Opisane wydarzenia miały mejsce w Holandii, dokąd pojechałem z kumplem w celach zarobkowych na wakacje. Pewnego razu wybraliśmy się po pracy na krótką wycieczkę do Amsterdamu z której wróciliśmy m.in. z 20x ekstraktem szałwii wieszczej.
Obietnicę udzielenia 600 złotych korzyści majątkowej usłyszeli policjanci z ogniwa patrolowo-interwencyjnego komendy w Starych Babicach.
Obietnicę udzielenia 600 złotych korzyści majątkowej usłyszeli policjanci z ogniwa patrolowo-interwencyjnego komendy w Starych Babicach.
Funkcjonariusze mieli tylko „zapomnieć”, że znaleźli przy 34-latku marihuanę. Mężczyzna narkotyki trzymał w paczce po papierosach.
Policjanci z ogniwa patrolowo-interwencyjnego komendy w Starych Babicach podczas legitymowania 34-latka zwrócili uwagę na jego nerwowe zachowanie.
Chwilę później już wiedzieli, że powodem był susz roślinny, który funkcjonariusze ujawnili w paczce po papierosach. Badanie narkotesterem wykazało, że była to marihuana.
W tym czasie mężczyzna, chcąc się „dogadać”, zaproponował policjantom 600 złotych, aby ci odstąpili od czynności i „zapomnieli o całej sprawie”. Na tak przedstawioną propozycję funkcjonariusze zareagowali błyskawicznie i zatrzymali Kamila D. Mężczyzna trafił do policyjnej celi. 34-latek usłyszał już zarzut obietnicy udzielenia korzyści majątkowej oraz posiadania środków odurzających. Prokurator po zapoznaniu się z materiałem dowodowym zgromadzonym przez starobabickich policjantów, zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji.
pokój hotelowy, podekscytowanie z lekkim niepokojem
Opisane wydarzenia miały mejsce w Holandii, dokąd pojechałem z kumplem w celach zarobkowych na wakacje. Pewnego razu wybraliśmy się po pracy na krótką wycieczkę do Amsterdamu z której wróciliśmy m.in. z 20x ekstraktem szałwii wieszczej.
Wówczas 16 lat, pierwsze razy.
Podróż do Konstancina była żmudna, ale cel był szczytny- 150 suszonych grzybków . Ja i Pingwin zostaliśmy wydelegowani po tenże zakup i jadąc niecierpliwie czekaliśmy na nasz przystanek.
Bez zbędnych opisów. Jest nas piątka- Ja, Pingwin, Ślimak, Rybka i Kaktus. Jedziemy na działkę Kaktusa, oddaloną od Warszawy godzinę drogi. Po dotarciu dzielimy nasz zakup- każdy łyka 30 grzybków (pogryzamy kromkami chleba).
Czekamy.
Zdarzyło się to kilka dni temu. Konkretnie trzynastego października, w
mieszkaniu osoby D (chciala zostac anonimowa a jest mi to dosc bliska
osoba). Z pozoru miało to być inicjacyjne grzybienie jej w konkretnej ilości
(40 sztuk). O ironio, chciałem z nią przy tym być wiedząc że mnie grzyby nie
czeszą w sposób znaczący. Nawet dzień
wcześniej wygłaszałem Mancie alias Lwu, że utarta kontroli nad grzybami to
raczej cecha osobowościowa niż coś dotyczące każdego i że mnie nigdy to nie
Ja: 19 lat, 185cm, 60kg.
Set & Setting: noc z 28 na 29 sierpnia, godzina około 2-3. Mój pokój. Ja i dwoje znajomych którzy pilnowali mnie żebym sobie krzywdy nie zrobił.
Co/ile: Salvia Divinorum, ekstrakt x10. Około jedna nabitka cybucha o średnicy 1cm. Spalona dwoma zaciągnięciami, jeden po drugim.
Exp: alkohol, amfetamina, benzydamina, DXM, ecstasy, grzyby, haszysz, kodeina, marihuana, mieszanki ziołowe, pigułki ze smartshopów, pseudoefedryna, Salvia Divinorum.