REKLAMA




Ukradła ponad 6 tysięcy i narkotyki, wszystko wpakowała sobie w miejsce intymne

Tłumaczyła się po mistrzowsku: „Nie wiem skąd to się tam wzięło”

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Najwyższy Czas!
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

689

Amerykańska policja zatrzymała 23-letnią Ashley Beth Rolland po tym jak jej chłopak zgłosił kradzież. Mężczyzna twierdził, że dziewczyna okradała go, gdy był pod prysznicem. Po zatrzymaniu policjanci odnaleźli skradzione pieniądze oraz narkotyki w… miejscu intymnym dziewczyny.

23-latka mieszkała przez ostatni tydzień z Eugene’em Dixem. Po jakimś czasie mężczyzna zorientował się, że gdy on bierze prysznic to Ashley „obrabia” mu w tym czasie mieszkanie.

W sumie zginęło mu ok. 5 tysięcy dolarów. Całą sprawę postanowił zgłosił organom ścigania, tym bardziej, że złodziejka uciekła i rozpłynęła się w powietrzu.

Funkcjonariusze policji odnaleźli Ashley jednak z początku nie znaleźli przy niej jej zdobyczy. Dopiero po dokładnej obdukcji okazało się, że w jej pochwie znajduje się plastikowa torebka z amfetaminą i 6233 dolary.

To już samo w sobie jest bardzo dziwne, natomiast samo wynalezienie tak ciekawej „kieszeni” na pieniądze i dragi jest mniej dziwne niż tłumaczenie kryminalistki.

Dziewczyna uważa, że nie ma pojęcia skąd to wszystko wzięło się u niej w tym miejscu. 23-latka trafiła do aresztu, natomiast szkoda, że nie podano do wiadomości publicznej w jaki sposób próbowała wytłumaczyć policjantom jak ktoś mógł jej ewentualnie podrzucić te „fanty”.

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Oxazepam
  • Pozytywne przeżycie
  • Temazepam

Strych szeregowca, rodzice i starszy brat na dole. Dobry humor, trochę zestresowany.

Chodzę do pierwszej klasy liceum. Interesuję się światem. W przyszłości chciałbym reżyserować filmy fabularne. Substancje ,,psychoaktywne,, traktuję po części jako środek poszerzający moje poznanie a po części jako zwyczajną rozrywkę. Po prostu to lubię.

W zeszłym tygodniu w piątek poszedłem na przysługujący mi urlop olimpijski (przygotowuję się do rejonowego etapu olimpiady z wiedzy o filmie i komunikacji społecznej). Już gdy oddawałem wniosek o urlop wiedziałem, że chcę coś wtedy chlupnąć. Myślałem, że jak zazwyczaj w piątek walne z kumplem po 300mg kody i na tym się skończy...

  • Marihuana

wyprawa na 1sze w życiu jaranie podczas lekcji :) żeby było śmieszniej to po jaraniu - powrót do szkółki na jakieś 4 lekcje :) no i jakby tego było mało - w ten dzień miała być wywiadówka...

10.09.2007

  • Dimenhydrynat



  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"

Zły humor po kłótni w domu. Dom kolegi. Kompletny brak oczekiwań, po prostu chciałem sobie ulżyć.

Historia ta miała miejsce we wrześniu tego roku. Szedłem właśnie do kolegi z siatką browarów. Byłem właśnie po dosyć nieprzyjemnej kłótni w domu, chciałem odreagować. Ziomek powiedział mi, że ma palenie. "Zajebiście!" — pomyślałem. Zrozumiałem to, będąc zatwardziałym marihuanistą, jako zaproszenie do konsumpcji marihuany. Jednakże, gdy byłem już na miejscu, okazało się, że byłem w błędzie.
Wchodzę do pokoju, rozstawiam browary na stole. Zdziwiłem się trochę tym, że w ogóle nie czuć zielska  wewnątrz. Byłem jednak zbyt zdesperowany i ogólnie podkurwiony, by się tym przejmować.

randomness