W trumnach ukrył blisko 300 kg marihuany. Kłamał, że przewozi ciała zmarłych na koronawirusa.

Funkcjonariusze patrolujący autostradę BR-600 prowadzącą do Jatai, w stanie Goias, w godzinach wieczornych zauważyli karawan pogrzebowy, którego kierowca poruszał się niezgodnie z przepisami...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

online-mafia.pl
Mafia2

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.Pozdrawiamy!

Odsłony

133

Schwytanie handlarza, który dostarczał dużą ilość narkotyków miało miejsce w środkowej części Brazylii, w poniedziałek.

Funkcjonariusze patrolujący autostradę BR-600 prowadzącą do Jatai, w stanie Goias, w godzinach wieczornych zauważyli karawan pogrzebowy, którego kierowca poruszał się niezgodnie z przepisami.

Policjanci zdecydowali się zatrzymać pojazd. Jak się okazało, za kierownicą siedział 22-letni mężczyzna. W trakcie kontroli twierdził, że przewozi ciała dwóch osób, zmarłych w wyniku zarażenia się Covid-19. Ofiary miały rzekomo pochodzić z miasta Ponta Pora, które leży niedaleko granicy z Paragwajem.

Mężczyzna miał dobrze przygotowaną historię, jednak nie mógł potwierdzić jej odpowiednimi dokumentami. W związku z czym policjanci nabrali podejrzeń i zaczęli zadawać kolejne pytania.

Kiedy funkcjonariusze zauważyli, że kierowca zrobił się bardzo nerwowy, zdecydowali się na przeszukanie auta.

Po otworzeniu trumien wyszło na jaw, że ukryto w nich jedynie dużą ilość narkotyków. Policjanci zabezpieczyli marihuanę o łącznej wadze 626 funtów, czyli około 284 kilogramów.

Mężczyzna po chwili przyznał się, że miał dostarczyć towar do Goiânia. Gdyby wszystko poszło zgodnie z planem zarobiły 950 dolarów.

Podejrzany najpierw usłyszał zarzuty, a następnie trafił do aresztu. Za dokonane przestępstwo grozi mu nawet 15 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Total spontan. Lekko podpity, solidnie zjarany. Noc.

Witam. Nie przypuszczałem, że z tego wydarzenia będzie się dało zrobić TR, ale to co się stało przerosło moje oczekiwania. Pomijając oczywisty fakt, że cała historia zapewne nigdy się nie wydarzyła, zacząć powinienem od wyjaśnienia kontekstu kolei rzeczy. Wszystko działo się w innym wymiarze, więc nie wiadomo, czy milion lat temu, czy wczoraj.

Piękna zima była tej wiosny. Na wielkanoc spadł śnieg i połamał wiele drzew. Trwała szara, pochmurna majówka.

  • 2C-B
  • Alkohol
  • Pozytywne przeżycie

Nastrój pozytywny, dobrze zapowiadająca się impreza u znajomego, biorę z dziewczyną w domu przed wyjściem.

Set&setting: Godzina ~17:00, na 20:00 byliśmy umówieni na imprezę u znajomego (ja i moja dziewczyna – S., której w substancjach doświadczenie jest nieco mniejsze, chociaż nie jest laikiem, z 2c-b nigdy do czynienia nie miała), planowaliśmy zarzucić trochę w nos około 17:30, przejść się nieco razem, porozmawiać, odpocząć i dojść na imprezę, by tam dokończyć fazę i upoić się alkoholem oraz znacznymi ilościami nikotyny.

 

  • 25C-NBOMe
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Bezpieczne mieszkanie studenckie, pewność że nikt mi nie będzie przeszkadzał, w mieszkaniu tylko dwójka zaufanych przyjaciół, którzy zajmowali się swoimi sprawami, zero szans na jakiekolwiek problemy, chęć przeżycia kolejnego psychodelicznego tripu.

Zakupiłem kilka tygodni temu kilka kartoników nasączonych 25-C NBOMe od koleżanki, najpierw spożyłem po jednym ze znajomymi, a jeden sobie zostawiłem na samotny trip, który odbyłem dwa tygodnie później i właśnie on jest tematem tego tripraportu.

  • Etizolam
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie, nie był to pierwszy raz więc podszedłem do tej substancji jak do codziennej czynności.

Jest to mój pierwszy Trip Raport, więc proszę o wyrozumiałość. Większości nie pamietam lub pamiętam z opowiadań znajomych/rodziny. Zaczynamy.
Wszystko zaczęło się pewnego, piątkowego wieczoru. Wraz z kumplem, nazwijmy go A. wybraliśmy się za miasto, spotkać się z dwoma innymi kumplami B. i C. Celem spotkania było sponiewieranie się lekami bez alkoholowego mixu jak robiliśmy to zazwyczaj, tylko dlatego „żeby pamiętać czape”.