Wpadli z narkotykami w powiecie krapkowickim. Dwie niecodzienne historie

Czyli o tym jak policjantki wywęszyły trawkę, tymczasem gdzie indziej pacjent "nawiązał kontakt wzrokowy z policjantami i rozpoczął ucieczkę" ;)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radio Opole
Witold Wośtak

Komentarz [H]yperreala: 
Na załączonej ilustracji aspirant sztabowy Jarosław Waligóra z KPP w Krapkowicach. Nie wykluczamy, że po nawiązaniu kontaktu wzrokowego też byśmy uciekali.

Odsłony

220

Trzech mieszkańców Krapkowic zatrzymała miejscowa policja za posiadanie narkotyków.

Dwóch z nich wpadło w ubiegłym tygodniu w Gogolinie. Dwie policjantki przejeżdżały obok mężczyzn w wieku 23 i 25 lat na jednej z bocznych ulic miasta. - Pomogła uchylona szyba w radiowozie - mówi aspirant sztabowy Jarosław Waligóra, rzecznik prasowy krapkowickiej policji. - Właśnie dzięki temu otwartemu oknu policjantki wyczuły charakterystyczny zapach marihuany. Kiedy cofały radiowozem w kierunku mężczyzn, zauważyły, jak jeden z nich wyrzuca w trawę podejrzany przedmiot. Późniejsza kontrola zatrzymanych, pobliskiego terenu oraz stojącego obok samochodu doprowadziła do ujawnienia narkotyków.

Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty posiadania narkotyków.

Z kolei w nocy 5 czerwca zatrzymano w Krapkowicach 24-latka, który po wyjściu ze sklepu zauważył radiowóz. Nawiązał kontakt wzrokowy z policjantami i rozpoczął ucieczkę. - On chciał uciec, kiedy zorientował się, że radiowóz tylko jedzie w jego kierunku. Policjanci byli w swoim rejonie i na początku nie mieli zamiaru podejmować interwencji wobec tego mężczyzny. Do działania skłoniło ich niestandardowe i podejrzane zachowanie. Krótki pościg doprowadził do zatrzymania uciekiniera - dodaje aspirant sztabowy Waligóra.

Krapkowiczanin miał 10 gramów narkotyków i akcesoria służące do podziału substancji zabronionych. Poza tym okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany przez sąd do odbycia 2-letniej kary pozbawienia wolności. Trafił on już do więzienia, gdzie usłyszy kolejny zarzut.

Oceń treść:

Average: 7.5 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina
  • Marihuana
  • Tripraport

taktyczne spotkanie z kolega

witam to moj pierwszy tp wiec prosze o wyrozumialosc 

 

byl to randomowy wtorek 3 dni po ostatnim korzystaniu z amfy wszystko zaczeło sie od tego ze mialem juz amfy nie brac nigdy wiecej 

  • Etanol (alkohol)
  • Kofeina
  • LSD-25
  • Retrospekcja

Podróż z dwoma bliskimi przyjaciółmi i zarazem współlokatorami biorącymi kwas po raz pierwszy - S i P, słoneczny styczniowy dzień, obecny przez większość czasu opiekun - J (też współlokator). Dobre nastroje, długo wyczekiwany trip. Sporo zmian otoczenia - plaża w ciągu dnia, ulice miasta, blokowisko w nocy, mieszkanie kumpla, samochód, jeszcze raz plaża w nocy i na koniec nasze mieszkanie. Mieliśmy do dyspozycji także ostatnią już osobę z mieszkania - H, który podjął się roli kierowcy.

Trip opisywany po upływie długiego czasu. Podawane czasy są więc raczej orientacyjne. Podobnie jak z poprzednimi moimi TR - będzie długo i szczegółowo (tym razem naprawdę aż do przesady). Chcę spisać jak najwięcej z tego, co zapamiętałem. Rola którą staram się spełnić to raczej bycie dobrym kronikarzem niż gawędziarzem. Każdy kto nie poczuł się odstraszony powyższą zapowiedzią jest mile widziany w drugim akapicie, oraz każdym następnym.

  • Dekstrometorfan


Ten konkretny trip nie miał być niczym szczególnym, byłem nastawiony na lekką i miłą wycieczkę w świat iluzji, zatopiony w dźwiękach niemożliwie pięknej w swej dokładności muzyki. Ale Wielki DextroMethophor chodzi swoimi ścieżkami i nie zważa na zabawnych mieszkańców jeszcze smutnej planety. Uznał, że dość już bycia miłym wujkiem i trzeba przykładnie ukarać tego, kto ośmiela się zakradać co noc każdego nowego miesiąca, od już dwóch z hakiem lat do jego transcendentnej rezydencji.


  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

nastawienie – wieczny optymista, miejsce – dom w małej pięknie położonej miejscowości.

Spotkałem na mieście kumpla. Pokazał mi z uśmiechem na twarzy swoje zakupy, w reklamówce znajdowała się paczka aco i 2 saszetki proszku do mycia cipek. Przypomniał mi się mój pierwszy i w tan czas jedyny, bardzo mocny trip po aco. Wyrzuciło mnie wtedy w kosmos a ciało rozpadło się w nicości, nawet myśli momentami rozpływały się i przestawały istnieć, byłem przez jakiś czas na 4 plateau.  Znając potencjał niewinnego leku na kaszel postanowiłem to powtórzyć, tym razem zmniejszając dawkę.