Może to śmiesznie zabrzmi ale dla mnie to był prawdziwy dramat i koniec świata. Zakwasiłem z qmplem w wawie na starówce, usiedliśmy pod Zygim i odjeżdżamy.
W trakcie kontroli przesyłek przeprowadzonej w jednej z firm kurierskich, mundurowi z kujawsko-pomorskiej KAS ujawnili i zabezpieczyli 27 gramów suszu roślinnego z substancją psychoaktywną oraz 12 tzw. znaczków LSD (kartoników nasączonych substancją narkotyczną). Podejrzane paczki wskazał czworonożny funkcjonariusz Służby Celno-Skarbowej, labrador Lilou wyszkolony do wykrywania narkotyków.
W trakcie kontroli przesyłek przeprowadzonej w jednej z firm kurierskich, mundurowi z kujawsko-pomorskiej KAS ujawnili i zabezpieczyli 27 gramów suszu roślinnego z substancją psychoaktywną oraz 12 tzw. znaczków LSD (kartoników nasączonych substancją narkotyczną). Podejrzane paczki wskazał czworonożny funkcjonariusz Służby Celno-Skarbowej, labrador Lilou wyszkolony do wykrywania narkotyków.
Postępowanie w sprawie prowadzi Urząd Celno-Skarbowy w Toruniu. Zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii, wprowadzanie do obrotu substancji psychoaktywnych podlega grzywnie i karze pozbawienia wolności do lat 5.
W innych wytypowanych do kontroli przesyłkach nadanych w województwie mazowieckim, mundurowi znaleźli łącznie 111 sztuk tabletek i ampułek sterydów anabolicznych oraz leków na odchudzanie i potencję. Zgodnie z właściwością, nielegalne leki przekazano Policji. W sprawach toczą się postępowania wyjaśniające.
W trakcie prowadzonych rewizji, funkcjonariusze KAS ujawnili również 4 damskie torebki wyprodukowane w Chinach. Niska wartość towarów zadeklarowana przez nadawcę oraz sposób naniesienia niektórych znaków towarowych znanych i renomowanych marek wskazywały, że kontrolujący mogą mieć do czynienia ze zwykłymi podróbkami. Torebki zatrzymano, a ich faktyczną wartość oszacowano na ponad 40 tys. złotych. O ujawnieniu zostaną powiadomione kancelarie prawne, reprezentujące właścicieli podrobionych znaków towarowych. Osobom zamieszanym w obrót towarami podrabianymi, za złamanie przepisów ustawy prawo własności przemysłowej grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 2 lat.
Wzmożone kontrole przeprowadzane w ostatnim czasie przez funkcjonariuszy KAS w firmach kurierskich, związane są z rosnącym ryzykiem przesyłania nielegalnych towarów, wywołanym zwiększeniem ilości transakcji zawieranych online w okresie pandemii.
Może to śmiesznie zabrzmi ale dla mnie to był prawdziwy dramat i koniec świata. Zakwasiłem z qmplem w wawie na starówce, usiedliśmy pod Zygim i odjeżdżamy.
nazwa substancji: Tussipect - 15 tabletek
Alkohol - piątek wieczór, kto by to zsumował
Marihuana - podobnie
poziom doświadczenia: marihuana - 1.5 roku codziennego palenia (ze sporadycznymi kilkudniowymi przerwami) wcześniej okazjonalnie raz lub dwa razy w miesiącu, amfetamina - ok. 5 razy w całym moim 21-letnim życiu, extasy - trochę więcej niż amfetamina ale dużo mniej niż baka, alkohol - różne postacie i dawki (za dużo by się trzeba rozpisywać)
polana obok którejś z wiosek, 4-6 osób zależnie od momentu, atmosfera dobra, tj. wszyscy nafurani, nikt przesadnie napity
Jako że miało to miejsce w tamtym roku i nie jestem w stanie opisać wydarzeń chronologicznie, skupię się na samym doświadczeniu, gdyż było unikalne, i pomimo dwóch prób odtworzenia wygląda na to, że raczej nie daje się powtórzyć eksperymentalnie. Było to w listopadzie 2012, miałem jechać w pewne miejsce, w które ostatecznie nie pojechałem, sfrustrowany i z nadmiarem gotówki w portfelu zaproponowałem kumplowi wspólne ćpanie. Nie miałem ochoty na alko (jak zawsze), ani palenie(jak nigdy), po chwili negocjacji postanowiliśmy udać się do apteki celem zakupu Acodinu. Był tylko jeden.
Grudniowy wieczór, światła lamp - pozytywne nastawienie (powracałem do haszu po dłuugim czasie bo nie można go było nigdzie dostać)
Moja przygoda z haszyszem zaczęła się już rok wcześniej przed opisywanym tripem, paliłem to w miarę często bo i było dobrze dostępne, kopało i ogólnie dostarczało masę pozytywnych wrażeń, przynajmniej wtedy gdyż od tamtego czasu zacząłem bawić się w chemole regularnie. Mieszanki ziołowe, syntetyki wszelkie oraz benzo zmieniły mój sposób postrzegania świata, odkąd dowiedziałem się o derealizacji zacząłem się o nią bać, bałem się tego że zacząłem dostrzegać u siebie objawy zaburzeń schizotypowych - to bardzo ważne w kontekście opisywanego tutaj tripa.