W Kalifornii mają za dużo zioła. 8 razy za dużo

Jest taki stan, który wytwarzanym przez siebie PKB przekracza dochód wypracowany przez wszystkie inne stany, a także wiele innych, rozwiniętych państw na świecie. Nic dziwnego, że mierzą wysoko, także jeśli chodzi o konsumpcję marihuany. Ale w tym konkretnym przypadku chyba jednak trochę przeszarżowali.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

420polska.pl

Odsłony

426

Jest taki stan, który wytwarzanym przez siebie PKB przekracza dochód wypracowany przez wszystkie inne stany, a także wiele innych, rozwiniętych państw na świecie. I ten stan jest także stolicą innowacyjności, a także popkultury. Nic dziwnego, że mierzą wysoko, także jeśli chodzi o konsumpcję marihuany. Ale w tym konkretnym przypadku chyba jednak trochę przeszarżowali.

Chodzi oczywiście o Kalifornię, która jako pierwsza z amerykańskich stanów zalegalizowała medyczną marihuanę, a potem również wiodła prym w legalizacji także tej rekreacyjnej. Trzeba przyznać, że wzięli się tam porządnie do sprawy, jednocześnie jednak przeceniając swoje moce przerobowe. Jak się bowiem okazuje, trawki to ci u nich dostatek. A nawet więcej. Zapasy marihuany w “złotym stanie” sięgają… ośmiokrotności zapotrzebowania na weed! Mają rozmach, skubani.

Z jednej strony – kto bogatemu zabroni? Z drugiej – podaż przerastająca w tak drastyczny sposób popyt może okazać się bardzo niekorzystna dla rosnącego z zawrotną prędkością rynku. Ktoś przecież odpowiada za taką olbrzymią nadprodukcję, ów stan wiąże się z konkretnymi firmami, zatrudniającymi zastępy pracowników i realizującymi biznesplany, które zaraz mogą się posypać. Tyle było zachwytów nad tym, jak konopny rynek rośnie i ile daje miejsc pracy, ale niewykluczone, że wszyscy jechali na zbyt dużym optymizmie i odrobinę przeszacowali, przez co może nastąpić prawdziwe tąpnięcie i masa ludzi swoje prace straci.

Oczywiście nie życzymy tego nikomu i wierzymy, że uda się wyjść z tego kłopotu bogactwa. Jakby ktoś nas kiedyś spytał o zdanie, to znamy jedno miejsce, które jest w stanie przyjąć każde ilości trawy, ale przetransportowanie doń kalifornijskich nadwyżek mogłoby być trochę kłopotliwe, zwłaszcza w obecnym porządku prawnym.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Smażonko za granicą

Zielsko jaram od ładnych kliku lat a mam ich 19.I wydaje mi sie że jestem doświadczony w te klocki.Mam wiele ciekawych historii ale ta wydaje mi sie najbardziej "egzotyczna".Haszyszu ogólnie za często nie jaram bo strasznie ryje mi banie,przez tydzień po tym jestem strasznie apatyczny.

  • Marihuana


Ludzie, nawet nie wiecie....


Nawet nie wiecie jaka jazde sobie mozna zrobic.


Oh, men...

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Patrz właściwy opis.

Opis pierwszego doświadczenia po grzybach halucynogennych (łysiczkach lancetowatych) w ilości 35 suszonych + taka sama dawka po dwóch godzinach. Całe doświadczenie trwało około cztery godziny. Pomijając szałwię wieszczą, było to moje pierwsze doświadczenie z psychodelikami. Opis dość rozwlekły i szczegółowy: pierwotnie pisany jako list do znajomego. Myślę jednak, że nie nudny. Zapraszam.

  • LSD

jest godzina ósma dwadzieścia cztery pierwszego dnia przerwy świątecznej; przebudził mnie dźwięk telefonu jednak nie miałem problemów by wstać i odebrać, pomimo że zeszłego dnia moje podekscytowanie oraz zniecierpliwienie nie pozwoliło mi zasnąć do godziny drugiej, wręcz przeciwnie zerwałem się z łóżka i podbiegłem do aparatu zrywając z niego słuchawkę;