(wg. portalu Świat legalizuje a Polska kryminalizuje – najbardziej kuriozalne sprawy 2021 roku

..według portalu weedweek.pl (pozdrawiamy!).

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

weedweek.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy serdecznie!

Odsłony

88

Nieubłaganie zbliża się koniec 2021 roku. Przez ten rok, z całego świata docierały do nas wspaniałe informacje, na temat legalizacji marihuany. Niestety, my żyjemy w Polsce. Tutaj nie obyło się bez kilku a nawet kilkunastu absurdalnych spraw, związanych z kryminalizacją marihuany. Postanowiliśmy je przedstawić w tym artykule.

Legalizacja vs kryminalizacja

2021 przyniósł nam naprawdę sporo pozytywnych informacji, na temat legalizacji marihuany. Dla nas chyba najbardziej istotną sprawą w tej kwestii jest legalizacja marihuany w Niemczech. Ten proces zapowiedziało ugrupowanie, które w tym roku przejęło władzę u naszych zachodnich sąsiadów. Cały artykuł poświęcony tej sprawie możecie przeczytać tutaj.

Jednak w Polsce nie było tak kolorowo. Oprócz, głównego tematu, który ciągnął się za nami jak smród za…… każdy wie za czym, byliśmy świadkami wielu kuriozalnych zatrzymań i wyroków, które w dużej mierze skierowane były w pacjentów. Często byli to ludzie starsi, biedni i schorowani. Kilka takich spraw przedstawimy poniżej.

Sprawa Pana Mariana z Bydgoszczy

W rok 2021 weszliśmy z bardzo głośną sprawą Pana Mariana z Bydgoszczy. 49-latek od 26 lat walczy z HIV. Niestety, ale konwencjonalne metody leczenia nie przynosiły zamierzonych efektów. Jedyny lek, który stawia bydgoszczanina na nogi to marihuana. Jednak Pan Marian nie był w stanie kupować suszu z apteki, bo po prostu nie było go na tak drogi lek stać. W związku z tym, postanowił uprawiać marihuanę na własną rękę. Niestety, ale któryś z „życzliwych sąsiadów” postanowił na niego donieść. Na miejscu stawił się oddział policji, który bez zastanowienia podjął działania. I tak z pacjenta zrobiono przestępcę. Więcej na temat akcji #UNIEWINNIĆMARIANA możecie przeczytać tutaj.

Pan Dariusz – głowa rodziny skazana na odsiadkę

Kolejną sprawą, w której z pacjenta zrobiona kryminalistę jest przypadek Pana Darka Kruka. Temu mężczyźnie zdiagnozowano dwa nowotwory i żeby mógł normalnie funkcjonować, musi przyjmować marihuanę. Pan Darek konopiami leczył się już od 2011 roku. W tym roku o jego sprawie zrobiło się tak głośno przez to, że sąd skazał go za posiadanie kilograma marihuany na rok i osiem miesięcy więzienia. Pan Dariusz od lat prowadzi warsztat, jest znanym i cenionym mechanikiem. To na nim spoczywa opieka nad synem i chorą żoną. Jednak nasz wymiar sprawiedliwości zrobił z niego kryminalistę. Więcej o tej sprawie przeczytacie tutaj.

Pan Ryszard – 70-latek, z którego zrobiono groźnego przestępcę

Sprawa Pana Ryszarda to prawdziwe kuriozum! Polski wymiar sprawiedliwości, pod egidą Zbigniewa tfffu Ziobro, zrobił z emeryta, który porusza się o balkoniku, groźnego kryminalistę. To chyba sprawa, która najbardziej chwyciła za serce naszą społeczność. Pana Ryszarda nie było stać na medyczną marihuanę z apteki, bo jego emerytura wynosi całe 700zł. Niestety, tylko dzięki marihuanie jest w stanie się poruszać i w miarę normalnie, żyć w społeczeństwie. Dlatego zaczął ją uprawiać. Jednak któremuś z jego sąsiadów się to nie spodobało. I dzięki temu, emeryt może trafić za kratki. Cały artykuł na temat tej sprawy możecie przeczytać tutaj.

Uwierzcie, takich spraw na nasze skrzynki dostajemy multum. Te trzy mają wam tylko pokazać w jak absurdalny sposób są traktowane osoby, które potrzebują marihuany, by normalnie funkcjonować. Wielkie dzięki dla was za wsparcie każdej akcji, którą w tym roku razem przeprowadziliśmy. W grupie siła!

Mikołaj Rusin, redaktor portalu weedweek.pl

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

  • Etanol (alkohol)
  • Metoksetamina
  • Pierwszy raz

Pozytywnie, lekko zdenerwowany niepewnością posiadanego proszku. Oczekiwałem czegoś nowego, czegoś bardziej duchowego

Dwa dni przed moim odurzeniem dostałem od znajomego biały proszek, który teoretycznie ma być czystym MXE. Po sprawdzeniu małą dawką byłem skłonny w to uwierzyć.

Nadszedł ten dzień, a raczej wieczór - sam w domu przez całą srodową noc.

20:30 - Połowa posiadanego proszku wpada pod język. Gorycz rozpływa się w moich ustach, ślina zalewa jamę ustną, ale czakam, aż delikatna błona ścierpnie, co niestety się nie udaje, bo ilość śliny w mojej jamie ustnej już jest pełna - połykam i czekam na efekt.

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Set: ciekawość, spokój, radość Setting: obwodnica na krańcu miasta, centrum miasta, dom znajomego, las i natura

Po smacznym i sytym obiedzie postanowiłem, że przekażę mojemu koledze jego 50 mg 4-HO-MET. Jako że proszek wyglądał apetycznie, czym prędzej zlizałem około 25 miligram tej zacnej substancji o godzinie 17, a resztę pieczołowicie spakowałem i uzbrojony w słuchawki oraz mp3 wyruszyłem w drogę.

randomness