30 grudnia, 21:20
Nowe badania wykazały, że palenie marihuany może wpływać na sposób, w jaki poruszasz kolanami, łokciami i ramionami podczas chodzenia.
Nowe badania wykazały, że palenie marihuany może wpływać na sposób, w jaki poruszasz kolanami, łokciami i ramionami podczas chodzenia.
Badanie zostało przeprowadzone na University of South Australia i wykazało, że istnieją różnice między sposobem w jaki poruszają się użytkownicy marihuany i osoby, które jej nie używają.
Większość badań nad marihuaną koncentruje się na długoterminowych zmianach w funkcjach poznawczych i psychologicznych. Używki wywierają wpływ na zmianę poziomu neuroprzekaźników w mózgu, a te mają duży wpływ na sposób poruszania się.
Użytkownicy konopi mają sztywniejsze ramiona, bardziej elastyczne łokcie i zwiększoną szybkość kątową kolan, które poruszają się szybciej, niż u osób, które nie używają marihuany.
Chociaż badania wykazały różnicę w chodzie użytkowników marihuany, to nie stwierdzono różnic w balansie ciała i funkcjami neurologicznymi wśród konsumentów trawki i abstynentów.
Na potrzeby badań naukowcy zgromadzili 44 uczestników w wieku około 20 lat – 22 z nich regularnie używało marihuany, a 22 nigdy jej nie używało. Testy polegały na zbadaniu chodu, równowagi oraz neurologicznych badań klinicznych dotyczących ruchu.
Kolana użytkowników marihuany osiągały większą szybkość, niż kolana abstynentów podczas chodzenia. Łokcie były bardziej elastyczne podczas chodu, podczas gdy ramiona były sztywniejsze.
Badanie sugeruje, że używanie marihuany wiąże się ze zmianą sposobu chodu, ale zmiany te nie są wykrywalne na poziomie neurologicznym.
Zmiany w sposobie chodzenia były na tyle małe, że neurolog specjalizujący się w zaburzeniach ruchowych, nie był w stanie wykryć zmian u wszystkich użytkowników konopi.
Konieczne są dalsze badania w celu sprawdzenia, czy subtelny chód staje się bardziej widoczny w przypadku starzenia się i zwiększonego wykorzystania marihuany.
– stwierdzili autorzy badań.
Podobne badanie z 2008r. wykazało, że stężenie THC (tetrahydrokannabinol) we krwi wiązało się ze zwiększonym kołysaniem ciała. Tymczasem badania z 2006r. wykazały, że używanie marihuany o mocy 13% THC spowodowało deficyty motoryczne, takie jak zmiany równowagi. Wydaje się więc, że dawka i częstość używania marihuany to czynniki wpływające na ogólną motorykę
Ten tekst jest pisany o godzinie 20.20, o godzinie 18.15
zarzucilem ketamine, mam jeszcze resztke fazy. Narazie prawie
nie napisalem niczego, a juz odechcewa mi sie pisac :( (a moze
to syndrom amotywacyjny mnie dopadl :) ). Zauwazylem ze wszyscy
na forum ktorzy chcieli wziasc ketamine zawsze ja probowali
podwedzic itp. Moim zdaniem do weterynarza trzeba podejsc ze
sprytem. Nalezy wymyslic jakas wkrete, np. mowisz ze jestes
spotkanie ze zdołowanym znajomym, z którym znamy się jak stare konie. Chęć otwarcia się na niecodzienność, wyabstrahowanie się z zelżałych wglądów. Całość tripa: bezpiecznie mieszkanie, dobra muzyka, park nocą.
Shulgin pisał, że 8 mg to mało, że się wymęczył fizycznie, ale zaskoczony był łatwością komunikacji z drugą osobą w trakcie tripa. Z grubsza potwierdzam.
Spotkaliśmy się wieczorem, zrobiliśmy zakupy, w tym jakiś nabiał na czas "po". Od znajomego dostaliśmy wcześniej 32 mg 2-CP. Proszek w domu rozpuściliśmy zgodnie z regułami sztuki w małej wódeczce, podzieliliśmy na pół, i znów na pół, co dawało 8 mg w ćwiartce płynu (nie w ćwierce wódki, bo nie chcieliśmy się najebać, tylko w jednej czwartej tego, co było, a było jakieś 100 ml). W smaku wódka oczywiście obrzydliwa.
Nie mogłem sie powstrzymać aby udzielic krotkiego opisu przezyc wywolanych zazyciem gałki.Po wnikliwym przeczytaniu wszystkich artykułow na ten temat na NG i Hypperalu postanowilem sie udac w poszukiwaniu galki calej.Schodzilem podeszwy do polowy zanim udalo mi sie takowa znalesc-byc moze mialem pecha byc moze nie-ale nie o to tu chodzi.o godzinie 16,30 starlem 6 calych slicznych galeczek i o 17 z kumpel wypislismy je pomieszane z 0,33 wody.smak nie byl wcale takie straszny jak opisuja,tylko te chepniecia....wychodzimy na miasto o 17,15 siadamy na ryneczku nie czujemy kompletnie nic.
Komentarze