Telefon zaufania przeciw narkotykom

Wolontariusze doradzają, jak poradzić sobie z uzależnieniem od narkotyków lub jak wyciągnąć z niego znajomych

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

2236
Co weekend do Kontaktu dzwoni kilkanaście osób. Wolontariusze doradzają im, jak poradzić sobie z uzależnieniem od narkotyków lub jak wyciągnąć z niego znajomych. - Niestety, ilość dzwoniących nie oddaje skali problemu - ubolewają wolontariusze

Błażej Zimnak: Komu możecie pomóc?

Marek Czartoryski, Stowarzyszenie "Ocalić Szansę": Studenci spotykają się z narkotykami głównie w dwóch miejscach: na imprezach, tam króluje marihuana, i podczas sesji, kiedy niektórzy "wspomagają się" amfetaminą. Kontakt działa dla osób, które już miały styczność z narkotykami i boją się uzależnić, oraz dla tych, którzy sami nie biorą, ale mają uzależnionych lub biorących znajomych i chcą im pomóc.

A na czym polega Wasza pomoc?

- Tych, którym potrzebna jest pomoc specjalistyczna, kierujemy do odpowiednich miejsc, np. do poradni, informujemy, jak zacząć się leczyć. Niektórym wystarcza tylko rozmowa z naszymi wolontariuszami. Wielu studentów dzwoni właśnie po to, żeby pogadać i uspokoić się.

Czy poza telefonem robicie coś jeszcze?

- Współpracujemy z Uniwersytetem Wrocławskim, który prowadzi akcję "Uczelnia wolna od narkotyków". Do każdego indeksu dokładamy ulotkę informacyjną o telefonie.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

KRET (niezweryfikowany)
a co z numerem?? mam nadzieje ze komurkowym. jakis glupi esemesik czy cos w ten desen?hue hue
. (niezweryfikowany)
no fakt, niezly z ciebie krecik...
. (niezweryfikowany)
no fakt, niezly z ciebie krecik...
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo wiele osób, zarówno z mojego otoczenia, jak i tych w Internecie, także tutaj na neurogroove, wskazuje na fakt, że marihuana po pewnym czasie nie działa już tak samo. Każdy kto trochę już w życiu popalił z całą pewnością wspomina z rozrzewnieniem "banie jak za starych czasów". Nie mówiąc już o tym, że wiele osób popada w stany depresyjne kiedy palą bardzo dużo. Sam mam wśród znajomych kilka takich przypadków, wraz z próbami samobójczymi. Wielu z nich nabawiło się silnego urazu i nie tykają już oni marihuany. Jak to jest, że na jednych działa lepiej, a na innych gorzej?

  • Pozytywne przeżycie
  • Szałwia Wieszcza

"Jesteśmy herosami!"

Ponownie.

Ja- ta iluzja. Iluzja. Iluzja. Po drugiej stronie wymiarowego lustra. Ja- piszę.

Szałwia Czarownika nie dostała swojej nazwy przez przypadek. Potrafi dać magię. I taka właśnie magia spływa na umysł z chwilą wypuszczenia bucha.

  • Bad trip
  • LSD

Bardzo pozytywne nastawienie z lekkim stresem przed nieznanym, każdy z nas miał wielką chęć spróbować. Miejscówka na trip to dom u kumpla. Czas akcji to zimowy wieczór. Każdy z nas miesiąc przed tripem zaprzestał brania jakichkolwiek używek żeby możliwie najlepiej się przygotować.

Witam.
Chciałbym tutaj opisać swojego(oraz po części moich kumpli- Piotrek, Seba i Adam) tripa po substancji która miała być LSD i jednocześnie spytać z czym mogliśmy mieć do czynienia.

Wpadły nam w ręce kartoniki z myszką miki od znajomego dilla z Wawy, który powiedział nam że na jednym kartonie mamy 240mikrogram.
Pierwsze co to wzięlismy kawałek z jednego kartona i wrzuciliśmy na tester eztest LSD and other indoles. Dopiero po 40minutach karton zmienił barwę wraz z substancją do testowania na lekko różowy - wg testera miało to oznaczać że test był pozytywny.

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Zdecydowałem się, ze względu na problemy w domu, samo jednak nastawienie było pozytywne, z drugiej strony bałem się jakichś efektów ubocznych typu halucynacje.

Całość zaczęła się 30 kwietnia ubiegłego roku. Chociaż w sumie trochę wcześniej, bo 29 dnia tego miesiąca dostałem propozycję. Zaczęło się od wagarów i graniu u kolegi w fife. Był tam też jeszcze jeden, który zaproponował mi "palitko". Gorliwie odmawiałem, jednak kolejnego dnia po dostaniu ostrej reprymendy od matki zadzwoniłem z pytaniem: "Aktualna propozycja?". On odpowiedział, że tak, dogadaliśmy się w kwestii pieniężnej (która wyniosła mnie aż 15zł) i umówiliśmy się w znanym nam obu miejscu.