W Wielkiej Brytanii powstał obiekt do legalnego zażywania narkotyków

W Wielkiej Brytanii powstało specjalne pomieszczenie, w którym pod nadzorem lekarza można legalnie wstrzykiwać sobie nielegalnie zakupioną heroinę lub zażyć kokainę.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Kresy.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

83

W Wielkiej Brytanii powstało specjalne pomieszczenie, w którym pod nadzorem lekarza można legalnie wstrzykiwać sobie nielegalnie zakupioną heroinę lub zażyć kokainę.

W styczniu w Glasgow otwarto pomieszczenie do zażywania narkotyków w jednym z tamtejszych ośrodków zdrowia. Można w nim pod nadzorem lekarza wstrzykiwać sobie nielegalnie zakupioną heroinę lub kokainę. Wewnątrz znajduje się osiem stanowisk, w których personel pielęgniarski będzie nadzorować zastrzyki i reagować na przedawkowania. Pomieszczenie będzie czynne przez cały rok od rana do wieczora.

Ponadto w środku znajdują się również pokoje do konsultacji lekarskich, sala obserwacyjna i pooperacyjna, kuchnia i pokój wypoczynkowy. Użytkownicy będą mieli też dostęp do banku odzieży i pryszniców.

Pracownicy ośrodka mówią, że tego typu ośrodki cieszą się dużą popularnością – „niektóre placówki o podobnej wielkości w innych krajach przyjmują nawet 200 osób dziennie” – powiedziała pielęgniarka obiektu dziennikarzom BBC. Szacuje się, że w Glasgow, w mieście, w którym powstał obiekt, ok. 400–500 osób regularnie wstrzykuje sobie narkotyki w miejscach publicznych.

Oświadczono już, że narkomani nie będą ścigani za posiadanie nielegalnych substancji podczas pobytu w tym ośrodku.

Celem projektu jest ograniczenie przedawkowań i szkód wyrządzanych przez narkotyki, a także sprawienie, by problem zażywania narkotyków był mniej widoczny w społeczeństwie. Jest on finansowany przez rząd Szkocji.

Rząd Wielkiej Brytanii oświadczył, że nie planuje otwierania kolejnych pomieszczeń konsumpcyjnych, ale nie będzie ingerował w projekt w Glasgow.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Ketamina


DOŚWIADCZENIE: mj, dxm, pcp, amfetamina, metaamfetamina( ICE ), LSD-25,

pridinol, zolpidem, diazepam, xtc(mdma, mda etc.), grzybki, pejotl

(mescalina), hasz, clonazepam, absynt, efedryna, pseudoefedryna,

benzydamina, eter



SUBSTANCJA: KETAMINA w pigułce



ILOŚĆ: 320 mg


  • Benzydamina

Set & Setting - Góry pod osłoną nocy, deszczu i mgły. Drewniana chatka, postawiona nieopodal wejścia do przepięknego lasu.

Substancja (podaję konfigurację znajomych, co by przybliżyć sytuację):
Ja - Benzydamina (3 saszety Tantuma) + Duposraczokanabinoid
* - 5g nasion powoju + 450mg DXM
* - 15g nasion powoju
* - ~3g nasion powoju
* - 15g nasion powoju + 150mg DXM
* - 10g nasion powoju

Wiek: 19 lat.

  • 2C-E
  • Amfetamina
  • Hydroksyzyna
  • Inne
  • Kodeina
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Retrospekcja
  • Tytoń

Chęć przejażdżki po Polsce na stopa przy okazji infekując swój mózg różnorakimi ustrojstwami (m.in. "dopalaczy"), poznając przy okazji różnych ludzi. Podróż miała być przygodą i przerwą od uczelni (w trakcie trwania semestru).

Komentarz: Tekst został spisany jakoś miesiąc po wydarzeniach mających miejsce w nim opisanych. Był to specyficzny okres w moim życiu, po dość kiepskich przejściach, którego zwieńczeniem miała być podróż na stopa po Polsce. Niedługo po powrocie z "rajdu po Polsce" postanowiłem porzucić Beta-Ketony, z racji tego iż mają na mnie zbyt duży potencjał uzależniający - a w owym okresie byłem w ciągu od kilku miesięcy. Wiem, że tekst zawiera ok. 6,7-6,8K słów, nie mniej jednak wydaje mi się że to dobre miejsce do jego opublikwania. Tekst, jak i sama przygoda ma już ponad półtora roku.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

na początku dom, potem las; wieczór i noc z 29 na 30 grudnia 2009; nastawienie pozytywne

Jadłem ja, mój brat i kumpel. Dla mnie i brata to był pierwszy raz, kumpel jadł już parę razy. Zdecydowaliśmy jeść po półtora kartonika na głowę. Około 18:00 wrzuciliśmy pod język i czekaliśmy na efekty, rozmawiając. Po około 50 minutach wokół ekranu monitora zacząłem widzieć lekką poświatę. Kumpel powiedział, że po tym zwykle poznaje, że zaczyna się luta. Mieliśmy już wychodzić, a tu dzwonek do drzwi. Kumpel mówi "cinżko". Bo już zaczęła się niemała śmiechawka. A ja twardo, idę otworzyć. To dozorca, rozdający jakieś kartki. Mówi mi, żebym się wyraźnie podpisał.