Wiemy już, dlaczego natura dała nam alkohol

W najnowszym numerze czasopisma "Nature" grupa fizyków i biologów z UC San Diego udziela na to pytanie odpowiedzi i wyjaśnia, że bakterie, czy drożdże tak chętnie zajmują się fermentacją, bo ten proces okazuje się dla nich korzystny z nieco innego względu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

RMF24
Grzegorz Jasiński

Komentarz [H]yperreala: 
Wychodzi zatem, że jak wszędzie - decyduje ekonomia.

Odsłony

632

Bakterie czy drożdże dokonują w warunkach beztlenowych przemiany cukrów w alkohol, dwutlenek węgla i miedzy innymi kwas octowy. Te procesy człowiek bardzo szybko nauczył się wykorzystywać i zbudował na nich niejedną gałąź przemysłu. Już w latach 20. minionego stulecia wybitny biolog, laureat nagrody Nobla Otto Wartburg zaobserwował ten proces także w komórkach nowotworowych i po raz pierwszy wprost zadał sobie pytanie, dlaczego jest tak powszechny mimo, że w jego wyniku powstaje wiele na pozór niepotrzebnych produktów.

W najnowszym numerze czasopisma "Nature" grupa fizyków i biologów z UC San Diego udziela na to pytanie odpowiedzi i wyjaśnia, że bakterie, czy drożdże tak chętnie zajmują się fermentacją, bo ten proces okazuje się dla nich korzystny z nieco innego względu. Kluczowy okazuje się koszt wytwarzania enzymów. Te potrzebne do oddychania wymagają poważniejszego zaangażowania komórkowej maszynerii, niż te potrzebne przy fermentacji. Jeśli komórki rosną szybko, tak jak bakterie, drożdże, czy właśnie komórki nowotworowe, mogą uznać, że oddychanie tlenowe im się z tego względu nie opłaca, szkoda na nie czasu i wysiłku.

Wyniki badań prowadzonych na koloniach bakterii E. coli pozwoliły dokładnie ocenić rachunek zysków i strat.

To co odkryliśmy można porównać do różnicy kosztów wytwarzania energii przez elektrownie węglową i nuklearną
- mówi szef zespołu, profesor Terry Hwa.
Elektrownie węglowe wytwarzają energie znacznie mniej wydajnie, niż nuklearne, ale znacznie taniej można je zbudować. Decyzja o tym, którą drogą pójść zależy więc od dostępności węgla z jednej strony i budżetu, jaki możemy na konstrukcję elektrowni przeznaczyć
- dodaje.

Komórki też muszą dokonać podobnego bilansu kosztów
- tłumaczy Hwa.
Oddychanie daje na atom węgla więcej energii, niż fermentacja. Jednak do tworzenia enzymów potrzebnych do oddychania, większych i działających wolniej, niż te potrzebne do fermentacji, komórki muszą zatrudnić więcej rybosomów. Jeśli mają do dyspozycji wiele substancji odżywczych i dzielą się szybko, fermentacja opłaca się bardziej. Jeśli węgla brakuje i rozwój kolonii jest powolny, rybosomy nie są potrzebne do innych celów, można tworzyć bardziej złożone enzymy i zająć się oddychaniem
- zauważa.

Hipotezę, że podobna zależność może wpływać na prędkość wzrostu komórek sformułowano przed laty w Holandii. Badacze z UC San Diego po raz pierwszy policzyli teraz, że koszt wytworzenia enzymów potrzebnych do oddychania tlenowego jest praktycznie dwukrotnie wyższy, niż koszt syntezy enzymów wykorzystywanych do fermentacji.

Autorzy pracy nie wykluczają, że ich odkrycie może rzucić światło także na mechanizmy sterujące chorobami nowotworowymi. Być może procesy zachodzące w komórkach rakowych nie są wyrazem jakichś nieprawidłowości, ale ogólnej strategii przetrwania komórek, które szybko się mnożą. Jeśli tak, być może trzeba popatrzeć na chorobę nowotworową i poszukiwania metod jej terapii pod nieco innym kątem, niż dotychczas.

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-C
  • 5-HTP
  • Pierwszy raz

Ogromna radość i euforia, trip wcześniej zaplanowany i oczekiwany od dawna. Piękne niebo, umiarkowanie ciepło i słonecznie, miły zimny wiaterek, środek mojego ulubionego pola. Towarzystwo przyjaciela B. który był całkowicie trzeźwy.

Na początek chciałbym zaznaczyć, że jest to mój pierwszy kontakt z fenyloetyloaminą, postaram się opisać wszystko jak najdokładniej.
Po rocznym studium internetu i książek na temat setek różnych substancji psychoaktywnych poczułem się w pełni gotowy na swój pierwszy raz z czymś konkretniejszym. Pozostało czekać jedynie na odpowiedni dzień, który w niebawem nadszedł.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie, ciekawość ale i lekki niepokój, nastrój bardzo dobry. Wszystko odbyło się w domu.

Wczoraj przeżyłam swoją pierwszą grzybkową fazę. Chciałam to opisać dla każdego kto jeszcze ma wątpliwości, czy próbować czy nie. 

  • MDMA (Ecstasy)
  • Tripraport

Nastawienie pozytywny. Normalny weekendowy rejw, jedna znajoma dla towarzystwa. Wiekszość akcji dziala sie w zasadzie na malym placyku tuż obok ,,Clubu"

Jak tytuł mówi - standardowa miłośc i niemałe zaskoczenie. A więc od początku

- jako stały bywalec i fan muzyki elektronicznej udałem się na rejw z zamiarem dobrej wkętki po Emce. Zazwyczaj nie chodzę sam więc przygarniam kumpele, której cele sa identyczne do moich.

Standardowe procedury, odprawienie, bilety, szatnia (czas cos wrzucic)

Godzina 00.00 - 0,5 tabletki, na poczatek (zaznaczajac, ze mam bardzo niska tolernacje do wszelakich uzywek) 

  • Bieluń dziędzierzawa

Tak sobie ostatnio czytam listę i widzę same negatywne opinie nt. bielunia. Chciałbym więc przedstawić wam go w trochę innym świetle. W środę wziąłem bielunia z kolegą... no właśnie ile tego było? przeliczjąc na łyżki do herbaty - jakieś 2, może trochę więcej. Nie robiliśmy żadnych mixturek tylko po prostu zjedliśmy ziarenka.


Trzeba dobrze zmielić zębami, ma ochydny smak, ale da się przeżyć.