Wpadka handlarzy

Funkcjonariusze kaliskiego zespołu CBŚ oraz wydziału CBŚ w Katowicach zatrzymali w tym tygodniu trzech kaliszan podejrzanych o handel narkotykami na dużą skalę.

Anonim

Kategorie

Źródło

Super Express, 12 kwietnia 2003

Odsłony

1969
Spektakularną akcję przeprowadzono jednocześnie w różnych rejonach Kalisza. W zatrzymaniach uczestniczyło kilkunastu uzbrojonych funkcjonariuszy CBŚ wspieranych przez kaliską policję.

- Wszyscy zatrzymani to mężczyźni, mieszkańcy Kalisza - mówi Mieczysław Majchrzak, naczelnik zespołu kaliskiego CBŚ. - Jednemu z podejrzanych przedstawiono zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą.

Ze względu na dobro śledztwa, a zwłaszcza plany dotyczące kolejnych zatrzymań, CBŚ nie chce na razie udzielać jakichkolwiek informacji związanych z tą sprawą. Wiadomo jedynie, że chodzi wprowadzenie do obrotu dużych ilości narkotyków, głównie heroiny.


RAK

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

shahid - flirtu... (niezweryfikowany)

tak mnie naszło, zastanawiam się czy marihuana zostanie kiedykolwiek zalegalizowana,no bo spójżcie na to z tej strony:wchodze sobie na hyperreal prawie codziennie, i prawie zawsze widze jakis artykuł że kogos aresztowali za posiadanie większych ilości, za chodowle, że całą policje jakiegoś miasta postawiono na nogi żeby aresztować pare osób które miały coś wspólnego z dragami,przecież teraz jakby zalegalizowac nawet tylko marihuane, to cały sens tej walki idzie centralnie w chuj, całe te środki przeznaczone na walke z narkotykami można by przeznaczyć na zasiłki albo walke z bezrobociem, cała ta kampania antynarkotykowa okazała by sie zupełnym bezssensem, <br>daltego zdajme mi się że nie ma możliwości abo jakoś w miare szybko(albo wogóle) zaligalizowano którykolwiek z narkotyków, oznaczało by to jawne przyznanie się elit rządzących do wyrzucenie jak sądze bardzo dużych środków poprostu w chuj,a w niektórych miejscach w polsce ludzie żyją na skraju głodu, <br> <br>dlatego pierdole elity rządzące, media, i całą tą bezproblemową bananową młodzierz <br> <br>CHUJ IM WSZYSTKIM W DUPE <br> <br>p.s. tak jakoś mnie wzięło na przekminy:)
Armageddon (niezweryfikowany)

shahid, kazdy z nas zapewne zadaje sobie te pytania: czy?kiedy? itp. <br>dzis powinno się to wyjaśnić, albo w tym miesiącu chociaż. trzeba być dobrej myśli. jak nie to dalej musimy walczyć o swoje, albo WSZYSCY JEDZIEMY DO HOLANDI:P <br> <br>ganja ruleZZZZzzz....
legalize (niezweryfikowany)

shahid, kazdy z nas zapewne zadaje sobie te pytania: czy?kiedy? itp. <br>dzis powinno się to wyjaśnić, albo w tym miesiącu chociaż. trzeba być dobrej myśli. jak nie to dalej musimy walczyć o swoje, albo WSZYSCY JEDZIEMY DO HOLANDI:P <br> <br>ganja ruleZZZZzzz....
Zajawki z NeuroGroove
  • Alprazolam
  • Amfetamina
  • Diazepam
  • MDMA (Ecstasy)

by Filippo

Drogi pamiętniczku:


W sobote wraz z moim drugim ja, które istnieje zażyłem:


Pół listka relanium

Listek Afobamu (30tabl.)

Po gramie Amfetaminy

Nieznana ilość xtc armani białe, nakrapiane



Opis/przebieg zdarzeń:


  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

Set: dobrze nastawiony do życia, całkiem dobry humor Setting: spokojny listopadowy wieczór w moim pokoju

Listopadowy poniedziałek... godzina późno wieczorna, niektórzy powiedzieliby że to już środek nocy. Za oknem ciemno, a w powietrzu rozlane mleko tak gęsto że nie widać końca wyciągniętej przed siebie ręki.

Na biurku syf jak zwykle. Jedyni nazwą to bałaganem, ja nazywam to nieładem artystycznym. Sterta pustych butelek, kilkudniowa kolekcja kubków po kawie, paczka fajek, jakieś kartki i pełno różnych innych drobiazgów, a na środku szklanka zalana do połowy zimną wodą.

  • Kodeina

Chciałbym się z Wami podzielić swoją dzisiejszą podróżą. Moją poważną przygodę z substancjami aktywnymi zakończyłem z grubsza juz prawie rok temu. Od tamtej pory paliłem 2 razy, w dosłownie w kilku przypadkach raczyłem się alkoholem, choć jeśli chodzi o ilość jednego, jak i drugiego - nie przesadzałem. Jakieś 0,2 grama 10x ekstraktu Salvii spoczywa już od dłuższego czasu w mojej magicznej skrzyneczce, która swoim wyglądem przypomina mi o starych, jakże dziwnych czasach...