Wejdziesz do sklepu z dopalaczami, dostaniesz mandat!

Kuriozalnej walki z dopalaczami ciąg dalszy. Udało się zamknąć sklep, który działał przy ul. 3 Maja. Właściciel, który wynajmował lokal handlarzom dopalaczami, nie mógł się ich pozbyć, więc „opancerzył” drzwi do lokalu blachą i sklepu już nie ma. Sklep przy ul. Brackiej został oplombowany, a ponieważ za zerwanie plomb grozi grzywna, klienci boją się zaryzykować wejście...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Express Ilustrowany
Anna Odrowska

Odsłony

401

Walka z dopalaczami w Pabianicach trwa. Udało się zamknąć sklep, który działał przy ul. 3 Maja. Właściciel, który wynajmował lokal handlarzom dopalaczami, nie mógł się ich pozbyć, więc „opancerzył” drzwi do lokalu blachą i sklepu już nie ma. Sklepów znajdujących się przy ul. Brackiej oraz ul. Zielonej w Pabianicach pilnują z kolei strażnicy miejscy oraz policjanci. Ten przy ul. Brackiej został oplombowany, a ponieważ za zerwanie plomb grozi grzywna, klienci boją się zaryzykować wejście.

- Były próby otwierania rolet pilotem z zewnątrz, ale nieudane. Patrolujemy to miejsce, handel się tam nie odbywa - mówi Tomasz Makrocki, komendant Straży Miejskiej w Pabianicach.

Przed sklepem przy ul. Zielonej trwa remont. Zakład Wodociągów i Kanalizacji zagrodził wejście do sklepu barierkami oraz ustawił znak zakazu ruchu pieszych po chodniku. Za przekroczenie barierek grozi teraz mandat. Prób wejścia do sklepu było już bardzo wiele. Straż Miejska wystawiła 11 mandatów po 50 zł, a 12 mandatów - pabianiccy policjanci.

Służby znalazły sposób na handlujących dopalaczami w Pabianicach. Wlepiają bowiem mandaty tym, którzy do takiego sklepu chcą wejść. Jak to możliwe? Pomógł w tym remont ZWiK-u. Ogrodzono barierkami chodnik przed wejściem do sklepu przy ul. Zielonej i ustawiono znak zakazu ruchu pieszych. Teraz przekroczenie barierki, a tym samym wejście do sklepu, jest wykroczeniem. Od połowy maja Straż Miejska wystawiła 11 mandatów po 50 zł, a policja 12. Patrole wciąż pilnują tego sklepu. 50-złotowy mandat otrzymują osoby, które chcą wejść do sklepu z dopalaczami przy ul. Zielonej w Pabianicach.

Właściciel nieruchomości zabił drzwi blachą i uniemożliwił handlarzom wejście do lokalu.

Ze sklepem przy ul. 3 Maja rozprawił się właściciel lokalu, który wynajmował pomieszczenie handlarzom. Chciał się ich pozbyć, ale nieskutecznie. Dlatego drzwi wejściowe zabił blachą, uniemożliwiając handlującym wejście do sklepu.

Sklep przy ul. Brackiej został oplombowany przez policję. Za zerwanie plomb grozi grzywna.

- Były próby otwierania rolet zewnętrznych pilotem z zewnątrz, ale nieudane. Patrolujemy to miejsce, handel się tam nie odbywa - mówi Tomasz Makrocki, komendant Straży Miejskiej w Pabianicach.

Urząd Miejski w Pabianicach też znalazł sposób. Złożył pozwy do sądu przeciwko właścicielom nieruchomości przy ul. Zielonej i ul. Brackiej, w których odbywa się handel dopalaczami. Ratusz stara się o sądowy nakaz zaniechania immisji, czyli szkodzenia sąsiedztwu. Podobny pozew miał zostać skierowany przeciwko właścicielowi przy ul. 3 Maja, ale ten sam wygonił handlarzy.

Oceń treść:

Average: 4.3 (3 votes)

Komentarze

Piotr (niezweryfikowany)
Ale państwo nam matkuje :) Szkoda, że tak wybiórczo. W innych dziedzinach życia ma nas w dupie.
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Autor: HolyShaG

Wiek: Wtedy 18 lat.

Waga: ~80kg.

Wzrost: 184cm.

Doświadczenie: Etanol, nikotyna, teina, kofeina, amfetamina (śladowa ilość, praktycznie 0 efektu), THC, bez efektu, za mała ilość.

Set & Setting: Wakacyjna ciepła sierpniowa noc 2009 roku, atmosfera wspaniała - wraz z moim przyjacielem (R) dostaliśmy się na wymarzone uczelnie. Dodatkowo perspektywa, miło spędzonej nocki z miłymi koleżankami. Duża dyskoteka, dużo ludzi. Piątek.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Zajebiście XD

Połączenie niesamowite, bałem się go dość mocno, a jednak było super.

Zarzuciłem 75+225mg DXM w odstępie godziny. Pół godziny przed drugą dawką poszło 2.5 grama grzybów. Na wszystko poszły jeszcze inhibitory - czosnek, żeby ograniczyć metabolizm do DXO, w celu mniejszej odklejki, a także sok z czarnej porzeczki jako iMAO.

  • Marihuana
  • Metoksetamina
  • Pozytywne przeżycie

4 osoby brały to, co ja, dwie tylko jarały. Pokój w małym mieszkanku, muzyka z laptopa, na początku Carbon Based Lifeforms, później nie ogarniałam i puszczałam swoją na słuchawkach. Wczesny, jasny wieczór. Na początku nie byłam przekonana, ale jak zajarałam, to się wyluzowałam. Nawet nie byłam jakoś specjalnie podekscytowana. Po prostu wciągnęłam i dałam się ponieść. Świeciło ciepłe, wieczorne światło, bardzo ciepło było. Czasem wręcz zbyt duszno, zwłaszcza jak towarzysze zaczęli jarać fajki.

08.06.2011

Jak wciągaliśmy, to już byliśmy nieźle zbakani, nie byłam pewna czy brać, bo nie wiedziałam jak to zadziała. Ale jeden z współćpaczy już tego próbował i polecał, więc lusterko poszło w ruch.

Godz ok. 19, jasno jeszcze było. Może 18:30.

  • Bad trip
  • Benzydamina

wieczór w dniu ostatniego meczu Polaków na euro, mieszkanie ojca dziewczyny z właścicielem w środku, położone w centrum ruchliwej dzielnicy metropolii, nastawienie dosyć pozytywne, samopoczucie również niczego sobie.

Kiedy teraz o tym myślę, nie mam pojęcia co mnie podkusiło, żeby zaproponować na tamten wieczór benzydaminę. Z jednej strony wciąż pamiętałem jak fatalnie czułem się po cipaczu ostatnim razem, z drugiej strony – po serii nieudanych eksperymentów z fenetylaminami, miałem ochotę na coś co pokaże mi coś czego na co dzień nie widać., a jeśli chodzi o benzydaminę, już pół roku temu nabrałem pewności, że ona to potrafi. Oprócz 6 paczek Tantum Rosa kupiliśmy też opakowanie Asco Ruticalu – dzięki niemu aplikacja benzy okazała się w sumie bezbolesna, ale o tym za chwilę.