USA. Nowy Jork otwiera pierwsze w Ameryce ośrodki wstrzykiwania narkotyków pod nadzorem

Nowy Jork otworzył we wtorek dwa pierwsze w Ameryce ośrodki, gdzie pod nadzorem będzie można wstrzykiwać narkotyki uzależnionym osobom. Ma to zmniejszyć liczbę zgonów z przedawkowania.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

polsatnews.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

238

Nowy Jork otworzył we wtorek dwa pierwsze w Ameryce ośrodki, gdzie pod nadzorem będzie można wstrzykiwać narkotyki uzależnionym osobom. Ma to zmniejszyć liczbę zgonów z przedawkowania.

Jak podał "New York Times", władze miejskie opisują obiekty zwane ośrodkami zapobiegania przedawkowaniu (OPC) jako "bezpieczne", umożliwiające narkomanom korzystanie z opieki medycznej, leczenia i usług społecznych. Są zlokalizowane w częściach miasta East Harlem i Washington Heights.

Gazeta poinformowała, że użytkownicy będą przynosić własne narkotyki. Przeszkolony personel zapewni czyste igły, a razie potrzeby nalokson.

Według biura burmistrza Billa de Blasio inicjatywa stanowi rozszerzenie usług, mających na celu ograniczenie szkód, wiążących się z narkomanią. Placówki powstały przy miejscach w których, aby zapobiec zakażeniom, uzależnionym ludziom dostarcza się strzykawki.

"Wiemy, że to właściwa droga ochrony"

- Nowy Jork jest liderem w walce z Covid-19, a walka o bezpieczeństwo naszej społeczności na tym się nie kończy. Po gruntownych badaniach wiemy, jaka jest właściwa droga ochrony najbardziej narażonych mieszkańców naszego miasta. I nie zawahamy się jej podjąć - uzasadniał de Blasio.

Uznał przedsięwzięcie za bezpieczny i skuteczny sposób na rozwiązanie kryzysu opioidów.

- Jestem dumny, że pokazuję miastom w tym kraju, że po dekadach niepowodzeń możliwe jest mądrzejsze podejście do sprawy - mówił burmistrz.

"To uratuje im życie"

Wypowiadał się na ten temat także miejski komisarz ds. zdrowia dr Dave A. Chokshi. Przedawkowanie ocenił jako zapalną sytuację w dziedzinie zdrowia publicznego. Wyjaśnił, że trzeba się tym zajmować jednocześnie z batalią z Covid.

- Zapewnienie ludziom bezpiecznej, pomocnej przestrzeni uratuje im życie i sprowadzi z ulicy, poprawiając jakość życia wszystkich zainteresowanych. Ośrodki zapobiegania przedawkowaniu są kluczową częścią redukcji szkód - przekonywał.

Zgodnie z informacjami lokalnego radia WCBS w 2020 roku z powodu przedawkowania narkotyków w Nowym Jorku zmarło ponad 2000 osób, 77 proc. zgonów wiązało się z fentanylem. Między styczniem a marcem tego roku odnotowano 596 zgonów. W opinii władz miasta stanowiło to największą liczbę zgonów z przedawkowania w jednym kwartale, odkąd rozpoczęto raportowanie w 2000 roku. Jak szacują OPC mogą uratować 130 istnień ludzkich rocznie.

Nowy Jork prekursorem

- Nowy Jork jest pierwszym miastem w USA, które otworzyło oficjalnie ośrodki zapobiegania przedawkowaniu, a rozważały to m.in. Filadelfia i Seattle. Podobne centra są już w Kanadzie, Australii i Europie - zauważyło WCBS.

Radio zwraca uwagę, że zdaniem zwolenników placówki te w obliczu realiów ratują życie, zapewniając miejsce obserwacji narkomanów pod kątem przedawkowania. Przeciwnicy widzą w tym moralną porażkę, sankcjonującą ludzi szkodzących samym sobie, zwłaszcza, że prawo federalne zabrania prowadzenia miejsc, w których zażywa się narkotyki.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-ACO-DMT
  • Dekstrometorfan
  • Miks

Lekkie zmęczenie fizyczne jak i emocjonalne. Przez trzy dni gościliśmy u siebie ojca Kosmo i jego partnerkę. A, że goście to byli zabawowi to i lały się oporowe ilości browarów, a Akodin z Thiokodinem sypały się garściami. Mój organizm przyjął to nadzwyczaj dobrze, a nawet tego wyczekiwał, hehe. Nie mam swobodnego dostępu do ww. substancji. I bogu dzięki. Jedynymi efektami ubocznymi nadmiernego, bądź co bądź, eksploatowania organizmu, była lekka zgaga i niewyspanie, z powodu dzwięków wydawanych przez mojego teścia, kiedy śpi. Przypominają pracujacy kombajn. Decyzja o wrzuceniu tryptaminy była spontaniczna. Reasumując: stan fizyczny: 7 na 10, psychiczny: 9 na 10. Czułam kompletny luz i świadomość, że nic nie ciąży mi nad głową i pierwszy raz od jakiegoś czasu wszystko układa się po mojemu, nawet bez mojej ingerencji.

  Opisywany trip miał miejsce wczoraj, czyli trzeciego maja. Cały dzień (właściwie to tydzień) obfitował w dosyć intensywne przeżycia. Do tego w ostatnim miesiącu pobijam rekordy w częstotliwości jedzenia DXM w dawkach antydepresyjnych. A jak wielu z Was zdaje sobie sprawę, poprzeczkę zawiesiłam sobie wysoko. Ostatnim psychodelikiem jaki przyjmowałam było 2c-t-4 tydzień wcześniej, co w moim przypadku nie powinno mieć wpływu. Poprzednim razem przyjęłam 25 mg 4-aco-dmt i 300 mg DXM.

  • Etanol (alkohol)
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz
  • Tabaka
  • Tytoń

I rok studiów, maj. Czekałem na to od kilku miesięcy. W dniu wzięcia "zastrzyk" adrenaliny, jednakże niepewność i lekki strach przed obcym, ogólnie bardzo pozytywne.

WSTĘP I TŁO

Jest to pierwszy raport, ale bardzo osobisty, toteż jest obszerny, tak dla nastawienia się.

  • Dekstrometorfan

Set & Setting - jeden z krakowskich akademików, piękna sobota około godziny 13, początek czerwca, skład: ja oraz współlokator, początkujący ćpun,

Wiek i doświadczenie - 21 lat, 68 kg, 184 cm, od 19 roku życia ogromne ilości THC w każdej postaci, do tego amfetamina oraz niemal wszystko co można "legalnie kolekcjonować",

Dawki - na początek 15x15mg acodinu, w sumie 45x15

  • MDMA (Ecstasy)
  • Tripraport

Gotowa na nowe przeżycia, kompletnie rozluźniona, oczekiwałam wrażeń sama w swoim łóżku.

Moja przygoda z narkotykami trwa już kilka miesięcy, być może dziwnie to zabrzmi, ale bardzo lubię ćpać sama w nocy. Nie muszę się wtedy obawiać kaca moralnego związanego z moim zachowaniem, każdy objaw zażycia substancji czuję bardzo dokładnie i potrafię się na nim skupić. Z kolei w towarzystwie, nie zwracam uwagi na szczegóły mojej fazy i czuję tylko, że mi przyjemnie. Kupiłam jedną niebieską tabletkę o nazwie punisher. Kilka osób ostrzegało mnie, że jest mocna, ale nie przejmowałam się tym bo jej degustacja miała odbyć się samotnie w domu.