kumpla (nazywajmy go "G") i zaproponowałem wspólne

zapodawanie oparów konopnych drogą inhalacji dopłucnej. Mimo początkowych wątpliwości i oporów

(ze względu na braki finansowe), G w końcu nastawił się pozytywnie do całej sprawy. Wcześniej

spożywaliśmy w garażu konopie w postaci toposów, oraz grudy haszu, używając zwykłej lufki

szklanej, więc tym razem postanowiliśmy spróbować innej metody. G wspomniał, że kumpel

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

nastawienie idealnie tak jak otoczenie

nie czekam dłużej i wpycham czarną od opalania śmierdzącą lufę do gęby, pierwsza, druga, po trzeciej piszę gówniany esej o tym jak bardzo słabe zielsko kupiłem, ale co mogę więcej poza tym zrobić? dopale sobie jeszcze jedną, dwie tak na sen chociąż bo jedyne co czuję to przymulenie, czyli bez fajerwerków.

gówniane zielsko.

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Zdecydowałem się, ze względu na problemy w domu, samo jednak nastawienie było pozytywne, z drugiej strony bałem się jakichś efektów ubocznych typu halucynacje.

Całość zaczęła się 30 kwietnia ubiegłego roku. Chociaż w sumie trochę wcześniej, bo 29 dnia tego miesiąca dostałem propozycję. Zaczęło się od wagarów i graniu u kolegi w fife. Był tam też jeszcze jeden, który zaproponował mi "palitko". Gorliwie odmawiałem, jednak kolejnego dnia po dostaniu ostrej reprymendy od matki zadzwoniłem z pytaniem: "Aktualna propozycja?". On odpowiedział, że tak, dogadaliśmy się w kwestii pieniężnej (która wyniosła mnie aż 15zł) i umówiliśmy się w znanym nam obu miejscu.

  • Bad trip
  • Kannabinoidy
  • Marihuana

pozytywne nastawienie; impreza koleżanki, znajome otoczenie i ludzie, których znam bardzo dobrze; mało kameralnie i niekorzystna muzyka

 

Obawy przed imprezą miałam - ale dotyczące raczej tego, że wszyscy szybko posną po ziele. Źródło było zaufane, choć, gdy poprzednim razem jarałam z koleżankami towar od tej osoby,  skończyłyśmy po jednym buszku z fifki, gdyż już nam dość mocno weszło.