Nazwa substancji: Aviomarin (Dimenhydrinate)
Doswiadczenie: thc, mdma, amfetamina, lsd, kokaina, zolpidem
Dawka: 10 tabsow (2 opakowania)
Set & Setting: Bylem w wypoczety, oczekiwalem halucynacji, jedzone u kolegi w mieszkaniu
Niecodzienny list trafił do aresztu śledczego w Lublinie. Jeden z osadzonych był adresatem wiadomości, do której załączono figurkę wielkanocnego zajączka – na tyle nietypowego, że zainteresował on psa wyszkolonego do wykrywania narkotyków.
Niecodzienny list trafił do aresztu śledczego w Lublinie. Jeden z osadzonych był adresatem wiadomości, do której załączono figurkę wielkanocnego zajączka – na tyle nietypowego, że zainteresował on psa wyszkolonego do wykrywania narkotyków.
Święta to ze zrozumiałych względów czas szczególnie trudny dla wielu osadzonych w zakładach karnych, aresztach śledczych i innych miejscach odosobnienia. I wbrew pozorom nie chodzi tylko o to, że dieta w więzieniu nie jest tak dobra jak wielkanocne śniadanie u babci. Niemożność spotkania z rodziną potrafi uprzykrzyć życie nawet nawet największym twardzielom. W tych ciężkich chwilach (będących oczywiście konsekwencją dokonanych wcześniej czynów) z pomocą przychodzą bliscy, np. wysyłając osadzonym kartki z życzeniami. Czasami jednak te życzenia są zbyt daleko idące.
Nie da się ukryć, że pomysł, aby plastelinowy króliczek wielkanocny pełnił funkcję narkotykowego koni(k)a trojańskiego, jest oryginalny. Nie jest to co prawda pierwszy raz, gdy więzienna korespondencja zawiera dodatki o przestępczej proweniencji. Raptem kilka tygodni temu okazało się, że do osadzonej w Krzywańcu więźniarki przychodziły listy zawierające heroinę, amfetaminę i marihuanę. W kolei kilka lat temu więzień w zakładzie w Czarnem otrzymał sałatkę warzywną z groszkiem. Bliższa kontrola wykazała, że to, co wyglądało jak groszek, w rzeczywistości jest kulkami zielonej modeliny, w której umieszczono amfetaminę. Co bardziej zapobiegliwi nadawcy próbują narkotyki ukryć w mięsie, np. pieczonych kurczakach czy golonce licząc na to, że pies kontrolujący przesyłki zostanie w ten sposób zmylony.
Niestety, walka z tego typu próbami przemytu narkotyków dla więźniów jest trudna. Przestępcy nie podają swoich rzeczywistych danych nadawcy, co znacząco utrudnia ich namierzenie. Ale gdy już uda się ich namierzyć, za taki list z narkotykami mogą oni dołączyć do swoich przyjaciół już siedzących za kratkami, i to na dłuższy czas:
"Kto, wbrew przepisom ustawy, udziela innej osobie środka odurzającego lub substancji psychotropowej, ułatwia albo umożliwia ich użycie albo nakłania do użycia takiego środka lub substancji, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."
Sporo jak za kartkę z wielkanocnymi życzeniami.
Nazwa substancji: Aviomarin (Dimenhydrinate)
Doswiadczenie: thc, mdma, amfetamina, lsd, kokaina, zolpidem
Dawka: 10 tabsow (2 opakowania)
Set & Setting: Bylem w wypoczety, oczekiwalem halucynacji, jedzone u kolegi w mieszkaniu
jako że decydującą rolę odegrały okoliczności, to by dowiedzieć się o nich, proszę o przeczytanie moją skromną relację poniżej;
Opowiem Wam dziś o tym jak S&S wpływają na opiat, jakim jest kodeina. Będzie to mój dziewiczy opis przeżyć, gdzie głównym elementem będą okoliczności, które doprowadziły do stanu opisanego w kolejnych wersach. Proszę więc o zrozumienie dla mnie, jako początkującego.
Wiek: 17
Doświadczenie: alkohol, THC, gałka, DXM, różne ziółka etnobotaniczne z większym lub mniejszym powodzeniem
S&s: zacisze własnego pokoju i spokój w domu
Zamówione 10g powoju (Ipomoea tricolor) leżało i kusiło dłuższy czas. W końcu w sobotę nadeszła okazja - reszta domowników wybyła na weekend poza miejsce zamieszkania, dając ku mojej uciesze możliwość odurzenia się :D
Mieszkanie w bloku.Sobotni ranek. Grudzień. Dużo czasu. Myśl o zapaleniu dla relaksu.
Z góry uprzedzam, że nikt nie uwierzy w to co jest poniżej napisane. W ogóle to nic w życiu ani nie piłem ani nie ćpałem ani nie jarałem. Wszystko sobie ubzdurałem i nic podobnego się nie wydarzyło, a nawet jeśli to dawno i nie prawda. A ja jestem tylko waszym wyobrażeniem i kto to widział żeby jaranie MJ dawało takie skutki. Więc jak macie zgłaszać itd. to darujcie sobie dalszą lekturę.
T+00: Wyciągam lufkę, zapalam świece, bo ma większy ogień od zapalniczki. Smaże szkiełko dokładnie z jednej strony, z drugiej, czekam aż wystygnie odwracam tyłem do przodu i ten sam zabieg.
Komentarze