Twórcy "Trainspotting" i narkotyki

Twórcy kultowego film "Trainspotting" pisarz Irvine Welsh i aktor Robert Carlyle wracają do tematu narkotyków w swoim najnowszym filmie "Hotel California".

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

2473

Obraz oparty jest prawdziwej historii Jamesa Gilligana i Judith Payne, którzy zostali aresztowani w Tajlandii w 2000 roku za posiadanie marihuany i opium. Zdając sobie sprawę, że grozi im sześć lat więzienia, łamiąc warunki zwolnienia za kaucją i przekupując straż graniczną, uciekają do Malezji.

Nie wiadomo, kto wcieli się w główne role, ale Carlyle prawdopodobnie zagra jedną z drugoplanowych postaci oraz będzie producentem filmu. Welsh napisał scenariusz do obrazu.

Obaj panowie spotkali się wcześniej na planie "Trainspotting", który powstał na podstawie autobiograficznej książki Irvina Welsha, opisującej światek edynburskich narkomanów. Wyreżyserował go Danny Boyle, mający na swoim koncie "Płytki grób". Współtwórcami sukcesu byli również scenarzysta John Hodge i aktor Ewan McGregor.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

AleX (niezweryfikowany)

bardzo pozytywnie, z miejsca moge powiedziec ze ten film bedzie kultowy :>
(niezweryfikowany)

Najlepsza rolę miał Spud, powinien za nia dostac oskara.
jacenty (niezweryfikowany)

to bedzie zapewne ciekawy obraz :)
Armaggedon (niezweryfikowany)

Byłem paliłem.. polecam gorąco
STOKROTKA (niezweryfikowany)

Film jest świetny, a książka jeszcze lepsza!
Zajawki z NeuroGroove
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tripraport

A różne bywały...

Wdech.... Wydech.... Wdech.... No dobra. Jestem już gotowy. Stoimy z Kleofasem jak zwykle oparci o drzewa. Pogoda jest w sam raz. Miejscówka wolna od niemalże wszelkich człowieczych dzieł (prócz telefonów, lufki... no i całej reszty...). Więc można nabijać. Mix bliżej nieznanych składników (choć producent przekonuje, że są to ekstrakty roślinne, wyłącznie naturalny bajer) twardo osiada we wnętrzu przyjemnie chłodnego szkiełka... Zakrywam wylot dłonią przed wiatrem, trochę się męczę z odpaleniem... Pierwszy buch.... O jaaaaa. Dochodzę do ciekawych wniosków.... Jakich?

  • Amfetamina

DES MOINES w stanie Iowa (10 Czerwiec 2002 roku, godzina 10:38)



Dla obcych, Debra Breuklander wygladała na niezmordowaną samotną matkę trojga dzieci. Miała nienaganny dom na przedmiesciach zamieszkanych przez klasę średnią, doskonałą wiarygodność kredytową, była też przewodniczącą komitetu rodzicielskiego w szkole, do której uczęszczały jej dzieci.



Była także uzależniona od metaamfetaminy i sprzedawała ją by związać koniec z końcem.



  • Grzyby halucynogenne

po pierwsze chcialem was ostrzec przed grzybkami z miasta ktore sie zwie wawa...jedyna moja jazda po (!) 120

grzybach i to w dodatku z wywaru byla taka ze jak sie czemus bardzo dokladnie zaczynalem przygladac to wtedy

zaczynalo sie zmieniac i deformowac...cos jak po polowce kwasa np turbo rowera 2000... takie cienikie nic....a i

jeszcze jedyne co bylo smieszne w tym wszystkim to to ze przez 3 godziny stalem pod prysznicem...odkrecilem wode i

  • LSD-25
  • Użycie medyczne

W sumie na żywioł, noc, pokój i podwórko

Tytułem wstępu:

Nie mam pewności czy zażyta przeze mnie substancja to LSD-25, ponieważ przebieg tripu był nietypowy.

Był to drugi znaczek zakupiony od tego samego dostawcy z marketu na TORze. Za pierwszym razem miesiąc wcześniej nie zadziałało w ogóle.

Celem zażycia była terapia szokowa - pobudzenie niedziałających prawidłowo obszarów mózgu - oraz w miarę możliwości osiagnięcie tych wszystkich rzeczy, które zabrała mi choroba.