REKLAMA




W tymczasowym sklepie odzieżowym w Amsterdamie płaci się dragami

Tymczasowy sklep odzieżowy szwedzkiej marki Björn Borg w Amsterdamie, zrealizowany we współpracy z agencją Nord DDB, pozwala klientom płacić za dizajnerskie ciuchy dragami.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Magivanga
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

313

Tymczasowy sklep odzieżowy szwedzkiej marki Björn Borg w Amsterdamie, zrealizowany we współpracy z agencją Nord DDB, pozwala klientom płacić za dizajnerskie ciuchy dragami.

I nawet jeśli brzmi to niecodziennie, lokalizacja w Amsterdamie pozwala w praktyce na taki manewr, który jest częścią kampanii marketingowej „Chase The Exerhighs” („Goń za hajem ćwiczeń”), promującej „naturalne dragi” produkowane przez ludzki system nerwowy.

Sklep został ozdobiony psychedelicznymi wzorami i oświetlony stroboskopami, by przyciągnąć młodą klientelę, która nawet jeśli początkowo nieufna, ostatecznie przyjęła projekt z wielkim entuzjazmem, wymieniając jointy, pigsy i rzuty koksu na buty, t-shirty i różnego rodzaju gadżety.

Ci, którzy zdecydowali się wymienić dragi za ciuchy, dostali także w prezencie bonus, pakunek zawierający limitowaną kolekcję zaprojektowaną przez Patricka Saville’a.

Jak stwierdziił Jonas Lindberg Nyvang, dyrektor marketingu w Björn Borg:

Sądzę, iż każdy może się z nami zgodzić, że ćwiczenia fizyczne są lepsze od dragów. To niesamowite, jak mózg reaguje na ćwiczenia, które często dają radość i euforię. Faktycznie, ćwiczenia fizyczne wyzwalają tak duże ilości stymulantów w mózgu, że mogą być one nielegalne w niektórych krajach.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

jp2gmd (niezweryfikowany)
'stymulantów w mózgu' kurwa co
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Z zamiarem zapodania grzybów nosiłem sie od kilku miesięcy.Najbardziej sprzyjającą okazją na wprowadzenie sie w krolestwo mushromów wydawał sie wyjazd w góry na Sylwka.Chociaz nie wiedziałem czy bede je spożywał to wziąłem na wszelki wypadek.Cała akcja z psylocybiną to był czysty spontan.Przygotowany już został wywarek ,gyd wyszła inicjatywa aby sie napierdolić.Zwyciężyła, i wywarek odstawiliśmy na kiedy indziej.No więc chleliśmy wódeczke ,gdy w pewnej chwili spostrzegłem na podłodze słoiczek z niewinnym płynem w środku.Długo sie nie zastanawiając chwyciłem go i spożyłem naprawde małego łyc

  • Dekstrometorfan

Set & Setting: Matka wyjechała na 4 dni do ciotki, wolny dom tylko ze starym z którym nie gadam 2 lata, więc jest luz

Dawkowanie: 1500mg rozbite na 4 razy, 300mg co 3h, następnie 600mg po jakichś 12 godzinach, łącznie wyszło 22mg/kg

Wiek & doświadczenie: 18 lat. mj, dxm, benzydamina, dmh, kodeina, amfetamina, gałka; w tym miksy typu bxm i ze wszystkim co pod ręka (dxm + mj,koda,dmh)

Identyfikacja: akaz z hyperreal

---------------

  • Oksykodon
  • Tripraport

Nastawienie bardzo pozytywne, humor dopisuje, bardzo dobre samopoczucie w oczekiwaniu na wejście fazy (rano). Od ciepłego łóżka i kocyku w domu przez osiedle, do samochodu i innych miejsc w mieście. Pierw sam później z moimi ludźmi, przy których moge zachowywać sie w pełni swobodnie , bez względu na to w jakim byłbym stanie i cob bym zażył. Cały "zarząd" ekipy to kilkanaście osób , w tym niektórzy nie piją nawet alkoholu(kierowcy) i zajmują się zarabianiem a niektórzy jadą ze wszystkim ostro po bandzie, znamy sie od lat, nikt nikomu niczego nie wypomina ani nie moralizuje.

Oksykodon - bardzo silny syntetyczny opioidowy lek przeciwbólowy, jest oczko niżej niż morfina i heroina(nie próbowałem żadnej z nich), choć moim zdaniem
oxy jest bardzo wygodne dla mnie, ponieważ zawsze działa tak samo, nie trzeba się martwić , że ktoś ci czegoś dosypał, oraz dał mi to magiczne uczucie, zostawiłw w tyle wszystkie inne opiaty i opioidy jakie próbowałem, jest złudnie zajebisty o czym dzis będę pisał.

  • 4-HO-MET
  • Tripraport

Opisany dokładnie w raporcie.

Nastawienie psychiczne: Pamiętam jak bardzo byłem napalony na spróbowanie 4-ho-met. Setki pozytywnych opinii o tej substancji, opisy mistycznych stanów, pięknych wizualizacji i przyjemnej euforii - to wszystko sprawiało, że chciałem jej spróbować. Dzień testów odkładał się przez kilka tygodni. Ten fakt złościł jakoś część mnie, która miała ogromną ochotę na przygodę z tym psychodelikiem. W końcu jednak doczekałem się. Mój wewnętrzny potwór żywiący się mocą psychodelików ożywił się, podpowiadał mi cichym głosem, że będzie to przewspaniałe przeżycie.

randomness