Ukradli broń i narkotyki z komisariatu

Marihuanę, heroinę i kokainę można znaleźć w komisariacie policji.

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl/PAP

Odsłony

2403
Piętnaście sztuk broni oraz marihuanę, heroinę i kokainę ukradli włamywacze z komisariatu policji w Lille w północnej Francji - poinformowały źródła policyjne.

Włamywacze dostali się do budynku wycinając metalowe pręty w oknie. Poza bronią i narkotykami włamywacze zabrali pieniądze i prawdopodobnie mundury policyjne.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

dragontears (niezweryfikowany)
nie moge... wlam do komisariatu... <br>co za wstyd dla policji - spojrzcie - skoro nie potrafia upilnowac wlasnych smieci, to co dopiero z domami obywateli... <br>
Gan (niezweryfikowany)
Skoro udało im sie we Francji gdzie policja napewno lepiej działa to w Polsce tez sie uda pewnie :)) czekamy na dalsze newsy ! <br>pozdro
rOoK!E (niezweryfikowany)
gratuluje pomyslowym zlodziejaszkom,u nas nazwali by ze byl to kolejny napad wolominskiej,pruszkowiskiej mafii lub lodzkiej osmiornicy,jezeli udalo sie to we francji to powinno sie udac u nas bo u nas policja bardziej przypomina bezmozgie yeti niz strozow prawa ktorego nawet wladza ustawodawcza ktora ustala te prawo go nie przestrzega,pozdrawiam i jesli ktos czyta te komentarze sposrod tych zlodziejaszkow-zapraszam do polski
leo (niezweryfikowany)
ale tym razem nie podali ile dziaek tych nielegalnych środkuw odużających znaleziono może tu trzeba w kilogramach liczyć?;D
QrA (niezweryfikowany)
jak to mowia &quot;najciemniej pod latarnią &quot; - faktycznie!!! :)
Jooseppe (niezweryfikowany)
ahahahahahhahahahahahahahahahaha <br>nie moge :))))) <br>ojebac policje z dragow :) <br>ale sie musieli wkurwic :)
shahid - flirtu... (niezweryfikowany)
hehe, pewnie pały same zabrały te narkotyki i teraz ostro imprezują;)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Sobotni wieczór. Pierwszy naprawdę ciepły w tym roku. Jestem 120km od domu, przyjechałem dzień wcześniej pomóc przyjacielowi w zakupie samochodu. Obydwoje jesteśmy nieco przygnębieni, bo ów samochód po dojechaniu pod dom zdążył się zepsuć. Wracamy od kolegi, mam zamiar zaraz zbierać się do siebie. W ciągu paru minut zapada spontaniczna decyzja, że zarzucamy kwas, który czekał na nas już od dawna i ciągle przekładaliśmy jego przyjęcie. Wcześniej z psychodelików mieliśmy doświadczenie z grzybkami, z resztą bardzo pozytywne doświadczenie. Zarzucamy z przyjacielem (R.) kartonik na pół.

  • Gałka muszkatołowa

Nazwa substancji: gałka muszkutołowa

Poziom doswiadczenia: dużo tego było, hehe...

Dawka & metoda: niecałe opakowanie, zjedzone


  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)

S&S: Wolna chata, większość czasu siedzieliśmy w małym (7,5m2) pokoju z zasłoniętymi firanami i ze zgaszonym światłem, podczas tripu raz wyszliśmy kupić browary

Dawka: 1,5g Benzydaminy, 225mg DXM i 2 piwa

O mnie: 16lat, 175cm, 55kg

Doświadczenie: THC, Amfetamina, Mefedron, Metedron, DXM, Alkohol, Datura, Gałka, Kodeina, Inhalanty, sporo shitu z dopalaczy

  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Ogromna ciekawość, dobry humor, miła atmosfera, towarzystwo współlokatorki, ogółem wszystko normalnie:)

Słowem wstępu, zdecydowałyśmy się z D.  na metocynę, bo lubimy próbować nowych rzeczy. A LSD nie było, więc z braku laku homecik zawitał w domciu. W tym raporcie opiszę właściwie tylko swoją przygodę, bo D. za bardzo nie miała fazy (a przynajmniej żadnych fizycznych objawów - po prostu siedziała i wkręcała się w muzykę, nie wiem co jej po głowie chodziło).

randomness