Uprawiał konopie na strychu

Profesjonalną uprawę konopi indyjskich odkryli w poniedziałek policjanci, przeszukując strych jednego z domów w Zgorzelcu

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl

Odsłony

1524

Funkcjonariusze przeszukali całą posesję z pomocą psa wyszkolonego do wykrywania narkotyków. To była profesjonalna plantacja - naświetlaniem roślin sterował automat. Uprawa składała się z 84 krzewów w różnych stadiach wzrostu. Krzaki rosły w dużych donicach poustawianych w rzędach. Przy okazji wydało się, że plantator nielegalnie korzystał z prądu. Oprócz uprawy znaleziono w mieszkaniu około 5000 gotowych porcji marihuany.

Po południu policja zatrzymała podejrzanego o uprawę konopi indyjskich 26-latka. Zarzut: uprawa środków odurzających, handel narkotykami oraz kradzież prądu. Grozi mu za to do 10 lat więzienia. Funkcjonariusze zatrzymali również 19-letniego mieszkańca gminy Zgorzelec, który kupował narkotyki u zatrzymanego "plantatora", a potem sprzedawał je innym osobom. On też może trafić za kratki do 10 lat.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

ładne (niezweryfikowany)
strychowe poletko :)
gabryho (niezweryfikowany)
nie mialem pojecia, ze to az takie grozne!!! Bylem pewien, ze za gandzie placi sie kare i hUj! a tu... ja pierdziele... Dzieki za taka informacje! tera bede uwazal na te sprawy jak holera, bo jeszcze sobie zycie zmarnuje... raz jaralem z kumplem w parku:)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Inhalanty

dzień jak każdy inny, miałem ciśnienie żeby się czymś odrealnić

Wyszedłem z domu około godziny 19 w celu zakupienia paczki papierosów i gazu do zapalniczek w osiedlowym sklepie. Skąd ten chory pomysł mógł mi przyjść do głowy... Zaraz po wyjściu odpaliłem szluga i wziąłem pierwszego macha z butli. Po kilku sekundach poczułem mrowienie nóg i dziwnie "zakręcony" umysł. To był dopiero początek bo gdzieś około godziny spędziłem siedząc z dziewczyną i paląc szlugi, warto dodać że zanim do niej dotarłem to gaz już przestał działać.

II uderzenie (godzina 20:00)

  • Grzyby halucynogenne

Zastanawiam się trochę nad sensem pisania tego trip-reportu ale

postaram się spróbować coś sklecić z tego co mi w głowie zostało,

trochę dziwnie się czuje bo fakt faktem większość tripu to moje

własne, wyjątkowo osobiste przemyślenia którymi raczej nie mam ochoty

się dzielić, podejdę wiec do tematu bardziej -technicznie- i

przedstawię z tego co zapamiętałem trochę rzeczy które działy się

niejako na zewnątrz mnie a działo się aż za dużo.

  • Marihuana
  • Muchomor czerwony
  • Przeżycie mistyczne

ciekawość eksperymentu, piątkowy wieczór, mój dom, łóżeczko, kołderka, medytacja

Wszystko to wydarzyło się około 4 i pół roku temu. Zafascynowany historią rytualnego używania na Syberii, dobrze mi znanego (chociaż od innej strony) grzyba, opisami przeżyć i danymi, z których wynika, że nie jest on, aż tak, śmiertelnie trujący, jak mi się zawsze wydawało, postanowiłem, że koniecznie muszę go spróbować. Był to wszystkim dobrze znany muchomor czerwony. Pewnego wrześniowego dnia zebrałem 7 czerwonych kapeluszy, zdekarboksylowałem je w piekarniku i schowałem na później.

  • Oksybutynina
  • Pierwszy raz

Żadne. Wzięte kompletnie spontanicznie.

Dawka: 25mg

randomness