Tarnów: Czy miasto skorzysta z łódzkiego straszaka na walkę z dopalaczami?

Tarnów przygląda się Łodzi, która twierdzi, że znalazła skuteczny sposób na zamknięcie sklepów z dopalaczami. Łódzcy urzędnicy postanowili wykorzystać jeden z artykułów Kodeksu Cywilnego, który mówi o tym, że właściciel budynku powinien powstrzymać się od działań, które przeszkadzają sąsiadom.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

rdn.pl
Jadwiga Kozioł

Odsłony

96

Tarnów przygląda się Łodzi, która twierdzi, że znalazła skuteczny sposób na zamknięcie sklepów z dopalaczami. Łódzcy urzędnicy postanowili wykorzystać jeden z artykułów Kodeksu Cywilnego, który mówi o tym, że właściciel budynku powinien powstrzymać się od działań, które przeszkadzają sąsiadom.

Tamtejszy magistrat wysłał do firm sąsiadujących z dopalaczami odpowiednie pisma i sporne sklepy zostały zamknięte. Czy Tarnów skorzysta z łódzkiego sposobu? Prezydent Roman Ciepiela twierdzi, że się temu przygląda, ale widzi kilka problemów. – To jest podpowiedź dla tych właścicieli, których interesy cierpią z powodu takiego niedobrego sąsiedztwa. Przy Wielkich Schodach miasto nie ma własności i nie możemy zastosować takiego schematu jak Łódź. Zobaczymy, czy jest to skuteczne. W Łodzi się mówi dopiero, że jest to groźba wysłana do właścicieli nieruchomości, którzy udzielają najmu takim handlarzom – mówi.

Pytamy więc prezydenta, jaki ma swój pomysł na walkę z łatwym dostępem do dopalaczy w Tarnowie? – Restrykcje to jest jedno, natomiast trzeba informować ludzi, że to jest szkodliwe, przestrzegać, instruować nauczycieli, co się zresztą dzieje. Organizujemy im spotkania z terapeutami, warsztaty – odpowiada Roman Ciepiela.

Od wielu miesięcy mieszkańcy organizują protesty pod jednym ze sklepów z dopalaczami przy Wielkich Schodach. Według naszych nieoficjalnych informacji, sklep ma się przenieść w inne miejsce, a dilerzy mają już nowe sposoby na rozprowadzanie tych kolekcjonerskich, niezbadanych i bardzo niebezpiecznych dla zdrowia produktów. Przerzucają się na handel uliczny w samochodach. Tak jest już np. w Krakowie.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Alprazolam
  • DOC
  • Pozytywne przeżycie

Mieliśmy nie brać, ale bierzemy! (Ja i P.) Miły wieczorek przy piwku. Oglądaliśmy Britain's Got Talent, który wprowadził nas w bardzo wesoły klimat. Przeprosiliśmy się za wszystkie podłe sprawy ;) Poprosiliśmy Wielki Umysł o wyrozumiałość :D

Informacja: To nie jest trip t.rydzyka, jestem jedynye osobą, zamieszczającą trip kumpla, który nie ma tu konta. Mój własny trip, mam nadzieję, wkrótce. Wstępnie umieszczone w kategorii LSD, po researchu okazuje się, że to DOC

Wrzuciliśmy 1 mg Xanaxu (Alprazolam) Slow Release. Nastrój: Bardzo miły, zrelaksowany. Lekkie podniecenie. Siedzimy w pokoju, całe piętro jest nasze, nikogo oprócz nas nie ma. Oglądamy Donnie Darko i czekamy na... boom :)

  • MDMA (Ecstasy)

Substancja: MDEA

Drogi Neurogroove!

Dawno już tu nie zawitałem z swoim TRem, a że namawiał mnie pewien pan ze szczerbatą mordą i podbitym okiem, a nadarzyła się okazja by podzielić si z wami doświadczeniami więc jestem i piszę :)
Warto się podzielić gdyż mowa tu nie o MDMA jak mniemałem swego czasu lecz o jej pokrewnej postaci, trochę lżejszej substancji EVĄ też zwaną.

W ową panią zaopatrzyłem się już jakiś czas temu, oczywiście miała to być ta najprawdziwsza z prawdziwych esktaza. 170/g, cena całkiem znośna.

  • MDMA (Ecstasy)

Mnie sie sylvek zaczal dosc wczesnie, cos kolo 9 rano. co 4-5 godzin pol warszawskiego mitsu (pozdro dla tego co on juz wie :)) w sumie jakies 150-200mg w ciagu 12 godzin. wszystko na pusty zolad4k, w ciagu calego dnia nie bylo mowy o uczuciu glodu a po jakichs 16 godzinach postu poczulem ze cos tam ssie w srodku. ale nic nieprzyjemnego. z poltorej godziny od pierwszego gorzkiego przyszlo to genialne ciepelko. pani szefowa restauracji byla aniolem, teraz mi sie nasunelo zajebiste okreslenie- muminek. kobieta byla czysto muminkowa.

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Set: Lekki strach i niepewność przed nieznaną substancją i związanymi z tym efektami, uczucie ciekawości, ekscytacja generalny nastrój dobry, lekko zmęczony, nastawiony na przeżycia mistyczne. Setting: Wraz z przyjacielem, puste mieszkanie, lekko zacieniony pokój z niewielkim punktowym źródłem światła, w tle leci cicho spokojna muzyka.

          Jako że jest to mój pierwszy raport, nie mam jeszcze wyuczonego schematu opisu doświadczenia, zatem poniższy tripraport może wydawać się niepełny lub napisany bardzo chaotycznie. Pomijając fakt, że od momentu doświadczenia minęło ponad dwa tygodnie (w momencie pisania tego tekstu, a pięć tygodniu w dniu publikacji) i nie wszystko już pamiętam, wiele z rzeczy, które widziałem lub doświadczyłem, jest mi niezmiernie ciężko wyjaśnić lub sensownie przedstawić.  No, ale do rzeczy: